Obrzezanie całkowite - pytania po.

ToJa83

New member
Witam. Mam 37 lat i wczoraj przeszedłem zabieg całkowitego obrzezania ze względów higienicznych. Ale do rzeczy. Zabieg przebiegł bezproblemowo, lekarz założył opatrunek i podczas ubierania się do wyjścia do domu zahaczyłem gdzieś nim o bieliznę i opatrunek się troszkę zsunął. Poszedłem do pielęgniarki, która założyła mi nowy. Pod koniec dnia chciałem zmienić opatrunek, który przywarł do szwu tam, gdzie było wędzidełko - pociągnąłem zbyt mocno i krew zaczęła lecieć ciurkiem. Wylądowałem na SOR-ze gdzie pani urolog, która miała dyżur stwierdziła, że wszystko jest w porządku, założyła nowy opatrunek i puściła do domu. Dzisiaj rano przy próbie zmiany opatrunku znowu rana zaczęła krwawić. Zadzwoniłem do lekarza, który mnie operował, powiedział jak zatamować krwotok i jeżeli mi się to uda to mam zrobić zdjęcia członka i muje wysłać, a jak nie się nie uda to mam jechać do niego. Udało się zatamować krwotok, rana zaczęła się pięknie goić, lekarz w międzyczasie do mnie oddzwonił i powiedział, że szew w okolicy wędzidełka został naruszony i dlatego pojawiło się krwawienie. Mówił, że są dwa wyjścia - skoro krwotok zatamowany to można zaczekać aż się zagoi aby można założyć dodatkowe szwy - wybrałem czekanie. Tak, jak napisałem rana pięknie się goi, nie ma nawet śladu krwi na opatrunkach (po sikaniu wymieniam opatrunek i psikam małego octeniseptem) i chyba dobrze zrobilem. I tu mam dodatkowo kilka pytań.
1). Dobrze zrobiłem czekając, czy lepiej jutro poprosić lekarza o rewizję rany i dodatkowe szwy - co mi się nie uśmiecha.
2). Dostałem dodatkowo maść "Detreomycyna 2%" - lekarz kazał nakładać na gazę (opatrunek) a dopiero potem na skórę - a w ulotce pisze, że bezpośrednio na skórę - więc jak w końcu?
3). Czy używać jakiś dodatkowych preparatów do "natłuszczania" penisa, a jeśli tak, to jakich (maść jest na receptę, jest jej mało, nakładam 2x dziennie)?
4). Jutro mogę wziąć prysznic ale ja strasznie się boje, że ten strupek w miejscu gdzie było wędzidełko się zerwie, rozpuści i znowu rana zacznie krwawić. Jak się myć i czym? Jestem alergikiem i używam tylko szarego mydła - dla jasności.
5). Lepiej kąpiel, czy prysznic?
6). Jak długo chodzić po zabiegu w opatrunku na członku?
7). Czy do opatrunku wystarczy rzeczywiście jałowa gaza opatrunkowa jak zalecił lekarz, czy używać czegoś innego?
8). Kiedy po zabiegu można wychodzić na dłuższe spacery - jestem w domu pierwszy dzień i z bezczynności dostaje świra.

I to chyba wszystko, ale jak ktoś będzie miał jakieś rady, wskazówki którymi się podzielić to chętnie je przeczytam i wcielę w życie.
 
Cześć,
Ja miałem zabieg całkowitego 14 czerwca 2019.
Normalnie brałem prysznice. U mnie akurat nie było krwawienia( miałem laserowe). Pierwszy szew odpadł po jakichś 10 dniach. Opatrunki robiłem ciasne i członek do góry. Jak przestałem je nosić to żołądź była zaj*biście czuła na wszystko i trwało to ok tygodnia aż do przyzwyczajenia. Po zabiegu odczucia będą inne. Można dłużej( orgazmy jak dla mnie lepsze), ale mogą być problemy z libido,choć to kwestia osobnicza. Ja trochę od zabiegu przytyłem, ale zdałem sobie sprawę, że przed zabiegiem ze wzwodem było różnie.Statystycznie około 70% Amerykaninów jest obrzezanych w tym wielu "celebrytów" jak np George Clooney,Brad Pitt,Matt Damo, Robert De Niro, Al Paccino, Michael Douglas i funkcjonują normalnie. Kwestia podejścia. Tak na marginesie Brad Pitt nie jest jakoś hojnie obdarzony( nie jestem gejem(nic do homo nie mam)),ale wyguglałem foty i jak wyrywał laski pokroju Gwyneth Paltrow, Jennifer Aniston czy Angelina Jolie to każdy może ;). Trochę zszedłem z tematu, ale jakby pojawił się problem psychologiczny po zabiegu to miej to w głowie. Szybkiego powrotu do zdrowia(wygojenie) i uprawania segzu. Pozdrawiam
 

ToJa83

New member
Tak więc odważyłem się wejść pod prysznic. Najpierw z opatrunkiem na "ptaszku". Zacząłem się myć, wszystko było ok. Opatrunek zmókł i w pewnym momencie zsunął się na "ziemię". Namydliłem dłoń i delikatnie umyłem członka. Przy szwach i rance gdzie był krwotocznej ciut zabolało, ale nic się nie stało. Skończyłem się myć, delikatnie powycierałem się i miejsca intymne, nałożyłem maść i założyłem opatrunek. Strach miał wielkie oczy.😊
Wszystkim panom, którzy mają lekkiego pietra na pierwszy prysznic po zabiegu polecam moje rozwiązanie - wejście z opatrunkiem na członku pod prysznic, normalne umycie się, poczekanie aż opatrunek namoknie i sam się zsunie, lub delikatne zdjęcie go gdy namoknie, namydlenie dłoni szarym mydłem i delikatne umycie członka.
 
Do góry