• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Nienawidzę być facetem ...

GallAnonimPL

Active member
Denerwuje mnie to, że urodziłem się facetem.
Nie mogę być taki jaki chce, bo społeczeństwo przez płeć definiuje mnie tak jak ono sobie chce.
Nie wiem czy to wszystko przez to, że jestem homo ... Chociaż wydaje mi się, że nawet jakby pociągały mnie laski to i tak nie pasowałbym do tego wszystkiego.

Kilka przykładów.

1. Jest teraz akcja gdzie ludzie zbierają pieniądze dla dzieci na raka. Kobiety[nie te chore na raka, tylko po prostu w ramach akcji] golą włosy na LIVE i wszyscy biją im brawo, że jakie to one są odważne i zajebiste, bo ścieły włosy.
A ja? Ja od dzieciaka byłem zmuszany do chodzenia na krótko .... no bo przecież jestem chłopakiem i jak to tak chłopak w długich włosach.
Ciocia... świadek Jehowy, ale nadal ciocia powiedziała mi kiedyś "To hanba dla mężczyzny nosić długie włosy".
Matka za dzieciaka mnie przekupywała. Raz dała mi kase na gta vice city jak pójdę do fryzjera ...

Kilka razy miałem dłuższe włosy to czasami trafiłem na wyzwiska np od dwóch facetów po 50...

Wam facetom ktoś bił brawo za to że obcieliście włosy? A ch*ja tam. W wojsku to nie było nic do gadania. Na łyso i elo.

2. Za dzieciaka kiedyś kolegę przytuliłem, bo był smigus dyngus a ja byłem bardzo tym podekscytowany. Nudy w domu to lubiłem gdzieś wyjść no i w tym przypadku dla beki z innymi pooblewać się wodą. Od razu na mnie darcie mordy, że czemu go przytuliłem. Jak mogłem wyrazić swoje emocje w taki sposób.

3. Moja mama jest 100% hetero, ale jej to można pocałować koleżanke w policzek na pożegnanie.... Jak zwróciłem jej uwagę to wszystko git, nic sie nie stalo xD Podwójne standardy.

4. Kobiety mogą sobie razem do kibla chodzic na pogaduszki ...

5. Za nastolatka dziewczyny mogą sobie chodzić za ręcę, bo to "najlepsze psiapsiuły" i nikt ich nie nazwie homo.

6. Facetowi nie może być smutno. Usłyszy tylko weź się w garść albo "przytuli" go kolega napierdalając dłonią z całej siły po plecach.

7. Nie grasz w piłke? Z Tobą chyba jest coś nie tak. Każdy chłopak lubi piłkę nożną.

8. Kobiece kółko wzajemnej adoracji ... Którąs facet zostawi to od razu od innych babek usłyszy "facet nie był CIebie wart"...
A facet od drugiego faceta rzadko dostanie jakieś nietypowe wsparcie.

Nie wiem jakie przykłady mógłbym jeszcze podać...
 

arek a

Active member
Faceci często grają takich twardzieli przed kobietami, a tym bardziej przed mężczyznami, oczywiscie nie wszyscy ale jednak, bo chcą sobie zapewnić "przywództwo w stadzie" ale często w rzeczywistości tacy twardzi nie są.
Ba, są nawet emocjonalnie słabsi od kobiet, wiem to po sobie, bo jak na przykład dopadnie mnie jakaś choroba, np gorączka, jakieś przeziębienie czy grypa, to nie jestem wstanie nic zrobić, tylko leżeć, dopóki się lepiej nie poczuję po zażyciu lekarstw.
A moja żona w podobnych sytuacjach chorobowych krząta się po domu, nawet o lekach zapomni, to pranie, to gotowanie obiadu, opieka nad dziećmi itp.
Facet czasami więcej potrzebuje zauważenia go, dowartościowania, pochwalenia go, jesteśmy takimi dużymi chłopcami w męskim ciele.
Oczywiście kobiety też mają swoje mocne i słabe strony tak jak my, tylko one to bardziej wyrażają, np. płaczem i póżniej jest im lżej, bo z płaczem wypłyną z nich te emocje na bieżąco i póżniej lepiej sobie radzą z emocjami niż my, którzy to wszystko w sobie kryjemy, dusimy, a póżniej wybuchamy jak wulkan.
 
