Pytania dotyczące postępowania po zabiegu

PangeaPL

New member
Witam. Postanowiłem napisać post na tym forum, ponieważ widzę, że pomagacie sobie nawzajem w męskich sprawach.
5 dni temu (Czwartek, 19.02) poddałem się operacji usunięcia stulejki (plastyka napletka). Założyli mi szwy rozpuszczalne i mam odnośnie nich i samego zabiegu kilka pytań.
A więc:
1) Kiedy będę mógł odsłonić żołądź ?
2) Kiedy i jak będę mógł zdjąć szwy ? (Czy może ten zabieg wykonywany jest u urologa ?)
3) Jeżeli lekarz wykonujący operacje, nie przepisał mi NICZEGO do używania na penisie, to czy mogę stosować np. Octenisept
4) Lekarz nie powiedział mi jak zmieniać opatrunek, ani jak często to robić. Mimo to, robię to przy każdym jednorazowym oddaniu moczu. Czy to dobrze ?
5) Podczas oddawania moczu, zauważyłem, że cześć moczu zostaje pod napletkiem i nie mogę się go pozbyć (dopiero sam "wypływa" - tu przepraszam za takie ohydztwo - po pewnym czasie ).

Z góry BARDZO dziękuję za wszelkie odpowiedzi :) !
 
Po pierwsze wrzuć zdjęcia - na ich podstawie najłatwiej to będzie ocenić.

1) Tu ważne jest foto a poza tym poczekaj na opinię kogoś kto miał obrzezanie częściowe. Nie pamiętam kiedy chłopaki polecali się tym zajmować ale ja akurat w piątym dniu robiłbym to już NA PEWNO. 5 dni to wystarczająco dużo czasu aby rana się zasklepiła.
2) Sam piszesz, że rozpuszczalne :) Co chcesz zdejmować?
One owszem, będą czasem potrzebować delikatnej pomocy przy wychodzeniu ale równie dobrze może do nich nie zaglądać przez 2 tygodnie i po tym czasie nie powinno być już żadnego (jeśli to cienkie nici, jeśli grube może się zdarzyć, że poczekasz dłużej). Oczywiście nie jest to temat który należy całkowicie olać bo bardzo sporadycznie zdarzają się sytuacje, że szwy nie chcą się rozpuszczać ale tym na dziś się nie przejmuj.
3) Nie tyle możesz co POWINIENEŚ. Szkoda, że piszesz dopiero w 5 dniu. Przez ostatnie 120 godzin "polewałeś" ranę bakteriami. Teraz możesz nadrobić zaległości ale pamiętaj (!) - psikaj na ranę a nie do ujścia cewki moczowej ;). Dodatkowo możesz stosować maść Betadine, która również przyspieszy gojenie.
4) Zmieniasz opatrunek a nie widzisz żołędzia? Wybacz ale nie bardzo rozumiem jak byłeś szyty.
Tak czy siak przesadnie częste zmiany opatrunku nie są konieczne. Owszem - lepiej nie chodzić w mokrym opatrunku a już na pewno nie takim z moczem ale z czasem powinieneś ograniczać używanie opatrunku. Jeśli zaś potrzebujesz koniecznie "ochrony" to owijaj sprzęt - że tak to narysuję - {|} - w ten sposób. Z przodu do tyłu jedną gazą jałową.
Pamiętaj, że rana bez opatrunku szybciej się goi.
5) No cóż - właśnie po to się obrzezałeś, żeby unikać takich sytuacji. Jak tylko dasz radę odciągać delikatnie napletek, staraj się tak sikać żeby bakterie nie dostawały się do rany.



No i najważniejsze. Noś penisa uniesionego do góry - mam nadzieję, że już to robisz.




Ale się rozpisałem.
 
Ciekawa sprawa.
Nie wiesz czy lekarz wyciął zewnętrzny, czy wewnętrzny napletek?

Ja sobie nie przypominam takiego sposobu obrzezania na forum, co oczywiście nie oznacza, że to źle.
Szycie wygląda nie niezłe, nie ma opuchlizny. Nic tylko się cieszyć...

Tylko te szwy podejrzane - zazwyczaj, choć nie zawsze ciemne szwy to szwy zwykłe.
Te jednak wyglądają jakby już powoli się zaczynały rozpływać więc pewnie jest tak jak mówisz
 

PangeaPL

New member
Oj nie wiem. Prawdopodobnie wewnętrzny, co sugerują szwy umieszczone po wewnętrznej stronie penisa. Natomiast opuchlizna zeszła bodaj drugiego/trzeciego dnia. Nadal niestety martwie się tym, iż napletek nie zsuwa się. Lekarz nawet nie zalecił mi wizyty kontrolnej. Po prostu po operacji mnie wypuścił. Żadnych zaleceń - po prostu nic. Nawet nie powiedział jak zmieniać opatrunek. I nie wiem czy powinien, ale nie przepisał antybiotyku który większość forumowiczów dostawała.
 
