Kto wyleczył przewlekłe bakteryjne zapalenie prostaty?

Tak, mi się udało wyleczyć, ale nie chcę się w kółko powtarzać. Jeśli chcesz wiedzieć więcej to poczytaj moje posty z tego forum.
 
Cipronex 500 2x1 na 30 dni i czopki z przepisu lekarza. Prawdopodobnie jestem jednym z nielicznych albo nawet jedynym z tego forum któremu cipronex skutecznie pomógł.
 

Wladek

New member
Witam ,można normalnie funkcjonować,ale cel jest mój który doszedłem 0-0. Miałem jest już w maju -czerwcu,pewność ale czekałem dalej.Jestem teraz wolny.Zdrowy.
 

nomiyxz

Member
Wladek gratulacje, mógłbyś mi napisać na priv dane lekarza, który Ci pomogl? A tutaj w skrócie jakie miałeś objawy i jaka kuracja Cie wyleczyła?
 

Wladek

New member
Witam. Będę w stanie krótko ale do setna.Na koniec roku mam nadzieję, że większość kolegów będzie zdrowych.Moze to troszkę potrwać,ale we wszystkich was wierzę.Jezeli chodzi o mnie, to warto wam, na razie sprawdzić i poczytać,moje wcześniejsze posty.Cieszę się że z samego początku, jak pisałem;numer jeden, to nie tylko dla mnie,ale dla wszystkich,to diagnoza i odpowiednie długie leczenie. Po leczeniu antybiotykami to od pewnego czasu zacząłem wierzyć,w całkowite wyleczenie.W moim przypadku, zawsze wiedziałem że przy całkowitym wyleczeniu głowa ma numer jeden. Ale efekt nie był dla mnie zadowalający.W pewnym momencie zrobiłem krok do tyłu.Dwie sprawy dla mnie były najważniejsze,po pierwsze wyciszylem się tabletkami, a drugie że zrezygnowałem z forum. Brałem z tabletek przez kilka miesięcy na zmianie nexpram i hydroxyzyne. Ja z innych przez kila miesięcy brałem:najdłużej-wierzbownica,inne,kwercetyna,cysteine,cynk. Chciałem krótko i z sensem,ale nie wiem jak wyszło.Praktycznie jestem szczęśliwy,całkowicie zdrowy,tabletek żadnych od października żadnych. Aha jeszcze moje zdanie,moje całkowite picie 3 litrów wody niegazowanej,codziennie,było chyba równie ważne,pijcie wodę.Zdrowych i Wesołych Świąt Życzę
 

