Obrzezanie calkowite. Zabieg i kolejne 5 dni.

On36

New member
Zabieg

Umówiony na piątek, na 8:30, Rzeszów ul.Rycerska, wbijam na 2 piętro i dostaje instrukcje logowania, rejestracja, izba przyjęć, itd. około 10 stawiam się spowrotem na 2 piętrze i czekam na zabieg. Na czczo, zero jedzenia i wody również, zabieg odbywa się dopiero o 17:00.

Z relacji poprzedników (dzień stulejek) wiem że jest dwóch lekarzy. U jednego boli u drugiego nie ;) po rozeznaniu tematu kogo mi przydzielono wiem że będzie bolało. Pielęgniarki nie kryją żartów że znieczulenie u pana O. działa po zabiegu ;)

Trafiam na stół, ręce związane, nogi też, dostaję glupiego Jasia dożylnie (nie mylić z znieczuleniem) i wpada pan Doktor :) wbija igłe ze znieczuleniem w penisa - jeden raz, od razu bierze skalpel i ogień. Drę się bo jak inaczej, dobijają mi głupiego jasia i albo w wyniku jego albo w wyniku bólu tracę przytomność. Zaraz odżywam i krzyczę do końca. No cóż, bolało jak jasna cholera. MEGA BÓL

Pierwsze 5 dni... penis opuchnięty, przez dwa dni mam nie dotykać opatrunku, potem normalnie prysznic co rano i zmiana na świeży. Zawijanie taśmą na ciasno powoduje ból przy erekcji, trudności z sikaniem, ale nie mam wogóle oponki... penis cały czas od drugiego dnia kiedy zdjąłem opatrunek wygląda jak z katalogu... Pan Doktor O. ma renomę, pomimo, że rzeźnia zaczynam doceniać jego pracę. Jak widzę tu Wasze niektóre fotki to zastanawiam się jak to możliwe że u mnie jest tak ładnie... Po kąpielach jedna kropelka krwi z wędzidełka i tyle. Noszę go ku górze, po kąpieli przelewam rumiankiem, sterylny gazik na sucho i papierowa taśma dość ciasno na blokadę dopływu krwi w razie erekcji. Przez erekcje boli nie miejsce naprawiane (obrzezanie całkowite) tylko miejsce poniżej tam gdzie taśma blokuje poszerzanie się i wzwod sprzętu. Ok 1cm niżej. Teraz 5 dzień to opatrunek lekko nachodzi na początek żołędzi ale zawijam mocno poniżej, w miejscu szwów jest tylko jakby zasłona z gazy bardzo zwiewna i lekka aby mogło to oddychać i ładnie się goi.

Co do radzenia sobie z erekcjami. Sprawa prosta - jak złapie to w moim przypadku drążek do podciągania 10x powoli szerokim chwytem podciągać się i krew z penisa ruszy do mięśni. Podejrzewam ze tak samo zadziałają serie pompek czy przysiadow.

Pytanie mam tylko jedno. Od którego dnia przestaliscie robić opatrunki i od ktorego dnia pozwalacie sobie na pełny wzwod bez zaciskania penisa poniżej ciasnym opatrunkiem celem blokady doplywu krwi?
 

MaarciN

New member
Chłopie to nie jest normalny gość skoro czuć ból podczas cięcia. Teraz znieczulić miejscowo to nie jest żaden problem i nic się nie czuje a lekarz może spokojnie wykonywać zabieg bez niepotrzebnych ruchów pacjenta. To jakiś psychol ten gość, podaj jego nazwisko lepiej bo w Rzeszowie są dobrzy lekarze, którzy to zrobią normalnie.
 

On36

New member
Widzisz ja tu czuje inną filozofię, potwierdzam również słowa lekarza iż nie jest on od tego aby było przyjemnie ;) nazwiska nie podam, bo w ten sposób mogę skierować pacjentów do kogoś kto zrobi to bezbólowo ale dla przykładu spartaczy robotę ;) nie ingeruję i nie zastanawiam się nad tym. Było minęło - na ten moment wiem że mimo wszystko warto było aby on robił zabieg.

Co z pytaniem, kiedy przestaliście robić ciasne opatrunki? Ciasne nie na szyciu tylko poniżej? W którym dniu od zabiegu można pozwalać na pełne wzwody bez takich "blokad"? Tak czuje że to owijanie uratowało mnie przed oponką ;) Dlatego też nie wiem kiedy wyluzować aby sie jej nie nabawić.
 