Ostatnia edycja:

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Probuj ściągać napletek. Blizna musi pracować inaczej się zaciśnie. Faktycznie szycie masz dziwne, no ale niby lekarz wie najlepiej co robi. Po co ci antybiotyk? Nie masz gorączki to i nie masz zakażenia wiec się tym nie zamartwiaj. Do sikania powinieneś odciągnąć napletek tak żeby mocz leciał bezpośrednio z cewki bez dotykania napletka, wtedy tez nie będzie problemu z moczem pod nim zalegajacym.
Resztę jankowalski bardzo wyczerpująco opisał. Pokaz jeszcze jakieś foto ile jesteś w stanie ten napletek ruszyć, jak daleko. W ogóle juz probowales to robić czy jeszcze nie ruszales nic. Najgorsi są lekarze którzy nic kurna nie powiedzą. I to nie wina pacjentów ze nie pytają, bo ich można wytłumaczyć stresem itd. To lekarz powinien sam gadac a nie ze trzeba go za język ciągnąć.
 
Ostatnia edycja:
Tak jak napisał dieselpower - po co Ci antybiotyk?
Antybiotyki (z greki anti – przeciw, bios – życie)
Ludzie na forum rzeczywiście czasem dostawali antybiotyki ale zazwyczaj było to związane z powikłaniami albo z ich dużym zagrożeniem (lub nadgorliwością lekarza, który lubi każdy kłopot leczyć antybiotykiem).



Jak już pisałem to nietypowy sposób obrzezanie, ale pod tym względem postępowanie nie powinno się zmieniać.
Trenuj tak żeby działać efektywnie ale też tak żeby nie rozerwać rany.
Będzie dobrze
 

PangeaPL

New member
Bardzo dziękuję za pozytywne odpowiedzi, lecz dzis jeszcze zadzwonie do lekarza prowadzącego moją operacje i umówie się na wizytę. Co do zdjęć: umieszczę je dziś koło 20 (Wracam do domu z pracy)
 
Co się tak uparłeś z tym obrzezaniem - gość na początku napisał, że miał plastykę. To nie to samo. A Ty udzielasz rad i oceniasz sytuację jak po obrzezaniu całkowitym.
Ok - masz rację jeśli chodzi o plastykę chociaż BARDZO często na tym forum określenie to jest stosowane na obrzezanie częściowe.
Tym bardziej, że najprostsza plastyka polegająca tylko na delikatnym poszerzeniu napletka, często skutkując nawrotami problemu - to nie moja opinia a wnioski na podstawie wypowiedzi lekarzy - stąd zazwyczaj unika się jej na rzecz wycięcia kawałka napletka.

Jedna sprawa nazewnictwo, druga - rady.
Co koledze otwartemu nie pasuje w zaleceniach postępowania?
Może nie należy ćwiczyć napletka? Może trzeba pchać w siebie antybiotyk?
Oświeć potrzebującego kolegę bo widzę, że masz odmienne propzycje
 

open

New member
Jedna sprawa nazewnictwo, druga - rady.
Co koledze otwartemu nie pasuje w zaleceniach postępowania?
Może nie należy ćwiczyć napletka? Może trzeba pchać w siebie antybiotyk?
Oświeć potrzebującego kolegę bo widzę, że masz odmienne propzycje
Nie mam rad - nie znam się na plastyce i dlatego ich nie udzielam.
Ale widzę, że nie doczytałeś głównego posta i wprowadzasz zamieszanie - dziwiąc się "sposobowi obrzezania"; pytaniami, który napletek był wycinany; dziwisz się, że nie widzi żołędzia itp. itd.

edit: Co do samej plastyki - zgadzam się, że problem często powraca i lepiej się obrzezać - ale nie to jest tutaj tematem.
 
Nie mam rad - nie znam się na plastyce i dlatego ich nie udzielam.
Ale widzę, że nie doczytałeś głównego posta i wprowadzasz zamieszanie - dziwiąc się "sposobowi obrzezania"; pytaniami, który napletek był wycinany; dziwisz się, że nie widzi żołędzia itp. itd.

edit: Co do samej plastyki - zgadzam się, że problem często powraca i lepiej się obrzezać - ale nie to jest tutaj tematem.


To nie jest forum "lekarz odpowiada".
Przyznaję się do błędu - zasugerowałem się typową sytuacją/opisem/nazewnictwem.
O plastyce mówił nawet mój lekarz... robiąc mi obrzezanie częściowe.
Nie zmienia to faktu, że wszystkie moje opinie - "rady" podtrzymuję
 

PangeaPL

New member
Witam wszystkich. Zapisałem się już do urologa na ten poniedziałek. Przez telefon powiedział mi, iż nie ma czym się martwić. Natomiast poszedłem za radą kolegi jankowalski_1988 i zacząłem smarować maścią o nazwie "Betadine". Słuchajcie, maść REWELACYJNA !!!! Dzień po smarowaniu widzę pierwsze efekty - mimo, że nie odsłaniam całkowicie żołędzia, to już zaczynam widzieć główkę. Mam nadzieje, że efekt się utrzyma (co napiszę po wizycie u urologa w poniedziałek). Pozdrawiam.
 
Podobne tematy





Do góry
TOPlist