Siema, chciałbym się podzielić z wami moja historia o stulejce i obrzezaniu bo w sumie nie mam za bardzo z kim i czuje się bardziej komfortowo rozmawiajac o tym tutaj niż ze znajomymi xD
W wieku 12 lat gdy mialem pierwsza styczność z filmami dla dorosłych zauważyłem ze cos jest nie tak, mianowicie męscy aktorzy we wzwodzie mieli zsunięty napletek i odsłonięta żołądź, u mnie nie dało się tego zrobić bo napletek calkowicie zakrywał żołądź i mialem jedynie mały otwór na cewkę moczową. Niedługo później zaczęły się u mnie problemy z mocnym pieczeniem przy sikaniu wiec rodzice zabrali mnie do rodzinnego (to było 7 lat temu juz nawet nie pamietam co robił ale pamietam ze napewno oglądał moje przyrodzenie) co ciekawe lekarz nie znalazł żadnego problemu a pieczenie przy sikaniu stopniowo malało na przestrzeni kilku dni XDDDDD
No wiec tak sobie żyłem do 15 roku życia i wtedy juz byłem pewny ze napewno cos tu nie gra i fajnie by było wybrać się do lekarza specjalisty a nie rodzinnego, niestety rodzice olali trochę sprawę mówiąc ze jeśli nie przeszkadza mi to w codziennym życiu plus i tak jestem za młody na seks to nie mamy o czym rozmawiać. W wieku 17 lat spróbowałem ponownie z nimi pogadać ale skończyło się podobnie.
No i tak sobie dalej żyłem rezygnując kompletnie z życia miłosnego i seksualnego aż w końcu nadszedł moment moich 18 urodzin, poczytałem trochę jakie są koszta takiego zabiegu i odłożyłem trochę kasy na zabieg a reszta poszła na prawko i samochód (jestem z małej miejscowości ze słabym dojazdem gdziekolwiek wiec bez samochodu nawet nie mógłbym na zabieg dojechać).
Dochodzimy do lutego bieżącego roku, randomowa ponura środa, przechodziłem lekki kryzys tego dnia, cos mnie wzięło i zacząłem przeglądać opinie i ceny urologów w moim mieście wojewódzkim (narazie nie będę podawał skąd jestem), ostatecznie skończyło się na umówionej wizycie XD
Nadszedł czas wizyty, jako introwertyk z pokolenia Z ciężko było mi się przełamać ale ostatecznie wizyta przebiegła w miłej atmosferze, lekarz obejrzał mojego pacjenta i stwierdził ze konieczne jest obrzezanie, nawet plastyka nie wchodzi w grę. Wszystko mi wyjaśniono co i jak, jakie koszta metody itp. Dostałem kilka papierków o tym na czym polega obrzezanie i jakie są powikłania razem z takim jakby podsumowaniem wizyty (nwm jak to się nazywa). Po powrocie do domu rzuciłem dokumenty rodzicą na stół i wtedy dopiero przestali ignorować mój problem, nawet zaproponowali mi transport do kliniki i zafundowanie zabiegu. Na następny dzień zadzwoniłem do lekarza i umówiłem się na zabieg miesiąc później. W skrócie: zabieg musiał zostać przerwany bo mimo maksymalnej dawki znieczulenia nadal odczuwałem silny ból gdy lekarz próbował cokolwiek robić i dostałem skierowanie do szpitala na NFZ gdzie 22 maja cięli mnie na znieczuleniu regionalnym + uśpili mnie bo znowu mimo znieczulenia czułem ból. Po zabiegu obudziłem się z powrotem na sali nie ogarniając co się dzieje z jakimiś żółtymi śladami na udach i pościeli XDD po chwili przyszła pielęgniarka i wstrzyknęła mi przez wenflon lek przeciwbólowy nawet nwm po co bo żadnego bólu nie odczuwałem poza lekkim szczypaniem ale ok, przeleżałem resztę dnia scrollujac tiktoka. Następnego dnia rano kontrola i wypis do domu, lekarz pokazał mi jak dezynfekować i zmieniać opatrunki. Wróciłem do domu i przyszła pora na pierwszy prysznic. Samo ściągnięcie przyklejonego opatrunku zajęło mi dobre pół godziny, gdy zobaczyłem w jakim stanie jest moj penis to prawie zemdlałem XDD ale dobra lekko się obmyłem, z trudem założyłem nowy opatrunek i wyszedłem po godzinie z łazienki ze łzami w oczach XDDD
Nie będę więcej przedłużał powiem tylko ze w domu po zabiegu nie mialem żadnych problemów z raną, po kilku zmianach opatrunku opanowałem jak to robić w bezbolesny i bezstresowy sposób, oponka w większości zeszła po około 2 tygodniach, nadwralizowsc żołędzi tez znacznie zmalała a erekcje nie sprawiały mi żadnego problemu bo taki stres we mnie siedział ze przez pierwsze kilka dni nie występowały prawie w ogóle.