Tracer93

New member
Widzisz ja tu czuje inną filozofię, potwierdzam również słowa lekarza iż nie jest on od tego aby było przyjemnie ;) nazwiska nie podam, bo w ten sposób mogę skierować pacjentów do kogoś kto zrobi to bezbólowo ale dla przykładu spartaczy robotę ;) nie ingeruję i nie zastanawiam się nad tym. Było minęło - na ten moment wiem że mimo wszystko warto było aby on robił zabieg.

Co z pytaniem, kiedy przestaliście robić ciasne opatrunki? Ciasne nie na szyciu tylko poniżej? W którym dniu od zabiegu można pozwalać na pełne wzwody bez takich "blokad"? Tak czuje że to owijanie uratowało mnie przed oponką ;) Dlatego też nie wiem kiedy wyluzować aby sie jej nie nabawić.
Gościu Ty tak na serio z tym zabiegiem ? Mogłeś iść do rzeźnika od razu. Różnicy by nie było. Z tego co wiem to gość nazywa się chyba Tomasz Owsiany. Jeśli traficie na kogoś takiego to uciekać.
 

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Popieram. Nikt mi nie wmówi ze woli dobrze ale z bólem. Co to SM? W życiu nie dałbym kroic sie na żywca, to nie średniowiecze. Lekarz jest od tego by robic dobrze. Po to idzie taki na studia by nauczyc sie wszystkiego. Po to ma praktyki. Zarabia krocie wiec i niech robi dobrze. Szczególnie jak mu sje płaci. Jak ci tak zajebiście zrobil to pochwal sie fotami. Niech forumowicze maja co podziwiać.
 

On36

New member
Jeśli wszystko bardzo ładnie wygląda i nie mam żadnych zastrzeżeń pozabiegowych oprócz pytania do ilu dni opatrunek to nie mam potrzeby wrzucania swoich nagich zdjęć do sieci ;)
 

moraj

New member
Jeśli wszystko bardzo ładnie wygląda i nie mam żadnych zastrzeżeń pozabiegowych oprócz pytania do ilu dni opatrunek to nie mam potrzeby wrzucania swoich nagich zdjęć do sieci ;)
nie musisz cały zaraz pozować do zdjęć wystarczy faja :) a tak na poważnie to gratuluje odwagi ja jestem odporny na ból i nie biorę nigdy u dentysty znieczulenia ale tego co pisałeś bym nie wytrzymał sama świadomość krojenia penisa byłem kilka razy zszywany i nic mi to nie robiło ale na taki zabieg tylko narkoza :)
 

Buos

Member
Też miałem zabieg w tym szpitalu i nie wspominam go najlepiej, czekanie kilka godzin na korytarzu, na czczo (okazało się potem że zupełnie niepotrzebnie przy tym znieczuleniu, które miałem), personel traktujący pacjenta jak zło konieczne. Ale widzę, że i tak miałem szczęście bo mnie nikt na żywca nie robił, nie mam problemów z wytrzymałością na ból, dentysta nie jest problemem, ale taki zabieg bez znieczulenia. Jest tam więcej artystów - jednego z nich (innego niż ten twój) też długo będę wspominał jak najgorzej - kiedyś pisałem o nim, od jakiegoś czasu też tam świadczy uslugi.
 

On36

New member
Na znieczulenie miejscowe nie trzeba być na czczo ale jakby w czasie zabiegu okazało się że trzeba Ci narkozy bo są komplikacje to wtedy byłoby to konieczne. To są procedury na zapas ;) ale to czekanie to faktycznie porażka była. Stres i koniec końców czlowiek się cieszył że w końcu Cię pokroją i z tego czekania miał "wyjebane" na to w jaki sposób :)
 

Stettin

Moderator
Nie wiem kiedy ten lekarz skończył studia, dziś się mówi, że pacjent ma nie czuć zbędnego bólu. Ból nie ma funkcji terapeutycznej, wręcz przeciwnie. Czasami przy diagnostyce ból jest objawem i się go dopuszcza, ale po badaniu się podaje leki. Nawet przed zabiegami się podaje pierwsze leki przeciwbólowe, aby już znieczulać przed podaniem znieczulenia miejscowego. Mamy dziś inny paradygmat, pacjent ma nie cierpieć, to nie ma celu, a tym bardziej podczas zabiegu.
Chyba, że był jakiś naukowy/racjonalny powód, ja takiego nie znajduje.
 

On36

New member
Tydzien zleciał. Dzięki Panowie za podpowiedzi ;) śpię i funkcjonuje już bez opatrunku. Czysto i sucho, żadnych wydzielin krwi etc. Pozdrawiam
 
Do góry