• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Obrzezanie 5 dzień

JakuB—-

New member
Witam, dziś mija 5 dzień od całkowitego obrzezania które miałem w piątek.
Mam parę problemów a pierwszym z nich są niekontrolowane wzwody za równo w nocy jak i w dzień które jak dla mnie są bardzo ciężkie do opanowania. Od początku zabiegu w nocy nie dają one spać i mój sen wygląda w następujący sposób: położe się spać, za 10 min wstaje bo czuję że mam wzwód, chwilę posikuje się z samym sobą, czasami uda się go pokonać a czasami nie. W tym drugim przypadku czuję dosłownie jakby mi rozrywało skore i nie wiem co mam robić bo zwijam się wtedy z bólu i potem robię tak samo czyli idę spać itd. Przez całą noc takie noc powtarza się jakoś z 10 razy przez co przez ostatnie 5 dni przespałem może łącznie z 10 godzin. Lekarz przepisał mi nurofen i hydroxyzium jako lek który ma rozluźnić mięśnie ale na mnie one w ogóle nie działa. Dzisiaj w nocy po wzwodzie musiałem zmienić opatrunek bo był tak silny lub opatrunek był zrobiony za słabo (mimo że był zrobiony tak jak zawsze) ponieważ czułem i widziałem że skóra która ma jeszcze obrzęk wsunęła mi się na żołędzia i cholernie szczypało. Są jakieś skuteczne sposoby albo leki które by pomogły?
Jakoś 2 dni temu zauważyłem że około 4/5 zszywek mi puściło po lewej stronie pod żołędziem, rozmawiałem z lekarzem przez telefon to powiedział że nic się nie dzieje i one się i tak i tak zagoją tylko może zająć to troszkę dłużej. Wczoraj wieczorem zauważyłem że znowu mi puściły 2 szwy tylko że z prawej strony I widać tam takie blaszki metalowe. Ponownie napisałem do lekarza to napisał że wszystko jest okej i tam są takie blaszki i że też się zagoi.
Kolejną rzeczą z którą mam problem jest opatrunek. Chodzi mi o to że gdy go już założę i np w nocy dojdzie dojdzie do wzwodu to skóra gdzie jest jeszcze obrzęk podwija się aż do samego żołędzia co uniemożliwia szwa bycia na wierzchu. Próbowałem różnych sposób żeby ta skóra się tak nie podwijała np trochę inaczej zrobiony opatrunek, mocniej związany lub nawet waciki przyklejone do skóry plastrem papierowym ale nic nie działało i boję się że ten obrzęk nie zniknie lub nie będzie się zmieszał przez co nie do końca dobrze się to zagoi. Mam nadzieję że dostanę jakieś porady co dalej robić i czy wszystko okej bo niestety na kontrolę nie mam jak jechać bo zabieg robiłem ponad 200km od domu i jedynie wysyłam lekarzowi zdjęcia przy zmianie opatrunków żeby napisał czy wszystko okej czy jednak są jakieś problemy z gojeniem.
Z góry dziękuję za pomoc
 

Arek4u

Member
Rozumiem że maści przeciw zapalnej nie dostałeś ? Mi w 4 dobie zrobił się stan zapalny na górze i w tym miejscu zszywki puściły , pojechałem na kontrolę do najbliższego urologa prywatnie który miał termin na już i przypisał mi maść na stan zapalny i pomogło , po dwóch dniach pojechałem do swojego lekarza który też to obejrzał i powiedział że maść super już działa stan zapalny ustępuje i to że wypadły 4 zszywki to i tak rana by się zrosla, ale dłużej będzie to trwało to stwierdził że założy mi 3 szwy rozpuszczalne w to miejsce . No i najważniejsze dobrze pilnować higieny rany .

Co do nocnych wzwodów to początki to była katorga też praktycznie nie spałem 3 noce . W zamrażarce miałem zamrożoną wode w butelce i jak budził mnie wzwod to wstawałem po tą butelkę i przykładałem w okolicy podbrzusza . Lub chodziłem gołymi stopami po zimnej podłodze . Do ciasnych opatrunkow polecam bandaż kohezyjny, plus dodatkowo można podkleic penisa do podbrzusza , wtedy wzwód nie jest taki silny .

