Plastyka nie jest dla każdego i nie w każdym przypadku się sprawdzi. Trzeba też pamiętać, że czasem, jeśli mowa o stulejce, nie ma innej opcji niż obrzezanie.
Z drugiej strony mam wrażenie, że lekarze dość często proponują obrzezanie niemal z automatu, również w sytuacjach, w których być może można byłoby rozważyć plastykę napletka czy podcięcie wędzidełka. Obrzezanie to zabieg, który wykonuje się bardzo często, więc lekarz ma w nim po prostu duże doświadczenie i wie, czego się spodziewać. Jest też rozwiązaniem definitywnym i nie wymaga późniejszego martwienia się o to, czy problem znowu nie wróci.
Przy plastyce napletka czy wędzidełka sytuacja jest trochę inna. Efekt może zależeć od rodzaju problemu, jakości tkanki i późniejszego gojenia, a czasem pacjent może po kilku miesiącach nadal mieć jakieś zastrzeżenia albo nawrót problemu. Dlatego lekarze mogą skłaniać się ku obrzezaniu, bo z doświadczenia wiedzą, że taki pacjent raczej nie wróci później z pretensjami, że efekt nie jest taki, jakiego oczekiwał.
Też mi się wydaje, że lekarz świetny w obrzezaniu niekoniecznie musi być dobry w plastyce i odwrotnie. Słyszałem jednak o przypadkach, gdzie to lekarz sam z siebie mówił, że obrzezanie jest zbędne i plastyka napletka wystarczy. Znam też przypadek, gdzie po paru latach od takiego zabiegu nie ma żadnego problemu.
Też wydaje mi się, że powinieneś szukać lekarza, który otwarcie mówi, że wykonuje taki zabieg. Jeśli pójdziesz do lekarza, który wykonuje tysiące zabiegów obrzezania rocznie i żadnej plastyki, to raczej nie zaproponuje Ci plastyki.
Jeśli bardzo nie chcesz obrzezania, wydaje mi się, że warto pochodzić po kilku lekarzach i pozwolić im ocenić Twój przypadek. Jeśli jeden lekarz powie, że tylko obrzezanie, to jeszcze nie musi wiele znaczyć. Ale jeśli trzech czy pięciu powie, że w Twoim przypadku nie można wykonać plastyki, no to raczej niestety faktycznie nie można.
Jakby nie było, życzę powodzenia w rozwiązaniu Twojego problemu