Tak nadszedł czas wizyty kontrolnej (9 czerwca, 18 dni po zabiegu), lekarz obejrzał i powiedział ze ładnie się goi, mogę odstawić opatrunki, strupki powinny zacząć powoli odpadać a szwy w ciagu 4 tygodni od kontroli powinny zniknąć, jeśli nie to mam zadzwonić i przyjechać na zdjęcie. Teraz jedynie zmagam się z przyzwyczajeniem się do tarcia żołędzi o bieliznę i abstynencja seksualna przez 3 miesiące od zabiegu
Powoli wracam do normalnego życia, zaczynam spotykać się ze znajomymi z taka częstotliwością jak wcześniej i mniej więcej od polowy lipca chciałbym wrócić na siłownię
Dodam jeszcze ze mialem obrzezanie całkowite (tradycyjne chirurgiczne), a stylu nawet nie wybierałem, oddałem się w pełni w ręce lekarza.
Jeśli ktoś przeczytał moje wypociny w pełni to podziwiam i dziękuję xD, później może dodam fotki żebyście ocenili czy lekarz zrobil dobra robotę bo jak patrzę na inne posty ze zdjęciami tutaj to trochę się martwię ze mogłem zostać skrzywdzony. W każdym razie wygląd dla mnie to rzecz drugorzędna najbardziej zależy mi na funkcjonalności.
W wieku 12 lat gdy mialem pierwsza styczność z filmami dla dorosłych zauważyłem ze cos jest nie tak, mianowicie męscy aktorzy we wzwodzie mieli zsunięty napletek i odsłonięta żołądź, u mnie nie dało się tego zrobić bo napletek calkowicie zakrywał żołądź i mialem jedynie mały otwór na cewkę moczową. Niedługo później zaczęły się u mnie problemy z mocnym pieczeniem przy sikaniu wiec rodzice zabrali mnie do rodzinnego (to było 7 lat temu juz nawet nie pamietam co robił ale pamietam ze napewno oglądał moje przyrodzenie) co ciekawe lekarz nie znalazł żadnego problemu a pieczenie przy sikaniu stopniowo malało na przestrzeni kilku dni XDDDDD
No wiec tak sobie żyłem do 15 roku życia i wtedy juz byłem pewny ze napewno cos tu nie gra i fajnie by było wybrać się do lekarza specjalisty a nie rodzinnego, niestety rodzice olali trochę sprawę mówiąc ze jeśli nie przeszkadza mi to w codziennym życiu plus i tak jestem za młody na seks to nie mamy o czym rozmawiać. W wieku 17 lat spróbowałem ponownie z nimi pogadać ale skończyło się podobnie.
No i tak sobie dalej żyłem rezygnując kompletnie z życia miłosnego i seksualnego aż w końcu nadszedł moment moich 18 urodzin, poczytałem trochę jakie są koszta takiego zabiegu i odłożyłem trochę kasy na zabieg a reszta poszła na prawko i samochód (jestem z małej miejscowości ze słabym dojazdem gdziekolwiek wiec bez samochodu nawet nie mógłbym na zabieg dojechać).