Po ogarnięciu stanu zapalnego zszywki wypadały już po około 8 dniach , do około 2 tygodni pozbyłem się wszystkich .

Jeżeli w miejscu gdzie wypadly Ci zszywki nie widzisz otwartej rany to wszystko jest ok .
 

JakuB—-

New member
Zapomniałem dopisać że dostałem jeszcze maść triderm która też smaruje 2 razy dziennie i ona też jest chyba przeciwzapalna
Co do ciastnych opatrunków to od początku używam właśnie tego bandażu i dodatkowo podklejam go do podbrzusza bo wtedy ten obrzęk ma szybciej zejść. Próbowałem też podczas robienia opatrunków po założeniu drugiej gazy naciągać skórę w stronę podstawy pracia i przyklejać ja taśma papierowa ale nic się nie zmieniło i ciągle opatrunek uciekał
Tam gdzie te zszywki puściły to jest leciutko czerwone takie jakby normalne ślady po puszczeniu i lekko piecze ale nie widzę żadnej rany jedynie skóra tam nie jest taka przywarta tylko delikatnie luźna
A jak pozbyłeś się wszystkich zszywek to w nocy podczas wzwodu było już normalnie czy nadal odczuwałeś jakiś ból ?
 

Stovff

New member
Też miałem stapler. Urolog zalecił w przypadku przedwczesnego wypadnięcia zszywki samodzielne ściągnięcie rany za pomocą stripów. Jeśli rozejście byłoby większe (powyżej jednego centymetra), to jednak zalecałby zgłoszenie się na założenie pojedynczego szwu. Całe szczęście nic takiego u mnie się nie działo. Na nocne wzwody najlepiej sprawdziły się bandaże kohezyjne. Akurat hydroksyzyna na mnie zadziałała. Dodatkowo dostałem jeszcze finasteryd.
Zszywki zaczęły wypadać około 10 dnia, po wypadnięciu wzwody były już bezbolesne.
 

Arek4u

Member
Jak już wszystkie zszywki wypadły to już było dobrze , najgorsze były ostatnie zszywki bo się lekko wrastały , robiły rany . Ogólnie warto raz na jakiś czas ruszać nimi żeby się nie zrosły , bo później wyciągnie przez lekarza jest bolesne. Mi jedna czy dwie wyciągnął bo robiła mi rany to chwycił i na chama pociągnął .
Jeżeli w miejscu gdzie wypadly nie ma otwartej rany to nie ma powodu do obaw , z każdym dniem to miejsce będzie coraz ładniej wyglądać . Poza denerwującym i zszywkami, jak już nie nosiłem opatrunków to przez jakiś czas był problem z nadwrażliwością, żeby dobrze ułożyć w bokserkach , ale stopniowo się przyzwyczajał, często też starałem się ocierać ręcznikiem , ręką. A i z takich gorszych momentów to w 7 lub 8 dobie pojawiła się oponka od strony wędzidełka i ostatecznie się wchłonęła po 6 tygodniach .
 

JakuB—-

New member
Właśnie co do zszywek to lekarz powiedział żebym od 7 dnia od zabiegu je sobie pocierał 3x 15min w ciągu dnia linomagiem aż do momentu kiedy nie wypadną. Z nadwrażliwością też mam problem bo małe dotknięcie potrafi okropnie boleć a co dopiero włożyć go bez niczego do gaci. Te blaszki które mam bo obydwu stronach żołędzia to zostaną na stałe czy one z czasem gdzieś się wrosną, bo jak mam być szczery to nawet nie wiem jak się to nazywa i czy one tak mają być czy nie. Jak przeglądałem ostatnio forum to też ktoś tak miał tylko że on miał tak jakby ja całą złączoną dookoła a nie rozłączała ma się na środku. Boję się jedynie jeszcze o ten obrzęk bo muszę jednak trochę tą skórę wygiąć żeby te zszywki były widoczne i o to żeby więcej szwów nie poszło
 

Arek4u

Member
O jakich blaszkach po bokach mówisz ? Zaznacz to na zdjęciu i wstaw . Jeżeli masz na myśli wewnętrzny napletek to jak zszywki wszystkie wypadną i opuchlizny zejdą to napletek będzie zakrywał żołądź pewnie do połowy .
 