czarny55

New member
Witam....Panów!
jestem osobą ,która się wyleczyła chyba z tego świństwa ......Da się!!!
Wiele lat walczyłem.....
były nawroty ,ale dowaliłem konkretnie i jest ok
Opiszę pokrótce .....
Moje problemy zaczęły się 2014 r .....po sexie ...... po paru dniach zacząłem sikać jak wściekły co 30 minut.....po paru dniach przeszło....tak mi się wydawało.
Po trzech miesiącach zaczęło boleć mnie jądro....
Poszedłem dom lekarza ....zapisał mi doksyckilinę na 10 dni .....Przeszło...po dwóch tygodniach nawrót ...znowu lekarz tym razem zapisała mi azytromecyne i doxycyklinę na 15 dni...Przeszło..
Po dwóch trzech tygodniach wróciło z taką siłą ,że myślałem ze zwariuję ...
Szybko do urologa ....ten zapisał mi cipronex na 25 dni....i już tak łatwo nie przechodziło.....ale przeszło ...W trakcie leczenia rano zauważyłem ,że mam jakiś śluzowaty wyciek z cewki rano...powiedziałem o tym urologowi a on na to ,że jest ok że to płyn z prostaty .Ze wszystko jest ok ...Po tygodniu po skończeniu brania cipronexu czuję dyskomfort takie mrowienie ...i delikatne pulsowanie w jądrze ból promieniujący do nogi ,pieczenie przy wytrysku.... Urolog miałem wrażenie ze nie ma już koncepcji co robić dalej robić...poszedłem do innego lekarza ....ten zapisał mi, tak to powiedział na doleczenie biseptol 480 na 10 dni ...
Wszystko przeszło a wyciek pozostał........minęły dwa mc zrobiłem badania mocz ,nasienie ,wymaz z cewki z wycieku na chlamydię i inne świństwa i nic nie było....
Po 4 miesiącach zaczęło się od nowa ....ból pulsowanie w pachwinie, w jądrze....czerwona cewka .....masakra załamałem się .... znowu bisrptol 980 na 30 dni tym razem i przeszło na 3 mc...
Co pomogło....
długie leczenie .....moja obserwacja i doświadczenie którego nabrałem...
Znalazłem lekarza który mnie wyleczył ..... zapisał mi
doxycyklinę ,i levoxę oraz (mertonidalol+ w pulsach)+flucofast żeby grzyba nie dostać ,co drugi dzień 50 mg + jakiś lek przeciwzapalny na 2 tygodnie + probiotyki- ten zestaw miałem na 2 mc...do tego bardzo ważne omnic 1 tabletkę codziennie , czopki distreptazę ok w sumie z gdześ 24 sztuki
Bardzo ważny jest ruch !!!!! zacząłem biegać na tych antybiotykach 3 razy w tygodniu po 30-40 minut..(kwestia ukrwienia prostaty).
Po tem brałem jeszcze biseptol 980 na 2 mc z levoxą i metronidazem plus cały czas omnic+ flucofast .....do tego cały czas masaże prostaty masażerem ( samemu się nauczyłem robić desperacja! ) oraz distreptaza ok 20 szt .
Po tem brałem jeszcze zestaw na 2 miesiące klacid +avalox + metronidazol (w pulsach)+ flucofast....Po tem minocyklinia +avalox+ metronidazol.+ flucofast+ masaże..W tym momencie byłem już zdrowy zero problemów zero bóli zero wycieków....i dla pewności jeszcze na 2 miesiące to samo.....miną rok i jest ok żadnych problemów ....A cha jeszcze piłem wierzbownicę codziennie brałem multiprosti ...+ cynk oraz rano i na wieczór żurawinę w tabletkach...
Codziennie po tym leczeniu jem profilaktycznie 1 tab.multiprosti oraz rano i wieczorem jakąś żurawinę w tabletkach ...Na razie jest idealnie ....
Chodzę w kalesonach zimą a w samochodzie delikatnie grzeję fotel....staram się ruszać .....
Oczywiście badałem wątrobę i robiłem badanie krwi co jakiś czas .... Próby wątrobowe się pogorszyły morfologia niektóre paramenty, też siadły...
Ale wszystko po 2 miesiącach po leczeniu wróciło do normy!!!
Trzymajcie się!!!!
 
Dobrze że ci się udało wygrać. Tak to jest z tą chorobą że trzeba mocno przywalić na początek żeby dało się wyleczyć, no ale to trzeba znaleźć odpowiedniego lekarza który nie boi się stosować takich kuracji.
Jedyne z tego co przeczytałem do czego miałbym wątpliwości to bieganie. Znaczy bieganie samo w sobie na pewno jest pomocne i pomaga w lepszym ukrwieniu tamtych okolic, ale miałbym obawy biegać będąc jednocześnie na antybiotykach. Wtedy organizm jest tak osłabiony że można łatwo zachorować na inne choroby. Myślę że spacer, ewentualnie szybki marsz bezpieczniejszy.
 

