Jak przeżyć czas po zabiegu ?

macin5

New member
Witam,
Wczoraj ok. godz.17 miałem plastykę stulejki przy znieczuleniu miejscowym.

Dzisjaj dopiero pierwszy raz po tym sikałem i to co zobaczyłem pod opatrunkiem troche mnie zszokowało.
Zobaczyłme małego krwiaka ale już wiem że to normalne po znieczuleniu.

Proszę Was o rady jak dbać teraz o pozabiegowego penisa.
Pod napletkiem mam go umorusanego w jakiejś brązowej mazi. Ale to jest chyba jakaś maść co lekarz posmarował.

Lekarz mi mówił żeby dziś wieczorem go przemyć zwykłą wodą i rumiankiem.

Dajcie rady jak zakładać opatrunek i jak go umyć żeby czegoś nie pouszkadzać. Jak ten rumianek przygotować ?

Z góry dzięki za pomoc.

P.S. Czym to przemywać ? Jakimiś wacikami, gazą ? Zrobić ten rumianek i namoczyć nim wacik czy wymoczyć penisa w tym ./?

Proszę o szybkie odpowiedzi bo zaraz zwariuje :)

Kurde, jeszcze jedno pytanie : Sciągać napletek do końca teraz czy się wstrzymać kilka dni po zabiegu ?

WARIUJE JUZ !!! ;_
 

anast

New member
poczekaj z odciaganiem napletka
daj mu czas


rumianek? robisz tak jak zwykla herbate

mozesz nalac do kubka (np. jednorazowego) i maczac w nim na 1-2 minuty penisa
(tylko zeby rumianek nie byl za goracy)

czytaj forum - znajdziesz duzo informacji waznych
i nie wariuj bo nie ma po co:) stres nie jest potrzebny
potrzebny jest czas
 

macin5

New member
Człowieku ja teraz tylko tym żyje :)

A od wczoraj nie patrzyłem pod opatrunek dopiero dzisjaj. Patrze : a tam siniak taki - teraz już wiem że to po znieczuleniu.

Na początku się wystraszyłem bo zobaczyłem tą brązową maż pod napletkiem i najczarniejsze myśli mi przebiegły przez glowę. Ale dopiero po chwili do mnie dotarło że lekarz coś mówił że napletek jest na jakiejś maści.

A jak zamocze go w tym rumianku 24 godziny po zabiegu to nic sie nie stanie ? Te szwy nie popuszczają ?

I jak go mam umyć nie sciagajac napletka ? czy tylko tyle ile przy moczeniu zejdzie ?
 

adam86

New member
Nie panikuj! Wiem co to znaczy, ale bez przesady. Jak masz czas to czytaj forum tu jest naprawdę wszystko.

Ja mogę ci powiedzieć jakie ja miałem zalecenia:

- pierwsze 2 dni nie robić nic
- kolejne 2 dni myć go, ale tylko samą wodą niczym innym
- i dopiero od 5 dnia moczyć raz dziennie po 10 min w rumianku.

Co do rumianku to przygotowujesz go w ten sposób, że wrzucasz 2 torebki np. do kubka i zalewasz gorącą wodą i przykrywasz ten kubek czymś i zostawiasz na 10 min. Następnie wyciągasz torebki i czekasz aż wystygnie (żebyś małego do wrzątku nie wsadził bo wtedy do innego lekarza byś musiał iść :p - żart). I jeśli temperatura jest odpowiednia wsadzasz "małego" i trzymasz to w tym kubku tak przez 10 min.

A co do odciągania napletka to znowu napisze jakie ja miałem zalecenie: nie robić kompletnie nic! to ma się zagoić i samo dojdzie do siebie. Ja się stosowałem i ok 11 dni po zabiegu napletek sam zszedł w spoczynku a teraz ok 3 tygodni po zabiegu bez problemu schodzi w zwodzie, tylko nadwrażliwość została.
Ale to tylko zalecenia od mojego lekarza, bo większość na tym forum zaleca ćwiczenia, więc nie sugeruj się w 100 % tym co piszę - chcę pomóc a nie zaszkodzić a może ty masz inny przypadek i inne zalecane leczenie.
 

macin5

New member
Dzięki za odpowiedz :)

Ale ja go wymocze w tym rumianku to czym go potem wysuszyć ? Punktuwo wacikiem go dotykać czy normalnie przetrzeć ? Bo pamiętam że lekarz coś mówił że to się ma na sucho goić

Też mieliście po zabiegu posmarowane taką brązową maścią ? Czy myć już ptaka (24h po zabiegu ) ?


Lekarz powiedział też żeby sciagać napletek do końca tylko nie pamiętam czy mówił po jakimś czasie.
Wiecie jak jest - w szoku jeszcze byłem.

Ale lekarz zaraz po zabiegu mi pokazywał co robił i ściągał napletek ale to było jeszcze w znieczuleniu to nie wiem czy teraz tez mam sciagac czy nie...

