Rozciąganie napletka i higiena

pawel1

New member
Otoz dzisiaj mialem wizyte u pani urolog, oczywiscie lekki stres był. Wchodze do gabinetu i mowie, ze mam stulejke calkowita, ona nic nie pytała i powiedziala bym sie polozyl i zsunal spodnie. Wziela ona mojego czlonka i zsunela go w stanie spoczynku, ze po raz pierwszy zobaczylem wrecz calą żołądź, bylo to troche nieprzyjemne a ja jestem na tym punkcie bardzo wrazliwy gdy probowalem powolutku zsuwac napletka samemu, ona to zrobila w 3 sekundy moze. Bylem wrecz w ogromnym szoku, oczywiscie penis byl brudny i bylo troche mastki, ona powiedziala, ze jeszcze tak brudnego siusiaka to nie widziala i powiedziala zebym to wyczyscil pod prysznicem gąbką. Bylem wystraszony i pytalem czy nic mi sie nie stanie jak bede tak rozciagal napletka, czy tam nic nie peknie itp. Ona odpowiedziala, ze nie i zebym pod prysznicem sobie rozciagal tak jak ona to zrobila i zebym wyczyscil to porzadnie. I mowila, ze nie widzi jakichs wskazan na zabieg, mam przyjsc za miesiac i wtedy ona to zobaczy i powiedziala, ze jak cos to wypisze jakas specjalna masc na rozciagniecie jeszcze napletka.

i mam pytania :
Czy napletek jest tak rozciagliwy?? ja te kilkanascie lat go nie rozciagalem tak jak ona to zrobila w chwile, moze temu ze tego nie robilem mam wrazenie ze mam stulejke calkowita?

Czy moze ktos tu jest co miał podobną sytuacje, gdzies juz widzialem jak ktoś pisal, iż urolog zsunal mu napletek tak jak mi i tak samo 1szy raz zobaczyl swoja zoladz?

edit: przed chwila bralem prysznic i sciagnalem do polowy zoledzi napletek i wyczyscilem z mastki, nastepnie sciagnalem go do konca zoledzi, ze cala zoledz mialem widoczna, a napletek ladnie sie tak ulozyl i sam pod koniec sie rozsuwal, z odprowadzaniem napletka tez nie bylo klopotu , bo napletek nie sciska mi zoledzi, przylega, ale nei jest ciasno i normalnie odprowadzam. Bylem w sporym szoku, nie dosc ze widzialem caly zoladz i nie bolalo mnie to w ogole, mialem wrazliwosc na poczatku ale po momencie macania wrazliwosc osłabła i to mocno. Mam nadzieje ze podczas wzwodu nie bedzie wiekszych problemow, wydaje mi sie ze musze po prostu codziennie przy kapieli go rozciagac i przede wszystkim zadbac o higienie

Z gory dziekuje za wszelkie odpowiedzi
 

apolakipsa

New member
Re: rozciąganie napletka i higiena

jak sie czlowiek rodzi ma sklejony napletek, ktory pozniej sie sam odkleja, nie wiem czy chodzi o przegapienie tego momentu czy pozniejsze zaniedbania w kazdym razie jak sie nie dba o higiene mastka sie zbiera i moze sie skleic ponownie!


Potem powstaja mity rozciagaczy co wyleczyli stulejke w jeden dzien czy tydzien naciagajac


Oczywiscie mozesz miec jeszcze jakis problem ale to okaze sie podczas wzwodu



pozdro!
 

pawel1

New member
Re: rozciąganie napletka i higiena

niedlugo 18 lat skoncze, i juz sciagam napletek, ze cala zoladz widze, napletek siedzi w rowku, mysle ze jak jeszcze pocwiczylbym to bym jeszcze sciagnal napletka, to tak naprawde 1szy dzien po wizycie, a juz wymylem prawie cala mastke, jeszcze troche w rowku zostalo, wrazliwosc spadla i to znacznie, jestem dobrej mysli!!!

a tak btw Sławek czemu pytasz o moj wiek?
 

sławek83

Moderator
Re: rozciąganie napletka i higiena

Z tego co piszesz wnioskuję że od zawsze mogłeś ściągać napletek ale nie robiłeś tego bo się czegoś bałeś. Ale w twoim wieku nie wiedzieć o tym że trzeba to robić?? A co gorsza nie umieć??
 

apolakipsa

New member
Re: rozciąganie napletka i higiena

Sławku on poprostu myslał ze ma stulejke, wiec bał sie ze cos sobie uszkodzi a nie wiedział bo mu nikt nie powiedzial, skoro to dla niego byla sytuacja ktora mial od zawsze, jestem w stanie nawet go zrozumiec



ze trzeba sciagac napletek wydaje sie oczywista ale kazdemu ktos, kiedys powiedzial i pokazal co i jak
 

pawel1

New member
Było dokladnie jak mowi apokalipsa, dopiero gdzies w gimnazjum wiedzialem, ze napletek sciaga sie z zoledzi, probowalem i tak jakbym mial stulejke, balem sie mocniej, bo jeszcze cos peknie itd, wiedzialem, ze cos nie tak, znalazlem na necie, iz jest to po prostu stulejka, wiec tego nie tykalem i pomyslalem, ze z czasem pojde do urologa, ide a tu rachu ciachu napletek sciagniety, bylem w szoku totalnym, troszke zabolalo, ale nie ma co sie dziwic, nigdy tego mi nie robiono, 18 lat zoledzi nei widzialem, czyli nigdy! Pani urolog mowi ze nie widzi tu jakichs wskazan na zabieg, ale musze to wymyc bo az wstyd, tak brudnego siusiaka to ona nie widziala!! bylem w szoku, myslalem , ze jakas chora kobieta, a ona do mnie, zebym sie uspokoil, i w domu sciagal i przemywal, bylem pewien ze tego sam nie zrobie, drugi dzien a tu elegancko sciagam jak ona mi to robila, jeszcze sa utrudnienia, bo jest brud(taki osad) co skleja troszke napletka jeszcze, pod spodem pelno mastki, ktora zajmowala duza czesc pod napletek, bylo tego naprawde sporo i oczywiscie zdeczka smrod, juz prawie calosc wymylem, za miesiac mam do niej przyjsc z czystym siusiakiem. Przepraszam ze wszystko w ciagu, ale po prostu chce zapisac wszystkie mysli za nim uciekna :p
 

pawel1

New member
juz wymylem w calosci siusiaka z mastki, sporo tez bylo takich wrecz plastrow ktore wygodnie sie osiadly pod zoledziem, tam w tym rowku, zostal mi szary osad na zoledzi i na krawedzi przy rowku, ale juz sporo sie obmylo, i mam pytanie jak bardzo powinen sie sciagac napletek, wiadomo ze z tylu trzyma tez wedzidelko, przepraszam za takie elementarne pytania :p
 
Do góry