Wiele zależy od tego, czy jesteś bardziej growerem (mały w spoczynku, dużo większy we wzwodzie), czy showerem (większy już w spoczynku). Z tego, co pamiętam, szacuje się, że 70% mężczyzn to growery, 30% to showery. Do tego znaczenie ma też anatomia, budowa ciała czy nawet wielkość jąder, więc genetyka robi tu największą robotę.
Oczywiście są różne wkładki, push-upy i specjalna bielizna typu "bulge”, ale szczerze większości przypadków to wygląda sztucznie.
Paradoksalnie faceci, u których naprawdę mocno się to odznacza, to oni mają raczej odwrotny problem z tym, jak ukryć, żeby nie wyglądało to dziwnie w miejscach publicznych. Mają problem z doborem spodni czy bielizny, żeby nic "nie uciekało", żeby nie rzucało się w oczy. Gadałem kiedyś z takim chłopakiem, u którego bardzo mocno się to rzucało w oczy. Gdy poznawał nowe osoby, zawsze po prostu się tam gapiły. Wiedząc to, zawsze mówił “Dobra masz 5 minut, możesz zadawać dowolne pytania, ale potem już do tego nie wracajmy”. Z reguły działało, choć grupie znajomych i tak czasem był to temat do żartów, ale bardziej takich kumpelskich. Śmiali się razem z nim, a nie z niego.
Tak że serio to, do czego dążysz, w praktyce nie zawsze jest aż takim plusem, jak się wydaje z boku.