Obrzezanie a żyły

Alexy

New member
Witam. Chciałbym się zapytać jak zabieg obrzezania ma się do żył na penisie. W moim przypadku żyły są bardzo grube, "poplątane" i jest ich tak dużo że oplatają cały napletek który ma zostać usunięty.

Oczywiście nie da się przeprowadzić zabiegu tak aby ich nie poprzecinać więc jak lekarz radzi sobie z takim problemem.
-Czy żyły są usuwane? a jeśli tak to czy po ich usunięciu wszystko działa poprawnie i nie ma potem problemów?
-Czy po usunięciu dużej ilości żył odczuwa się potem duży ból i dyskomfort?
-Czy mogą potem wystąpić jakieś poważne krwawienia czy krwotoki?

Jeśli ktoś z was posiada jakąś wiedzę na ten temat, to byłbym wdzięczny za informacje jak to wygląda w takim przypadku.
 

roonie

New member
Jestem tu nowy. Na początku grudnia miałem zabieg częściowego usunięcia napletka (około 1 centymetra). U mnie tak jak u Ciebie występowały żyły, nawet dosyć dużo, praktycznie cały napletek na końcu był nimi opleciony. Nie mniej bez problemu lekarz sobie z nimi poradził, nawet nie wspomniał, że wymaga to jakiś dodatkowych działań. Nie mam teraz z tym żadnego kłopotu, nie występowało żadne krwawienie. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz śmiało.
 

Alexy

New member
Wielkie dzięki za odpowiedź, trochę mnie uspokoiliście :) W razie jakichś dodatkowych pytań na pewno jeszcze się odezwę w tym temacie.
Pozdrawiam
 

trebor

New member
w moim przypadku zamykanie naczynek odbywało się prawdopodobnie w sposób zgrzewania termicznego - prądem :wink: przy dobrym znieczuleniu tylko słychać odgłosy podobne do spawania :mrgreen:
 

sławek83

Moderator
Jak otwierają klatkę piersiową to tam dopiero mają żył. W całym ciele są większe lub mniejsze żyły. Nie wiem czym się przejmujesz, to nie jest operacja na otwartym sercu a to że penis ma tych żył dużo to zapewniam cię że lekarze o tym wiedzą i mają na to sposoby. Wkońcu to specjaliści. Przyznam że przed zabiegiem miałem milion obaw o różne rzeczy ale o żyłach nawet nie pomyślałem.
 
Podobne tematy





Do góry