Ostatnia edycja:

Łukasz98

Active member
Pamiętam sytuację z pierwszej klasy podstawówki, miałem wówczas około 7/8 lat. Wszystkie dziewczyny z klas pierwszych z jakiegoś powodu wówczas po korytarzu chodziły za ręce, do toalety razem, wszędzie razem. Totalnie nikomu to nie przeszkadzało. Z jakiegoś powodu w mojej głowie i mojego kolegi urodził się pomysł, zaraz jak one tak robią, to czemu my nie zrobimy. Złapaliśmy się za ręce i po kilkudziesięciu sekundach zostaliśmy zgarnięci przez nauczycielkę do klasy. Że tak nie można, że nie wypada, że jak to tak. Potem jeszcze oczywiście spotkanie z dyrektorem szkoły i rodzicami, bo stała się przecież rzecz niebywale straszna xD

Od lat widziałem, jak przedszkolaki chodzą z takim wężem spacerowym, każde trzyma węża i tak chodzą po okolicy. Jednak ostatnio spotkałem grupę 1-3, z moją byłą wychowawczynią i co? Dzieciaki trzymają się za ręce w parach. Chłopaki chłopaków, dziewczyny dziewczyny i też dziewczyny chłopaków. Za moich czasów szło się po prostu w parach obok siebie i tyle.

W klasie tak 80-90% chłopaków po lekcjach grało w piłkę na boisku. Akurat ja byłem w tej drugiej części, bo jakoś nigdy nie było mi tam po drodze. Mieszkałem w innej części miejscowości, więc jakoś nie miałem takiego zwyczaju. Stąd też nigdy jakoś mocno nie wkręciłem się w piłkę nożną. Wiadomo też że bez praktyki po lekcjach, nie byłem tak świetny na WF, grając w piłkę. I w zasadzie tylko z tego powodu, te pozostałe 10-20% klasy było wyzywane od "części rowerowych" xD

Była sytuacja my ze znajomym (trudno nazwać kolegą, nawet ze sobą zbytnio nie rozmawialiśmy) jakoś 1-2 gimnazjum. Były dwie takie dziewczyny, młodsze rok/dwa. Niezbyt się lubiliśmy, ale nie rozmawialiśmy ze sobą, nic. Co najwyżej się na siebie krzywo patrzyliśmy, jak się widzieliśmy i tyle. Pewnego razu na lekcji dostaję wezwanie do dyrekcji i pedagoga. Te dziewczyny powiedziały że my je prześladujemy, nękamy, chodzimy za nimi, wyzywamy, one już nie dają rady, jak my je bardzo gnębimy. Problem taki że 99% tych oskarżeń była nie prawdziwa, prawdą było co najwyżej to że się krzywo na siebie patrzyliśmy, tyle. Oczywiście one młodsze i to dziewczyny więc na 100% mówią prawdę, więc nie ma dyskusji, jesteśmy na 100% winni. Musimy je przeprosić. Nieoficjalnie usłyszałem od kilku nauczycieli że w to nie wierzą, znają mnie i nie wierzą że bym coś takiego zrobił.
 

Łukasz98

Active member
Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz. Można już powiedzieć że bezpośrednio związana z tym forum. W mojej przychodni dopuki miałem 6-7 lat pracowali pediatrzy obojga płci (w sensie lekarze i lekarki). Potem były wyłącznie lekarki, stąd każdy kolejny bilans już wykonywały kobiety.

Niedawno spotkałem znajomą z podstawówki/gimnazjum, ta sama przychodnia. Temat jakoś się pojawił, bo sama teraz ma dziecko i była niedawno na bilasie z nim.