JakuB—-

New member
O to mi chodzi
Właśnie do tej pory myślałem że napletek nie będzie wchodził na żołędzia dlatego też się tak dziwiłem czemu mam dość sporo skóry
Przed chwilą przy zmianie opatrunku jak chciałem odciągnąć skórę od tej ”blaszki” z lewej strony czyli tam gdzie puściło mi tyle tych szwów to tak jakby się nie wiem przykleiła do niej lub po prostu ciężko chciała odejść i dość mocno szczypało jak lekko pociągnąłem tą skórę w dół żeby zobaczyć szwy
Z opatrunkiem jest dalej problem mimo że spróbowałem zawiązać jak najmocniej bo i tak nadal czuję że napletek się rusza i pewnie z czasem znowu zbliży się do żołędzia albo się na niego wsunie
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Arek4u

Member
No różowa część to wewnętrzny napletek, tylko dziwnie go naciągnął na górze coś mu chyba uciekło dlatego nie ma ciągłości . Mi lekarz przed zabiegiem pokazał do którego miejsca będzie cięcie i do tego miejsca później napletek będzie zakrywał żołądź czyli mniej więcej w połowie , ale minęło kilka miesięcy jak zaczął już zakrywać , początkowo blokował się za rowkiem i nie nachodził sam .
 

JakuB—-

New member
No mi mi właśnie nie pokazał ani nic nie mówił, jedynie że trzeba to zrobić a przed zabiegiem nie wpadłem na to bo myślałem że nie będę miał już całkowicie napletka i żołądź będzie cały czas odkryty. A to jak dobrze rozumiem to podczas normalnego wzwodu ten wewnętrzny napletek będzie się rozciągał a podczas normalnej formy będzie taki zwinięty i ta przerwa gdzie jest dziwnie naciągnięty nie będzie problemem tak ? I jak u ciebie np było z nadwrażliwością tego żołędzia bo mi cały czas zachodzi na niego mimo mocnych opatrunków i boję się że długo będę się z nim siłował i męczył żeby normalnie można było dotykać jego dolną część przy tym wewnętrznym napletku
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Arek4u

Member
Dokładnie tak , przy wzwodzie żołądź będzie cała odkryta , a wewnętrzny napletek naciągnięty , a w opadzie zwinięty i będzie nachodził w jakimś stopniu na żołądź , ta przerwa nie powinna być problemem , ewentualnie estetycznie może to trochę inaczej wyglądać . Co do nadwrażliwości to była kwestia około 2-3 tygodni , po każdym prysznicu przecierałem go ręcznikiem , gaza . Żeby przyzwyczajać go do nowej sytuacji i stopniowo było coraz lepiej . Ogólnie dobrze że ten napletek w późniejszym czasie przykrywa część żołędzia bo nie traci się całkowicie czucia , bo już były tu tematy że już seks nie jest taki sam , że słabe czucie itp . Ja jeszcze mam ten plus że mam zachowane wędzidełko , tylko lekko było nacięte .
 

JakuB—-

New member
A w jakim sensie nie traci się do końca czucia. Bo zapytałem się dzisiaj doktora od zabiegu po wysłaniu zdjęcia rano przy zmianie opatrunku to powiedział że powoli się goi i może trochę zakrywać żołądź ale nie musi. Od początku myślałem że po obrzezaniu nie zostaje napletek i przez cały czas po zagojeniu on będzie odkryty dlatego się zdziwiłem. Chciałbym się jeszcze dowiedzieć czy jest jakiś inny sposób jak mogę założyć opatrunek tak żeby skóra nie nasuwała się na żołędzia i nie pchała całego opatrunku w górę bo jak tak się stanie to za każdym razem muszę zakładać opatrunek na nowo bo czuję szczypanie i ogólnie dyskomfort podczas jego noszenia. Do tej pory zakładałem tak że po psikaniu octeniseptem i nałożeniu maści próbowałem ścisnąć dość mocno napletek gaza i rozciągałem i wywijałem tą skórę tak żeby zszywki były widoczne i próbowałem to ścisnąć jak najmocniej. Ewentualnie po założeniu tej pierwszej gazy na sam ”koniec” przyklejałem ją taśmą papierową tak żeby trzymała się skóry. Potem to wiadomo drugą gazą też mocno ściśniętą i tak samo z trzecią. Na koniec przy podstawie pracia przyklejałem dookoła tą taśmę żeby połowicznie trzymała skórę i połowicznie gazę. Potem jeszcze szedł ten banzdaz kohezyjny też ściśnięty jak najmocniej ale minęła godzina/dwie i czułem że napletek znowu wsunąłem się na żołędzia i trzeba było robić kolejny i tak w kółko
 

