moje odczucia - 2h po zabiegu!

stulejkowicz997

New member
cześć, mam 18 lat i jestem z wrocławia i opiszę tutaj w skrócie moją przygodę ze stulejką, aby dodać wam trochę pewności siebie. to w sumie zaczęło się z pół roku temu (wtedy byłem niepełnoletni), przełamałem się i powiedziałem o tym mamie, chociaż nigdy nie rozmawialiśmy o takich tematach. Poszedłem do lekarza rodzinnego, powiedziałem o swoim problemie, pani mi wypisała skierowanie do odziału chirurgii dziecięcej bez pokazywania mojego sprzętu. Paradoksalnie wtedy byłem najbardziej zestresowany, bardziej niż teraz przed zabiegiem :p Potem poszedłem do oddziału chirurgii dziecięcej, i niestety okazało się, że najbliższy termin zabiegu jest za parę miesięcy a ja wtedy byłbym pełnoletni... więc niestety musiałem robić wszystko od nowa. Jednak poszło szybko, bo podczas szczepienia załatwiłem sobie od lekarza rodzinnego skierowanie, potem po miesiącu poszedłem do oddziału, on wypisał skierowanie do kliniki i mogłem zrobić sobie tam płatnie operację z miejsca (nawet tego samego dnia), albo przez NFZ i czekać z 3 miesiące, okazało się trochę dłużej bo były wakacje i szkoda mi było :p wybrałem to drugie.

Dzisiaj była data mojego zabiegu, do szkoły nie poszedłem, mama mnie zawiozła i ku mojemu zdziwieniu nie byłem w ogóle zestresowany i niczego się nie bałem. Wcześniej rano jeszcze oczywiście elegancko się umyłem. Wszedłem do kliniki, wypełniłem formalności, poszedłem na górę, przebrałem się w fartuszek i czekałem w pokoiku na pielęgniarkę słuchając mp3. Przyszła mniej więcej po 15 minutach, zaprowadziła mnie na blok operacyjny (wiem, brzmi strasznie xd), rozebrałem się, położyłem, i potem przyszedł urolog. Dostałem znieczulenie miejscowe, chyba ze trzy razy mnie kuł bo tak sobie to działało. Kłucie w sumie nie bolało, leżałem słuchałem sobie radia i szybko to minęło (około 45min). Bólu dużo nie było, czasami trochę poczułem ale nie był to silny ból. Po skończeniu doktor do mnie: "tak będzie teraz wyglądał twój przyjaciel, po 18 latach wreszczie ujrzał światło dzienne" xddddd Po zabiegu wróciłem do pokoiku, zobaczyłem tam innego pacjenta który się szykował do zabiegu i był bardzo zestresowany, wyjaśniłem mu o co chodzi mniej więcej, że nie ma się czego bać. Przebrałem się i zadzwoniłem po mamę aby mnie odebrała. Zszedłem na sam dół do recepcji, czekałem jeszcze z 15min na wypis od lekarza i jego zalecenia. Wszystko odbyło się w miłej atmosferze, jestem bardzo zadowolony z zabiegu :) jednak teraz kiedy znieczulenie zeszło czuję lekki ból, lekarz zalecił mi brać tabletki typu apap, ibuprom, ale nie wiem jak będzie skutkowało a jutro chciałem iść do szkoły. Macie jakieś swoje sposoby na to? Aktualnie mam swojego "przyjaciela" zawiniętego w gaziki. Czekam na wasze sposoby, aby sobie usmożyć trochę bólu...

RADY:
nie czekajcie tylko wio do lekarza i zajmijcie się tą sprawą jak najszybciej!

aaa, i ja miałem wykonywany zabieg obrzezania, bo chyba nie wspomniałem o tym wcześniej
 

bamquaresma

New member
a jak jest w chwili obecnej, 2 tygodnie po zabiegu? ; >
musiałeś brać jakieś przebranie ze sobą? bo ja mam operacje 6 listopada i wolalbym wszystko wiedziec ;d
 

stulejkowicz997

New member
nie musisz żadnego przebrania, a jak jest? hm raczej dobrze, funkcjonuje normalnie jak wcześniej przed zabiegiem! :) mam parę uwag co do mojego członka, ale wrzucę je w temacie "po zabiegu" w najblizszym czasie
 
Do góry