Prostata

Markman

New member
Witam! Mam pytanie do Kotr, czy ten Strovac który miałaś do odstąpienia nadal aktualny? Jestem po trzech antybiotykoterapiach i bakterie dalej mam😔
 

Grom

Well-known member
A jaka bakteria nie daje Ci żyć?
Z Ampicyliną to chyba i Gentamycyna powinna iść 🤔
Masz jeszcze sporo opcji pewnie. Np. Wankomycyna czy Meropenem.
 

Markman

New member
Przygoda zaczęła się z enterococcusem faecalis i klebsiella pneumoniae. Po antybiotykoterapii doustnej zniknęła klebsiella a po dożylnej są nadal obie. Tylko że w jednym laboratorium wychodzi tylko enterococcus a w drugim klebsiella. Idzie zwariować. Zaczynam czytać te wszystkie wpisy na necie i zaczynam się zastanawiać czy to rzeczywiście jest do wyleczenia jak prywatni lekarze zapewniają. Poznałem około 30 letniego chłopaka na terapii który przeszedł już antybiotykoterapii sześć do tego dwie iniekcje bezpośrednio do prostaty jakieś jeszcze głowicowe napromieniowanie. Wszystko prywatnie, koszt leczenia to około 70 tyś. Mówi że dolegliwości w miarę ustąpiły ale bakterie dalej w badaniach się pokazują. Więc ja rzeczywiście jeszcze trochę opcji mam tylko zastanawiam się czy po tak zbombardowanym po antybiotykach organiźmie człowiek jest w stanie jeszcze trochę pociągnąć:/
 

Grom

Well-known member
To u kogo się leczysz?
Na miejscu tego gościa to chyba dałbym sobie spokój i zaczął wzmacniać organizm, szczególnie że objawy ustąpiły. A te bezpośrednie iniekcje w prostatę to jakaś ściema.
Bardzo ważne są dawki antybiotyków. Np. Ampicylina dożylnie aby zapenetrowała do prostaty to niekiedy nawet 12 gram dziennie a genta to 360 mg. Meropenem dają w szpitalu przy ciężkich przypadkach 2 gramy a na prostatę potrzeba... 8 gram.
@abst3 brał wankomycynę w ilości 8 gram dziennie a nawet na sepsę dają 4 gramy. Niestety taka to już masakra z tym faecalisem.
 

Markman

New member
Tak brałem 4 gramy 3 razy dziennie ampicyllinę, goście obok mnie brali wankomycynę i meropenem tak jak piszesz i wszyscy po badaniach laboratoryjnych wracają z powrotem z bakteriami do dalszego leczenia. Ja na razie odpoczywam, wracam można powiedzieć do normalności po terapii. Chcę się zaszczepić Strovakiem odczekać dwa miesiące i zrobić badania ponownie. Co do lekarza to zmieniłem ich kilku-nastu w przeciągu kilku lat. Na początku leczyli mnie nawet nie pamiętam czym bez żadnych badań, wypisywali jakieś śmieszne żeczy po których nie było żadnej poprawy. Tylko że u mnie dolegliwości na początku były znikome. Dopiero nasiliło się około trzy lata temu no i zacząłem reagować. Jak masz jakiegoś uczciwego lekarza który da skierowanie na terapię dożylną to chętnie skorzystam. Ja na razie się nie poddaję mam czas, chęci, dużo cierpliwości i udaną partnerkę;)
 

Markman

New member
No to zdrówka i jak najdalej od tego dziadostwa się trzymać. Dwie gumki zawsze w kieszeni w rezerwie na wszelki wypadek;)
..i dzięki za info. pozdrawiam
 
Podobne tematy

Podobne tematy

Do góry