Opatrunek po zabiegu

Myk9

Member
Witam. W jaki sposób zmieniacie opatrunek po zabiegu? Jestem drugi dzien po i wydaje mi sie ze robie go troche za luźno. Nie mogłem znaleźć podobnego tematu wiec wstawiam nowy
 

Jup!

New member
Ja to robiłem w następujący sposób:
Kupiłem w aptece kompresy Zetuvit E 10x10cm, kompresy jałowe z gazy 18 nitkowej również 10x10cm do tego siatkę uciskową w rozmiarze 2 lub 3 - to już zależy od tego czy wolisz żeby było ciaśniej czy luźniej przytrzymane.
Kompresy i gazę ciąłem nożyczkami na pół tuż przed zrobieniem opatrunku.
Zetuvit nakładałem od strony wędzidełka ponieważ tam miałem najwięcej szwów gaza przykrywała wszystko od góry. Siatkę uciskową ciąłem na kawałki około 10 cm i nakładałem na zawiniętego przyjaciela. Na początku jest ciężko to wszystko założyć ale 3-4 razy zrobisz taki opatrunek i później będziesz to mógł robić z zamkniętymi oczami.
Zetuvit ma ogromną zaletę szwy nie wczepiają się w niego. Jest o wiele łatwiej zmienić opatrunek, nie ma uczucia tego cholernego ciągnięcia za szwy.
Przed zmianą opatrunku dosyć obficie polewałem cały opatrunek roztworem Azulanu (1:9) i czekałem tak z minutę zanim zacząłem tam majstrować. Powodzenia
 

adi92

New member
Witam Panów!
Jestem ok 32h po częściowym obrzezaniu prącia oraz usunięciu wiązadełka (a chciałem tylko go wydłużyć, jestem zły na mojego Pana doktora, bo sądziłem że dobrze się zrozumieliśmy).
Chciałem się dopytać, czy uważacie że warto nosić opatrunek czy nie?
Bo lekarz który mnie wypisywał powiedział mi że nie muszę stosować takiego opatrunku.
Jedynie żebym miał prącie do góry, lecz z mojego anatomicznego punktu jest to ciężkie...wielkość prącia oraz wzgórek łonowy przeszkadza...bo ciągle się "ześlizguje" i nie potrafię go tam utrzymać :(((
Zapomniałem również spytać ze zdenerwowania, kiedy najlepiej zacząć odciągać napletek....Panowie jakieś sugestie?
Dziękuje za ewentualnie odpowiedzi.
 

Jup!

New member
Osobiście robiłem opatrunek przez 13dni jałowym materiałem. Zmieniałem go średnio 4x dziennie. Przy każdej zmianie polewałem szwy roztworem Azulanu a następnie obficie pryskałem Octeniseptem. Po około 10 dniach wystawiłem małego na kontakt z powietrzem. Ok 2-3h dziennie leżałem bez opatrunku. Na kontroli byłem po 14 dniach od zabiegu i lekarz byl pod wrażeniem jak ładnie mi się wszystko zagoiło. Dzisiaj mija dokładnie 3 tygodnie od zabiegu. Nie mam ani jednego szwu (w sumie to im pomogłem wypaść). Zero opuchlizny. Dodatkowo codziennie brałem jedną tabletke kurkuminy. Dobrze działa na gojenie.
 

Podobne tematy

Do góry