Pytania przed zabiegiem :)

Malutki

New member
Witam


Dzisiaj byłem u urologa, potwierdziły się moje obawy - mam za krótkie wędzidełko, które wymaga ingerencji chirurgicznej. Termin zabiegu mam wyznaczony na 9 lutego, czyli w środę za tydzień. W związku z tym mam pytanie:

12 lutego mam szkolenie na strażaka I stopnia (jestem druhem OSP), które wiąże się z aktywnością fizyczną. Będzie to 3 dni po zabiegu, kiedy to rana będzie stosunkowo świeża. Czy są jakieś przeciwwskazania do tego typu rzeczy, istnieje niebezpieczeństwo dla gojącej się rany po zabiegu ?

Bardzo proszę o opinię na temat tej sprawy :)

Dziękuje z góry i pozdrawiam :)
 

Loft

New member
Malutki napisał:
Dzisiaj byłem u urologa, potwierdziły się moje obawy - mam za krótkie wędzidełko...
3 dni po zabiegu
Jeśli to będzie tylko wydłużenie wędzidełka to może nie ale jeśli jakaś plastyka, obrzezanie to pewnie będzie kłopot jeśli masz być na 100 proc sprawny...
 

Malutki

New member
Chirurg tłumaczył - "natniemy i zszyjemy poprzecznie", więc podejrzewam, że to zwykłe przedłużenie.
 

Malutki

New member
Ok, w środe miałem zabieg, więc jestem już 5 dni po ;)

W środę na 7 rano miałem zgłosić się do gabinetu zabiegów planowanych, gdzie podpisałem papiery, przebrałem się w piżamę i zaprowadzono mnie na oddział Urologiczny (byłem tam koło 7:40). Na oddziale dostałem własne łóżko, w którym miałem oczekiwać na podanie jakiejś tabletki. O godzinie 9:00 zostałem ogolony na zero ;) O 10:00 dostałem tabletkę, a godzinę później wylądowałem na sali operacyjnej. Zabieg przebiegł bardzo szybko. Najpierw dostałem 4-5 zastrzyków znieczulających w podstawę prącia, a gdy po 10 minutach środek zaczął działać, chirurg zabrał się za operacje. Nie odczuwałem żadnego bólu - pomijając te podczas zastrzyków, no ale to normalne i nie ma się czego bać. Samo przedłużenie wędzidełka nie trwało dłużej niż 10-15 minut. Po wszystkim zostałem przewieziony z powrotem do łóżka, gdzie po jakiejś godzinie dostałem wypis do domu.

O dziwo nie założyli mi żadnego opatrunku, jedynie lekarz poleci by 2 dni po zabiegu przemyć ranę wodą z mydłem i uważać na wzwody. Dodał, że rana może intensywnie krwawić przez 2-3 dni, jednak na drugi dzień od zabiegu nie zauważyłem ani kropli krwi (dzisiaj jedynie troszkę, dosłownie troszeczkę poleciało mi krwi, ale to przez poranny wzwód ;) ).

Tak jak wspomniałem jestem 5 dni po zabiegu. Na razie to co się odważyłem zrobić, to ściągniecie napletka z żołędzia by odsłonić szwy i przemyć. Przemywanie odrobinę boli, ale praktycznie tego nie czuć. Sam wacek wygląda na prawdę ok, nie ma żadnej rany, a gdyby nie to, że mam szwy to nie podejrzewałbym, że miałem przeprowadzany jakiś zabieg ;)
 

Malutki

New member
Ok jestem już po 9 dniach od zabiegu. Dzisiaj próbowałem ściągnąć napletek maksymalnie jak się tylko da i się troszeczke zawiodłem ;/

Przed zabiegiem było tak, że mogłem go ściągnąć z żołędzia i zatrzymywał on się bezpośrednio za żołędziem w rowku - zero bólu, ucisku. Teraz jest to samo jednak po próbie odciągnięcia napletka bardziej w dół mogę go odciągnąć tak na może 0,5cm i dalej nie moge.

Boje się, że podczas stosunku ścianki macicy będą go próbowały napletek ściągnąć bardziej (tzn rozsunąć po całym penisie) i będę odczuwał ból ;/

Moje obawy są słuszne ?
 

Loft

New member
Nie mam pojecia jak to wygląda po plastyce ale póki co u mnie (obrzezanie z wycięciem wędzidełka). Wygląda to tak: mogę naciągnąć resztkę napleta na żołądź ale zsunąć jej do jajec już nie mogę. Może kwestia lekkiej opuchlizny, może coś innego. Poczekamy, zobaczymy...
 

bezczel

New member
Apropos L4 napiszę tak. Osobiście pracuję w pozycji siedzącej i myślę, że te 3dni po zabiegu mogło by być wystarczające żeby wrócić ale fizycznie to ja bym się nie odważył. Nie wiem jak inni ale mi np. ciężej się siada. Jak raz zarzuciłem nogę na nogę to mi krew poszła bo coś się naciągnęło za mocno, nie mogę jeździć za długo autem bo mnie pobolewa. Oczywiście każdy jest inny więc nie ma co generalizować.
 
Do góry
TOPlist