Nadszedł czas..

ttoommeekk

New member
Witam. Nadszedł czas żeby w końcu zdecydować się na zabieg wydłużenia wędzidełka;) z jednej strony strach... z drugiej świadomość że prędzej czy później i tak będzie trzeba się na to zdecydować więc nie ma na co czekać... No wiec jak to wszystko zacząć? O ile dobrze zrozumiałem to: Idę do lekarza rodzinnego i proszę o skierowanie do urologa?(mówię mu do jakiego chcę? Czy on kieruje mnie do najbliższego? Jak to się przedstawia? Następnie wizyta u urologa i od razu zabieg?
 

Bogass

New member
Nie wiem jak to jest z zabiegami z NFZ z autopsji, ale troszkę się naczytałem o tym. Idziesz do rodzinnego prosisz o skierowanie do urologa(zapewne do najbliższego z którym związana jest twoja placówka) Na wizytę będziesz musiał trochę poczekać. Następnie urolog kieruję Cię już na zabieg właściwy do szpitala. Też będziesz musiał poczekać.
Co do zabiegu to jak się już zapiszesz to poleci ;) nie ma się czego bać. Po zabiegu poczujesz wielką ulgę :)
Zdrowie i komfort na 1 miejscu :)
Powodzenia!
 

Bogass

New member
Tak wtedy rozmawiasz już z gościem u którego będziesz miał zabieg. Polecam Ci ARS Medice w Krakowie jeśli masz blisko. Zabiegi wykonują Dr. Drabina i Dr. Fortuna. Ja robiłem u tego drugiego. Teraz jest na urlopie do 20 chyba.
http://www.ars-medica.com.pl/przychodnia/
Jest tam mail i telefon więc możesz się zapisać na zabieg. U Dr Fortuny nie musisz robić badań krwi które wymaga Dr. Drabina. Ja się umówiłem przez mail i po tygodniu byłem po bo miałem połączoną wizytę z zabiegiem. W razie pytań pisz.
pozdrawiam
 

Stuku21

New member
Ja robiłem w Gdyni w Clinica Medica. Wszystko ok, ale zabieg miałem dopiero 7 dni temu, więc oceniać jeszcze dokładniej nie chce, ale zabieg i wizytę oceniam raczej pozytywnie.
Jakby co to mogę ci podać cenę: zabieg 300 złotych + dwie wizyty po 80 zł + leki 60 złotych
 

Stuku21

New member
Szpital to Clinica Medica, w okolicach SKM Gdynia Stocznia. Musisz się zarejestrować telefonicznie. Numer masz na http://www.clinica-medica.pl/ Lekarz to doktor Tomasz Somnicki.

Przy czym tak jak pisałem, ja jeszcze mam szwy, ale wszystko wygląda ok. Jakbyś poczekał tydzień to mógłbym Ci napisać jaki jest efekt końcowy dzięki temu doktorkowi.
 

Stuku21

New member
ttoommeekk napisał:
No wiec zaczekam jeszcze trochę na opinie ;)
Napisałem ci tydzień temu informacje na prywatna wiadomość, ale chyba jej nie odczytałeś więc piszę tu drugi raz.

Zacznę może od tego, że doktor nie jest zbyt rozmowny. Niektóre informacje musiałem wyciągać od niego "na siłę", co średnio mi się podobało.

Natomiast to co najważniejsze, czyli sam zabieg wykonany bardzo dobrze. Zadanie nie było najłatwiejsze, bo wędzidełko było krótkie, poza tym tuz przy nim mam bardzo grubą żyłę, ale z efektów jestem bardzo zadowolony. Inny plus jest taki, że wbicie igły ze znieczuleniem mnie nie bolało, bo doktor przepisał mi wcześniej maść znieczulającą o nazwie Elma.