W skrócie ostatni "porzadny" bilans, zgodnie z tym co powinno być miałem właśnie u tego lekarza jak miałem 6 lat. Nie był to zbyt dobry lekarz, ale po kolei po punktach wykonywał bilans. Potem bilanse wyglądały tak że lekarka pytała czy się dobrze czuje, coś spojrzała na kręgosłup i po 5-10 minutach wychodziłem z gabinetu. Zero pytania o dojrzwanie czy jakiegokolwiek badania fizykalnego. Myślałem że poprostu takie są bilanse, taki ich poziom. Ale nie, okazało się że dziewczyny miały nieco bardziej dokładny bilans, miały rozmowy, pytania o dojrzwanie, miesiączki itd. Czyli dziewczynki badamy, chłopców odlewamy xD
 

Lubelski

Active member
Za odwagę o tym co piszesz 👍mam nadzieje że nie dla żartu 😉sam miałem propozycje od facetów bo mam podobno zajebistą dupe 😆moja dupa jest tylko dla mnie jak moje ciało które je w pełni akceptuje🙂i kocham samego siebie tak jak natura mnie obdarzyła...jestem otyły 40+latek BIMI u mnie wynosi 40 kilko nad wagi nie moge tego rzucić po przez bram cholernej motywacji...i nie robie tego by się podobać kobietom robie to, dla siebie i dla lepszego zdrowia...za dzieciaka mialem kompleksy chociaż, kobiety lgnęły do mnie wtedy jak ćmy do światła nawet koledzy😆koleżanki byly mnie zawsze ciekawe...pierwszy raz w życiu widziałem nago koleżankę jak mialem 8lat nie było współżycia tylko pieszczoty bo...baliśmy się współżycia penetracji jeszcze za młodzi...z kolegami zawsze mieżyliśmy sobie kto ma jakiego.Xd...zawsze wygrywałem do czasu aż jeden kumpel wyją swoje 23cm😃miałem kompleksy własnego ciała do 30roku życia kiedy, zobaczyłem medytować dość głęboko by poznać siebie, dalej poznaje...bo człowiek uczy siebie cale życie🙂za dzieciaka nie miałem problemu z dziewczynami...teraz 40+ co chwile mam problemy z kobietami bo nie wiedzą czego chcą od nas facetów...do 40dziestki myślałem ze to przez wygląd ale, nie tylko, mój charakter mnie gubi i podejście do kobiet bo, sam jestem bardzo kochliwy, wrażliwy, dużo mam empati w sobie...dużo widzę, czuje, słyszę ludzi i ich emocje nawet na odległość jestem (WWO) jak wiesz co to znaczy...tak jestem bardzo inteligentny, wysoko wrażliwy i to mnie też gubi w relacjach damsko-męskich...nie prosiłem o to a mam ten dar🥺na szczęście potrafie to kontrolować i mi nie odbija😉chciałbym mieć kobiete co, będzie na moim poziomie z wartościami bo, poznałem swoją wartość jak skończyłem 40lat...przeszedłem długą drogę, przetrwałem walki takie że nie jeden, na moim miejscu człowiek by wolał przejść na drugą stronę życia...życiem i z bólem w środku walczę do dziś i nie mam zamiaru się poddać💪to ból mnie zbudował i ból nie może mnie zranić!...każdy znas musi poznać swoją wartość🙂nie patrz na ludzi patrz na siebie...mniej pasje i uciekaj w pasje bo, mnie pasje trzymają tak naprawde przy życiu!...np, ona⚽♥️dla innych to tylko zwykła piłka a, dla innych sens życia którego...nigdy nie wolno zgubić.nie rób nic chłopie głupiego!...po prostu żyj!...ciesz się życiem jakie jest bo jak widzisz...nie każdy ma łatwo w życiu...43lata na ringu życiem nie podałem się jak Najman odklepałem życie tylko walczę do końca życia 🙂powodzenia💪
 

kondzio26

Active member
Ja też mam myśli samobójcze i też już nie chce żyć przez wszystkie moje problemy i zmarnowane życie młodość, brak życia i radości 😔
 

arek a

Active member
Kondzio, opisz bardziej szczegółowo swoje życie, relacje z rodziną, bo przecież rodzinę jakąś masz?, pracę którą wykonujesz, bo wciąż piszesz, że masz kiepską pracę.
Wiem, że czujesz się samotny, więc tu na tym forum wywal z siebie te zle emocje, które Ci wciąż towarzyszą, tu nie jesteś sam, chociaż my nigdy nie zastąpimy Ci tej bliskości o którą zabiegasz. Może choć trochę da Ci to trochę ulgi, jeśli wyrzucisz to z siebie, co Cię tak wciąż dręczy?
 

Podobne tematy

Do góry