Po plastyce wedzidelka.

adios36

New member
Witam, w czwartek o 12 mialem zabieg wydluzenia wedzidelka. Od razu po zabiegu wrocilem do domu i wszystko bylo w porzadku. Nastepnego dnia wieczorem sciagnalem sobie napletek zeby zobaczyc jak to wyglada, wszystko wydawalo sie byc w porzadku, nawet krew nie leciala co mnie troche zdziwilo ale bylem zadowolony. Dzisiaj rano jak sie obudzilem nic nie bolalo, wszystko bylo ok. Potem sobie po prostu lezalem i nagle zaczela leciec krew. Zastanawiam sie teraz czy jakis szew puscil czy co i czy wszystko jest w porzadku. Martwi mnie, ze krew zaczela leciec teraz a nie od razu po zabiegu. Mial ktos tak kiedys? Z gory dziekuje za odpowiedz, pozdrawiam.
 

Delfin

New member
Jeżeli nie ma dużo tej krwi (nie leje się aż tak, jak np sobie woda kapie z kranu kap, kap, kap ;))
to nie masz się czym martwić.
Mi krew leciała po zabiegu jeszcze 3-4 dni. Szwy jednak nie puściły.
 

siara013

New member
dzień po zabiegu gdy wróciłem do domu zauważyłem że przy żołędziu kawałek wędzidełka odstaje wygląda to mniej więcej tak
http://wstaw.org/m/2013/10/06/IMAG0042_ ... 50_q85.jpg przepraszam za niską jakość zdjęcia
czy jest to normalne? czy lekarz mógł zapomnieć zszyć/odciąć w tym miejscu?
albo szew puścił? chociaż widać szew po drugiej stronie w tym własnie miejscu więc to raczej nie to
 
Do góry