Czyli podsumowując doktor jest niestety trochę chłodny, ale robotę wykonał bardzo dobrze. Jakbyś miał jeszcze jakieś pytania to wal :)
 

ttoommeekk

New member
Minęło sporo czasu... i dopiero(strach)bo kiedyś trzeba było... im predzej tym lepiej.... zdecydowałem się na wizytę u doktora T. Sominickiego. Jutro mam 1 wizytę. Jestem pełen obaw i nerwów. Mam nadzieje że pójdzie "gładko"... trzymajcie kciuki;)

Napiszę coś więcej o wizycie jak już będę po.
 

ttoommeekk

New member
No i po wizycie... były nerwy, dziwne myśli itp.;) poszło nadzwyczaj dobrze:) No ale przejdźmy do sedna sprawy. a więc sprawa wygląda następująco. Gdy już wszedłem do gabinetu doktor Somnicki kazał mi się położyć odsłonić wacka i pokazać mu co mi tam dolega...;) w momencie gdy zaczął go oglądać potwierdziły się moje obawy co do zbyt krótkiego wędzidełka.... powiedział że będzie potrzebny zabieg... czego się spodziewałem ale po chwili oglądania mojego "kolegi" stwierdził że jest problem ze stulejką na co ja że z moich obserwacji wynika na to że to tylko wędzidełko stopuje schodzenie mojego napletka na co on że i tak do niego wrócę i ze lepiej zrobić to za jednym razem... na co ja przytaknąłem. Powiedział mi że będzie trzeba końcówkę napletka uciąć i po sprawie... Gdy zapytałem czy jest to bolesny zabieg odpowiedział mi że wszystko zostanie zrobione pod narkoza co w jakiś sposób jest dla mnie odpowiednie( po prostu obudzę się jak będzie po wszystkim i ominą mnie wszystkie stresy;) ) Co o tym myślicie? Obawy mam w temacie tej stulejki.. a mianowicie jak będzie się prezentował mój "mały" po wszystkim...?
 

bezczel

New member
Zostaniesz częściowo obrzezany, mały wygląda po tym bardzo estetycznie. Nie widać "trąbki" na końcu penisa, czasem gdy jest cieplej i penis robi się dłuższy może z niego troszkę wystawac żołądź. Tak że wyglądu "po" nie musisz się obawiać.
 