Dochodzimy do lutego bieżącego roku, randomowa ponura środa, przechodziłem lekki kryzys tego dnia, cos mnie wzięło i zacząłem przeglądać opinie i ceny urologów w moim mieście wojewódzkim (narazie nie będę podawał skąd jestem), ostatecznie skończyło się na umówionej wizycie XD
Nadszedł czas wizyty, jako introwertyk z pokolenia Z ciężko było mi się przełamać ale ostatecznie wizyta przebiegła w miłej atmosferze, lekarz obejrzał mojego pacjenta i stwierdził ze konieczne jest obrzezanie, nawet plastyka nie wchodzi w grę. Wszystko mi wyjaśniono co i jak, jakie koszta metody itp. Dostałem kilka papierków o tym na czym polega obrzezanie i jakie są powikłania razem z takim jakby podsumowaniem wizyty (nwm jak to się nazywa). Po powrocie do domu rzuciłem dokumenty rodzicą na stół i wtedy dopiero przestali ignorować mój problem, nawet zaproponowali mi transport do kliniki i zafundowanie zabiegu. Na następny dzień zadzwoniłem do lekarza i umówiłem się na zabieg miesiąc później. W skrócie: zabieg musiał zostać przerwany bo mimo maksymalnej dawki znieczulenia nadal odczuwałem silny ból gdy lekarz próbował cokolwiek robić i dostałem skierowanie do szpitala na NFZ gdzie 22 maja cięli mnie na znieczuleniu regionalnym + uśpili mnie bo znowu mimo znieczulenia czułem ból. Po zabiegu obudziłem się z powrotem na sali nie ogarniając co się dzieje z jakimiś żółtymi śladami na udach i pościeli XDD po chwili przyszła pielęgniarka i wstrzyknęła mi przez wenflon lek przeciwbólowy nawet nwm po co bo żadnego bólu nie odczuwałem poza lekkim szczypaniem ale ok, przeleżałem resztę dnia scrollujac tiktoka. Następnego dnia rano kontrola i wypis do domu, lekarz pokazał mi jak dezynfekować i zmieniać opatrunki. Wróciłem do domu i przyszła pora na pierwszy prysznic. Samo ściągnięcie przyklejonego opatrunku zajęło mi dobre pół godziny, gdy zobaczyłem w jakim stanie jest moj penis to prawie zemdlałem XDD ale dobra lekko się obmyłem, z trudem założyłem nowy opatrunek i wyszedłem po godzinie z łazienki ze łzami w oczach XDDD
Nie będę więcej przedłużał powiem tylko ze w domu po zabiegu nie mialem żadnych problemów z raną, po kilku zmianach opatrunku opanowałem jak to robić w bezbolesny i bezstresowy sposób, oponka w większości zeszła po około 2 tygodniach, nadwralizowsc żołędzi tez znacznie zmalała a erekcje nie sprawiały mi żadnego problemu bo taki stres we mnie siedział ze przez pierwsze kilka dni nie występowały prawie w ogóle.
Tak nadszedł czas wizyty kontrolnej (9 czerwca, 18 dni po zabiegu), lekarz obejrzał i powiedział ze ładnie się goi, mogę odstawić opatrunki, strupki powinny zacząć powoli odpadać a szwy w ciagu 4 tygodni od kontroli powinny zniknąć, jeśli nie to mam zadzwonić i przyjechać na zdjęcie. Teraz jedynie zmagam się z przyzwyczajeniem się do tarcia żołędzi o bieliznę i abstynencja seksualna przez 3 miesiące od zabiegu
Dodam jeszcze ze mialem obrzezanie całkowite (tradycyjne chirurgiczne), a stylu nawet nie wybierałem, oddałem się w pełni w ręce lekarza.
Jeśli ktoś przeczytał moje wypociny w pełni to podziwiam i dziękuję xD, później może dodam fotki żebyście ocenili czy lekarz zrobil dobra robotę bo jak patrzę na inne posty ze zdjęciami tutaj to trochę się martwię ze mogłem zostać skrzywdzony. W każdym razie wygląd dla mnie to rzecz drugorzędna najbardziej zależy mi na funkcjonalności.
Ostatnia edycja: