Nacięcie grzbietowe napletka

12345ooo

New member
Cześć,

Jestem tydzień po zabiegu, napletek mogę zsunąć tylko i wyłącznie po mocnym spryskaniu sprzętu octeniseptem, gdzie moja wrażliwość całkowicie pomniejsza penisa. Czy to normalne, że po tygodniu nie jestem w stanie ściągnąć napletka nawet w spoczynku? Czy szwy mają wpływ na to, że napletek jest sztywniejszy i nie chce zejść swobodnie? Czy może to jeszcze opuchlizna której troszkę zostało. Miałem stulejkę częściową, jaka jest szansa ze po zabiegu może byc ciaśniej niż było przed zabiegiem?
 

12345ooo

New member
Dodam, że jeszcze wczoraj opuchlizna była dużo większa, dopiero wieczorem zmniejszyła sie totalnie, to co dzisiaj jest 3x mniejsze od tego co było wczoraj i po zabiegu.
 

Hydrotechnik

New member
hej
7 dni od zabiegu to czas w którym tkanki się regenerują i opuchlizna jest czymś w zasadzie naturalnym.
Z czasem będzie ona stopniowo ustępować.
U jednych zachodzi to szybciej, u innych wolniej. Więc bądź dobrej myśli, z upływem kolejnych dni i tygodni sprawa będzie się normować i będzie ok.
Miałem podobny zabieg i sam jestem ciekaw ostatecznego efektu u siebie i Ciebie również.
Niektórzy mówią, ze nawet blizny pozabiegowe które są przez pierwsze miesiące z biegiem kolejnych miesięcy i lat w mniejszym lub więszy sposób się wygładzają.
 

12345ooo

New member
Największy ucisk i sztywność czuje na szwach kończących nacięcie. Panikuje trochę, bo jednak to sprawa całych wakacyjnych oszczędności a nie chciałbym ponownie przechodzić tych pierwszych dni, bo dla mnie osobiście ból był znośny ale opuchlizna była taka wielka, że oddawanie moczu było wyzwaniem.
 

Hydrotechnik

New member
12345ooo daj sobie czas.
Warto mieć kontakt z lekarzem który przeprowadzał zabieg i w razie pytań, wątpliwości lub innych zgłosić się od razu do niego i skonsultować to wszystko bezpośrednio u niego.
Póki co dbaj o to miejsce, odkażaj Octeniseptem i stosuj się do zaleceń które dostałeś od lekarza.
Z reszta nie zaszkodzi jak juz się umówisz na wizytę kontrolną u niego.
 

12345ooo

New member
Pytam, bo poważnie moja sytuacja zła nie była, w spoczynku mogłem swobodnie ściągnąć napletek, we wzwodzie to ok. połowy, 3/4 żołędzia. A wystraszyłem się, że może być jeszcze ciaśniej niż było przed zabiegiem. Byłem na kontroli, lekarz powiedział, że jak będzie za ciasno to może przyciąć jeszcze kawałek, chociaż wydaje mi się, że naciął już i tak sporo. Czyli to, że na ten moment mam problem z odsłonięciem żołędzia nawet w spoczynku to rzecz często spotykana i na razie nie mam się czym przejmować?
 

12345ooo

New member
Lekarz naciął prostą linię i doszywał te oddzielne czesci do skory najblizej, moze dlatego to tak wygląda. U Ciebie jak wyglądało szycie? Może to też wygląda tak, dlatego że szwy są rozpuszczalne? Lekarz oglądał, powiedział, że wszystko wygląda okej, a jak będzie za ciasno to będziemy docinać, chociaż sam przyznał, że wycinał daleko.
 
Ostatnia edycja:
Do góry
TOPlist