aureus

New member
Witam....Panów!
jestem osobą ,która się wyleczyła chyba z tego świństwa ......Da się!!!
Wiele lat walczyłem.....
były nawroty ,ale dowaliłem konkretnie i jest ok
Opiszę pokrótce .....
Moje problemy zaczęły się 2014 r .....po sexie ...... po paru dniach zacząłem sikać jak wściekły co 30 minut.....po paru dniach przeszło....tak mi się wydawało.
Po trzech miesiącach zaczęło boleć mnie jądro....
Poszedłem dom lekarza ....zapisał mi doksyckilinę na 10 dni .....Przeszło...po dwóch tygodniach nawrót ...znowu lekarz tym razem zapisała mi azytromecyne i doxycyklinę na 15 dni...Przeszło..
Po dwóch trzech tygodniach wróciło z taką siłą ,że myślałem ze zwariuję ...
Szybko do urologa ....ten zapisał mi cipronex na 25 dni....i już tak łatwo nie przechodziło.....ale przeszło ...W trakcie leczenia rano zauważyłem ,że mam jakiś śluzowaty wyciek z cewki rano...powiedziałem o tym urologowi a on na to ,że jest ok że to płyn z prostaty .Ze wszystko jest ok ...Po tygodniu po skończeniu brania cipronexu czuję dyskomfort takie mrowienie ...i delikatne pulsowanie w jądrze ból promieniujący do nogi ,pieczenie przy wytrysku.... Urolog miałem wrażenie ze nie ma już koncepcji co robić dalej robić...poszedłem do innego lekarza ....ten zapisał mi, tak to powiedział na doleczenie biseptol 480 na 10 dni ...
Wszystko przeszło a wyciek pozostał........minęły dwa mc zrobiłem badania mocz ,nasienie ,wymaz z cewki z wycieku na chlamydię i inne świństwa i nic nie było....
Po 4 miesiącach zaczęło się od nowa ....ból pulsowanie w pachwinie, w jądrze....czerwona cewka .....masakra załamałem się .... znowu bisrptol 980 na 30 dni tym razem i przeszło na 3 mc...
Co pomogło....
długie leczenie .....moja obserwacja i doświadczenie którego nabrałem...
Znalazłem lekarza który mnie wyleczył ..... zapisał mi
doxycyklinę ,i levoxę oraz (mertonidalol+ w pulsach)+flucofast żeby grzyba nie dostać ,co drugi dzień 50 mg + jakiś lek przeciwzapalny na 2 tygodnie + probiotyki- ten zestaw miałem na 2 mc...do tego bardzo ważne omnic 1 tabletkę codziennie , czopki distreptazę ok w sumie z gdześ 24 sztuki
Bardzo ważny jest ruch !!!!! zacząłem biegać na tych antybiotykach 3 razy w tygodniu po 30-40 minut..(kwestia ukrwienia prostaty).
Po tem brałem jeszcze biseptol 980 na 2 mc z levoxą i metronidazem plus cały czas omnic+ flucofast .....do tego cały czas masaże prostaty masażerem ( samemu się nauczyłem robić desperacja! ) oraz distreptaza ok 20 szt .
Po tem brałem jeszcze zestaw na 2 miesiące klacid +avalox + metronidazol (w pulsach)+ flucofast....Po tem minocyklinia +avalox+ metronidazol.+ flucofast+ masaże..W tym momencie byłem już zdrowy zero problemów zero bóli zero wycieków....i dla pewności jeszcze na 2 miesiące to samo.....miną rok i jest ok żadnych problemów ....A cha jeszcze piłem wierzbownicę codziennie brałem multiprosti ...+ cynk oraz rano i na wieczór żurawinę w tabletkach...
Codziennie po tym leczeniu jem profilaktycznie 1 tab.multiprosti oraz rano i wieczorem jakąś żurawinę w tabletkach ...Na razie jest idealnie ....
Chodzę w kalesonach zimą a w samochodzie delikatnie grzeję fotel....staram się ruszać .....
Oczywiście badałem wątrobę i robiłem badanie krwi co jakiś czas .... Próby wątrobowe się pogorszyły morfologia niektóre paramenty, też siadły...
Ale wszystko po 2 miesiącach po leczeniu wróciło do normy!!!
Trzymajcie się!!!!
Wszystko fajnie, tylko trzeba mieć żołądek jak dzwon przy takim leczeniu. Ja akurat w początkach choroby mogłem przyjmować antybiotyki dość długo, natomiast obecnie mój żołądek w ogóle ich nie toleruję.
 

karol777

New member
Czarny piszesz ze walczyles z tym syfem od 2014 czyli 5 lat i w ostatniej fazie leczenia brales z tego co piszesz 8 miesiecy antybiotyki w tak wielkich dawkach bez przerwy?
 

czarny55

New member
Antybiotyki przyjmowałem baardzo długo bez przerwy ok 8-10 mc .A z przerwami będzie dużo dłużej (początki leczenia ).Opisalem najlepiej ,żeby pomóc .Sam wiele czytałem na temat prostaty .Nikogo nie namawiam! Same antybiotyki nie pomogą (masaże ,czopki,bieganie ,wzmacnianie organizmu itp..... każdy musi znaleźć swoją drogę do wyleczenia .....
Całe leczenie poszło by szybciej i bez powikłań gdybym szybciej trafił do lekarza i do dobrego po za tym !!!
 

nomiyxz

Member
Tobie pomogło branie 8 mcy antybiotyków non stop. Innemu nie pomoże a może naprawdę zniszczyć organizm. Inna sprawa, ze raczej mało kory lekarz będzie tak długo wypisywał receptę na antybiotyk. Ciekawe, ze napisałeś ze brałeś antybiotyki mimo, ze posiewy miałeś czyste, czyli nie wg antybiogramu...
 
Do góry