Najwyższy czas załatwić długo przeciąganą sprawę!

szopenrapu

New member
Witam.
Nie jest to mój pierwszy post na tym forum, mimo wszystko witam :)
Trafiłem tu już jakieś 4 lata temu kiedy zdiagnozowałem swój problem, jednak nie miałem wtedy 18 lat ani jaj żeby załatwić sprawę z rodzicami. Przez te lata cały czas to przeciągałem od wakacji do ferii do srerii.. Pewnie niejeden z was wie o co mi chodzi :) Teraz jednak po odstawieniu używek zacząłem trzeźwiej patrzeć na świat i załatwiać niedokończone sprawy z przeszłości no a to jedna z nich oczywiście. Jestem już nastawiony w 100% na przeprowadzenie zabiegu jak najszybciej, za jakieś 1,5 tygodnia kiedy skończy mi się okres ostrego zapieprzu w pracy mam zamiar wybrać się do lekarza rodzinnego, jednak mam kilka pytań na które nie znalazłem odpowiedzi, lub nie wyjaśniły mi do końca co i jak.
Zdecydowałem się na NFZowski zabieg gdyż jestem aktualnie biedny i chciałbym choć raz w życiu skorzystać z uroków socjalizmu :) (oby po raz ostatni!).
Pytania:
1. Czy do prywatnej wizyty u urologa potrzebuję skierowanie od lekarza rodzinnego? I czy po takiej wizycie może mnie on umówić na zabieg refundowany?
2. Jako że nie mieszkam sam (ale nie z rodziną) i nie chciałbym żeby współlokatorzy wiedzieli zbytnio o moim zabiegu, poza tym w pobliżu miejsca zamieszkania nigdzie nie przeprowadzę takiego zabiegu chciałem się spytać do kogo warto się udać w Warszawie (najlepiej tak jak napisałem wyżej - prywatna wizyta u urologa, najlepiej od razu się umówić co bym nie musiał 2 razy jeździć i zabieg z NFZ) i czy znacie jakieś miejsca w sensownej cenie żeby przenocować z 2 nocki żeby nie wracać od razu po zabiegu do domu (jak pisałem nie chce informować współlokatorów).
3. Czy można na zabieg przyjść lekko "podkreconym"? Jakaś małpka na odwagę :)
4. A no i po jakim czasie mniej więcej będę w stanie funkcjonować na tyle żeby nikt w domu się nie "sczaił"?

Jak narazie to wszystko co sobie przypominam, jakby co to dopytam się później
Z góry dzięki za odpowiedzi i motywację do podjęcia tego jakże ważnego kroku :) POZDRO!
 

sławek83

Moderator
1. Jak idziesz prywatnie to skierowania nie potrzebujesz, a to czy może cię umówić na zabieg refundowany tego nie wiem.
2. Za dużo niepotrzebnych kombinacji.
3. Udam że nie było tego pytania.
4. Zależy jak ci zrobią zabieg i jak szybko będzie się goiło. Pierwszy tydzień jest ciężko z tym żeby to w ogóle ukryć.
 

Spector

New member
1.Musiałbyś znaleźć takiego lekarza ,który równocześnie przyjmuje prywatnie i pracuje ,gdzieś gdzie przeprowadzają zabiegi na NFZ ,może ewentualnie ,gdzieś gdzie przyjmują i prywatnie i NFZ.
2.Ja polecam Centrum Medyczne Wola ,tam można iść i prywatnie i NFZ ,więc może tak Ci się uda.Ja tam wszystko robiłem NFZ i na wizytę też nie czekałem długo(12 bodajże), no ale to był sierpień.
3.Wątpię ,żeby to dobrze podziałało ze znieczuleniem ,nie mówiąc o tym ,że bardzo możliwe ,że będą Ci krew pobierać(mi przed wizytą pobierali).
4.Podczas mojej rekonwalescencji siostra przyjechała do mnie na kilka dni ,ale nie pamiętam ile to było dni po zabiegu ,coś koło tygodnia pewnie i nic nie zauważyła raczej.A i była tego dnia co przyjechałem z zabiegu ,ale po jednej ,czy dwóch godzinach pojechała i też się nic nie zjarzyła.
 