ttoommeekk

New member
To był ten dzień... dzień w którym doszło do zabiegu:) Na początku powiem wam że mam mega satysfakcje i w ogóle pełen radości.:D:D:D:D:D Ale zacznijmy od początku. No więc tak: w CM miałem stawić się przed godziną 10 rano wiec bylem na miejscu ok godziny 9:30. Skierowałem się do recepcji gdzie skierowano mnie do sekretariatu (czy jakos tak;) ) Pierw jednak zapytano czy zapłacę z góry czy też po zabiegu, zapłaciłem więc od razu. Po czym skierowałem się do wyżej wymienionego sekretariatu gdzie złożyłem wszystkie potrzebne dokumenty itp. itd. Gdy już załatwiłem tą sprawę udałem się z sekretarką na oddział zabiegowy:) Pani pielęgniarka pokazała mi mój pokoik, łózko, szafkę dała jednorazową bluzkę do kolan:) i wyszła (miałem się w nią przebrać) no i tak zrobiłem. I w ten czas zaczeły chodzic po glowie dziwne myśl jak to bedzie? co to będzie? czy bedzie bolało? itp. strach:) no i przyszła juz inna pani pielegniarka wpieła mi w rękę wenflon przy czym zapytałą czy boję sie ukłuć ;) stwierdizlem ze raczej nie;) gdy juz go wpieła wstrzyknełą mi strzykawke jakiegos płynu i poszła po pol godzinie przyszedł anestezjolog czy jakos tak:) zadał kilka pytani poszedł:) przyszła ponownie pielegniarka i wstrzykneła kolejna dawke tajemniczego płynu:D hehe i dała jakas tabletke po ktorej mialme juz nie wstawac z mojego łózka;) no i sobie leze, leze, leze i leze... wchdozi ponownie pilegnairka i mowi zebym poszedł za nia (juz bylem jakis skołowany chyba po tej tabletce) poszlismy pietro wyzej w klapeczkach itp:) patrzę wchodzimy na sale operacyjna a tam chyba z 5 czy 6 osob w fatuchach maskach niczym szpitalni ninja:D kazali mi sie polozyc
co uczyniłem załozyli na mnie jakies zielone przescieradło podpieli cos do wenflonu i stwierdzili ze moze mi sie zmienic samopoczucie. Myśle sobie no ok nic nie czuje... lezac patrzylem w lampy nademną i nagle bum!! budzę sie po wszystkim... podnosze głowe z boku lezy jakis facet i spi na drzwiach napis sala pooperacyjna... za oknem pilegniarki sie patrza
podnosze głowe i patrze na nie rozgladam sie wszedzie z mysla kiedy do mnie przydja i powiedza co jest co he ale one ani rusz.. wiec glowa na dpoł i spie dalej gdy juz obudzilem sie 2 raz podszedł doktor T. Somnicki powiedzial że przy wypisaniu wszytskiego sie dowiem a jak bym mial pytania to mam do niego dzwonic:) no i poszedł, przyszly pielegniarki i zawizły mnie na łóżku do pokoju gdzie mialem szafeczke telewizorek(ogladalem tenis na eurosporcie;) ) i tam zasnołęm ponownie obudzilem sie jakos ok 15 przyszła pielegniarka i pyta jak sie czuje mowie ze dobrze i ze troszke boli wacek ona na to ze mam kropluwke ze srodkiem przeciwbólowym ale ja sie upierlaem ze nadal boli i chce tabletke( to po tym głupim jasiu) nie dostałem nic;) mialem lezec. Po poł godzinie przyszłą pielegniarka a ja pytam ja kiedy mnie wypuszcza ona na to ze ok 16 ale pod warunkiem ze sie wysikam...:) mysle sobie hm ale mi sie nie chce nie pilem nic cały dzien bo mi nie wolni bylo ona na to masz tu kubek wody:) wypilem i po chwili poszedlem sikac;D mielme obawy jak to bedzie po tym wszystkim wygladało(sikanie) ale było całkiem spoko. no wiec ona na to ze mam sie ubierac i moge spadac;P na co ja ze swietnie:) poszedłem tylko do recepcji zeby mnie wypisali dali zalecenia lekaza i recepte i poszedlem;D Ogolnie obeszło sie ebz bólu małego mam jeszcze zawinietego wiec nie wime jak dokadnie wyglada.... pewien jestem jednego juz po problemie moge bzykac ile wejdzie:D hehe zycie jest piekne załuje ze zrobilem to tak pozno:) ze strachu a tu nie bylo sie czego bac;) a wiec bierzcie dupe w troki i do lekaza;)
 

ttoommeekk

New member
5 dzień po zabiegu... . "Swędzą szwy" - denerwujące to jest. :/ Inna sprawa to hm... mam tych szwów mnóstwo na około penisa( poniżej żołędzia) nie da się ich policzyć tak gęste są.. wszystko wygląda niesamowicie dobrze. W dniu zabiegu wieczorem nie było opuchlizny, kolorów (siny itp.) i do tej pory tak jest, wszystko ładnie pięknie ale 2 tyg po zabiegu mam się stawić na ściągniecie szwów.... nie wyobrażam sobie tego ( to będzie niesamowity ból!!!!) do tego chyba z 5 szwów na żołędziu... nie wyobrażam sobie tego... Czy może mam rozpuszczalne szwy a lekarz powiedział, że po 2 tyg. na ściągniecie szwów mając na myśli jakieś tam "nie do końca" rozpuszczone szwy...? Ktoś orientuje się w temacie?
 

bezczel

New member
Jak bys zapodał jakąś fotę można by było spróbować ocenić czy masz rozpuszczalne czy stałe inaczej nie ma jak stwierdzić.
 

ttoommeekk

New member
Fotek nie dam rady wrzucić bo nie mam jak. Ale wczoraj hm 9 dnia. wypadły mi podczas mycia małego 2 szwy... więc chyba raczej nie będzie tak źle...;) mam nadzieje...
 
Do góry
TOPlist