JakuB—-

New member
Nie wiem jak mam robić z tymi opatrunkami w ciągu nocy i podczas dnia. W nocy po obudzeniu przez wzwodu widzę i czuję że opatrunek podwinął się do góry przez tą skore która nasunęła się na żołędzia, to samo dzieje się w dzień i teraz pytanie czy w takich momentach zmieniać opatrunek na nowy jeżeli nie czuć aż takiego dyskomfortu żeby ta skóra chociaż przez chwilę znajdowała się na swoim właściwym miejscu z widocznymi zszywkami czy zostawić tak jak już jest i nie bawić się w co kilku godzinne zmieniane opatrunku jeżeli jest czysty. Przed chwilą właśnie jak zmieniałem opatrunek to zauważyłem że w tym miejscu gdzie reszta zszywek chowa się pod skórą jedną właśnie odpadła a połowa z zszywek które mam mają już wystające to metalowe ząbki
 

Arek4u

Member
Jeżeli nie sprawia Ci to dyskomfortu to nie musisz zakładać nowego . Taka już niestety nasza natura że w spoczynku jest mały i jak jest zimno to robi się jeszcze mniejszy a opatrunek spada a przy wzwodach mocno rośnie . Najważniejsze by przy zmienianiu opatrunku odsłonić zszywki i dobrze je spryskać octaniseptem. Ja jak robiłem opatrunki to pierw jedna gaze składałem w wąski długi pasek i owijalem go na szwach na to druga gaza już szeroko i na to bandaż kohezyjny, nie żałowałem go.
Wracając do poprzedniej Twojej wiadomości odsłonięty całkowicie żołądź traci na czuciu , co przy stosunku odbija się tym , że może nie być taki intensywny . Kilka osób tu nawet pisało co mieli pełne obrzezanie , że teraz mają problem z dojściem , musza używać dużo lubrykantów bo jest zbyt sucho itp.
 

JakuB—-

New member
A nie wpłynie to w późniejszym czasie na obrzęk,ogólnie na żołędzia ( jakaś trudność w zdjęciu skóry z niego ) lub skórę że jest za duzo na żołędzi zamiast pod nim i te zszywki jak będą ciągle też schowane to nic się z nimi nie stanie ani nie wpłynie to na ich gojenie? Bo zauważyłem że przy zamianie opatrunku jak ściągam tą skórę z niego to dół jest lekko taki nie wiem ciemny, może leciutko podchodzi pod siny i nie jestem pewien przez co to może być, jedynie może przez to że jak robię mocno opatrunek żeby się nie wsuwał a i tak to robi to ma ciężej i bardziej gniecie to żołędzia stąd ten kolor. Na wieczór spróbuję twojej metody z opatrunkiem bo jak nic się nie dzieje jak lekko wchodzi na żołędzia podczas opatrunku to jestem spokojniejszy, jedynie czasami swędzi i jak skóra się po nim rusza to jest trochę dziwne uczucie ale to pewnie przez to że skóra na całym żołędzi jest jeszcze zbyt wrażliwa
 

Stovff

New member
U mnie za każdym razem w ciągu dnia napletek pod opatrunkiem nachodził na żołądź i przez to zszywki chowały się pod skórą. Nie zauważyłem, żeby jakoś wpływało to na proces gojenia. Jedyny minus tego, że potem zszywki potrafiły drażnić żołądź i było to dość bolesne. Co do wrażliwości żołędzi to daj jeszcze temu trochę czasu, to przejdzie.
 

Podobne tematy

Do góry