trebor

New member
jak się nie wygadasz to nikt nie pozna :D zaplanuj jakieś spokojne zajęcia, odpoczynek, książka, zaimprowizowana grypa :D
Jutro mija tydzień od całkowitego obrzezania i o TYM wie tylko żona ;)
 

mibrod

New member
Ad. 1 Weź od lekarza rodzinnego skierowanie ale od razu do szpitala na zabieg - to znacznie skraca całą procedurę.
Ad. 2 Polecam w Warszawie również Centrum Medyczne Mazovia (dawne Centrum Medyczne Wola). Ja kilka dni temu miałem zabieg obrzezania. Jedyny minus to to że z tym skierowaniem trzeba udać się na wizytę wstępną zwaną kwalifikacją co jest dla mnie śmieszne bo kto inny mnie kwalifikował a kto inny robił zabieg. Skierowanie do szpitala przyspiesza termin kwalifikacji jak ja zadzwoniłem to czekałem kilka dni, a ze zwykłym skierowaniem do urologa to nawet kilka miesięcy.
Od kwalifikacji do zabiegu to wtedy koło tygodnia czasu się czeka.
Ad. 3 Nie musisz się podkręcać nie jest tak strasznie jak się wydaje, co prawda każdy odczuwa to inaczej ale dramatu nie ma. Dla mnie najbardziej mało przyjemnym był moment zabiegu gdyż znieczulenie szybko mijało i zaczynałem czuć co robi lekarz, ale jak się powie to podają dodatkową dawkę. Najlepiej kogoś zaufanego wtajemnicz żeby z Tobą przyjechał, chociaż ja prowadziłem auto a mam 120 km do Warszawy, tylko trzeba bardzo ostrożnie. Raczej nie uda Ci się ukryć że coś Ci jest. Aha i jeszcze jedno, nocleg nie jest chyba takim złym rozwiązaniem bo ja np. musiałem na drugi dzień przyjechać na kontrolę i ściagnięcie opatrunku wianuszkowego. Co mnie najbardziej zdziwiło przy tej kontroli to to że lekarz nie kazał mi zakładać żadnych opatrunków itp. i nosić "małego" normalnie w dół.
Ad. 4 Na to pytanie chyba już wspominałem, dla mnie najgorsze było siadanie i wstawanie bo przeszkadzał opatrunek, ale że mam kłopoty z kręgosłupem więc zwaliłem na to.
 

anonimxxx

New member
Ja jestem w dokładnie takim samym przypadku co autor :D
O stulejce wiem już od jakichś 4-5 lat, teraz mam 22 lata i w końcu zdecydowałem się na zabieg. Też przeciągałem od wakacji do ferii, bałem się, że po zabiegu rodzina zauważy itp. itd.
Dzisiaj poszedłem do internisty, i na wstępie mówię:
- poproszę skierowanie do urologa
- a o co chodzi?
- ekhm....
- proszę się nie wstydzić, phimosis?
- tak, stulejka

I tyle. Wypisała mi dwa skierowania - jedno do urologa, drugie go szpitala na oddział urologiczny - a nawet na moją prośbę sprecyzowała, że do CMWola.
Zadzwoniłem godzinkę temu do rejestracji i mogłem już jutro mieć termin rozmowy przedwstępnej, czy jak się tam ona nazywa. Ale poprosiłem o dr. Gugałę (naczytałem się o nim i o CMW samych dobrych rzeczy) i wizytę mam dokładnie za tydzień :)
Jak widać - nie ma co się skradać. Z domu nie wychodziłem dzisiaj z zamiarem pójścia do internisty po skierowanie do urologa ale pomyślałem - czemu akurat nie teraz? :p Go with the flow, a reszta sama się potoczy.
Mam nadzieję, że za 2 tygodnie wszystko będzie już zrobione, a jak dobrze pójdzie to w wakacje może w końcu uda mi się sprawdzić małego w akcji ^^

Mam przy okazji pytanie - chcę mieć zrobione obrzezanie całkowite. Wg mnie penis bez skóry wygląda ładniej, a i dużo kobiet bardzo sobie zachwala obrzezane prącie - np. ze względów higienicznych. Czy jak powiem to doktorowi, to zastosuje się do mojej prośby? Bo nie ulega wątpliwości, że będę obrzezany - nie mogę ściągnąć napletka ani w spoczynku, ani we wzwodzie.
Aha, i co dzieje się z wędzidełkiem po obrzezaniu całkowitym? Jest jakoś wycinane czy jak to wygląda?
Pzdr ^^
 
Do góry