Aha. I jeszcze jak ten opatrunek robić ? Mogę robić tak jak jest w tym temacie że na nocne wzwody ?
I przyklejać go plastrem do brzucha ?
 

adam86

New member
Co do moczenia w rumianku to przeznacz jeden kubek w domu na straty, zaparz rumianek w całym kubku i "małego" całego wsadź na 10 min niech popływa :) i nie musisz suszyć ani wycierać - parę minut i będzie suchy :) Tylko ja miałem zalecane moczenie w rumianku dopiero na 5 dzień!!! 2 pierwsze dni nic kompletnie - rana ma się goić w suchym raczej otoczeniu, później umyć go samą wodą tyle ile się da i dopiero później rumianek.

Co do ściągania napletka to jak już pisałem ja nic nie ćwiczyłem i jest dobrze. Ale z tego co czytałem większość ćwiczy i też jest dobrze, tylko kilka pierwszych dni raczej nic nie rób, niech się rana zagoi, bo możesz jeszcze pogorszyć takim rozciąganiem.

A co do maści to ja nie miałem smarowane niczym, także nie wiem co to jest, ale jak lekarz posmarował to na pewno nic złego :)

Jeśli chodzi o opatrunek to ja zmieniałem go po każdym sikaniu. Kupiłem wcześniej gazę w aptece (7,5 x 7,5). Do jednego opatrunku zużywałem 3 sztuki tej gazy i owijałem małego tak jak ktoś na tym forum napisał na "hot doga" :) a później plaster wokół i do brzucha, żeby się opatrunek nie zsuwał. I znowu napisze inaczej niż większość na tym forum - ja nie przyklejałem do brzucha "małego" w pozycji pionowej, tylko się dyndał jak chciał :)

Jeszcze raz napisze: poczytaj forum tu naprawdę jest wszystko, ale jak coś to pytaj.
 

macin5

New member
dzięki :) tylko tak jak piszesz : każdy przeczytany temat to inne opinie.

Zaraz zaparze sobie rumianku i dam malemu podryfować troche.

Zobacze czy ta maź zejdzie, a jak nie to jutro zadzwonie do lekarza i go troche pomęcze pytaniami.
 

adam86

New member
Ale jesteś pewien, że lekarz powiedział ci że 24 godz po juz możesz moczyć??? Ja moczyłem na 5 dzień dopiero.

A tak poza tym to za 2 tygodnie to juz nie zajrzysz na forum bo zapomnisz o zabiegu :) Pozdro i jak co to pytaj.
 

macin5

New member
A jak go myjecie samą wodą ? pod prysznicem czy jakiś namoczony wacik ?

dzis go tak tylko podmocze lekko bo boje się że jak mi potem to pozasycha to będzie problem.

A tego co mi mówił lekarz to do końca nie jestem pewny bo po zabiegu była masakra...

Najpierw nie chciało działać znieczulenie na mnie. Pielęgniarka z lekarzem nawet się śmiali że ich oszukuje bo nie ma prawa boleć. Nawet zasłaniali mi oczy i kazali mówić kiedy lekarz mnie ukłuje żeby sprawdzić czy mówie prawda hehe.

Ale jak już znieczulenie chwyciło to jeszcze z godzine po zabiegu mi sie w glowie krecilo.
 

Tadek

New member
Może nie spiesz się z myciem.
Mi lekarz zabronił myć przez kilka dni, a potem dopiero pod prysznicem.
Z tym, że ja miałem obrzezanie, więc nie mam juz napletka, Ty masz, nie wiem, może jakoś inaczej.
Ale chyba nie aż tak bardzo inaczej, w końcu szwy to szwy, rana to rana. Wstrzymaj się z myciem na parę dni. Ewentualnie przetrzyj delikatnie mokrym wacikiem, ja tak musiałem robić, bo przez pierwsze dwa/trzy dni sikałem "naokoło po sobie" i potem delikatnie przecierałem, żeby szew i opatrunek nie były "umoczone".
Dziwna sprawa z tym Twoim znieczuleniem. Mi zadziałało od razu a puściło (na szczęście nie całkowicie) tuż przed końcem szycia... więc... bolało jak cholera na końcu. A po zabiegu wyszedłem i pojechałem tramwajem na stację, potem pociągiem, a potem jeszcze samochodem 15km do domu (jako kierowca). Lekarz nie widział przeciwwskazań...
 

macin5

New member
Ja się nawet śmiałem że na mnie chyba nie działa ale mówili że nie możliwe. Ja miałem pierwszy raz w życiu znieczulanie bo nawet u dentysty nie biorę.

Ale potem jak już chwyciło to praktycznie nic nie czułem. Troche mi sie potem kręciło w głowie i lekarz powiedział że jak mi się tylko kręci w głowie to moge jechać do domu ale żeby lepiej nie ryzykować prowadzenia samochodu.
 

macin5

New member
Dwie nocki już zaliczone, nie jest tragicznie.

Czy jest możliwe że po dwóch dniach od zabiegu już wypadają mi szwy ? Jak ściągałem dziś opatrunek to mi się wydawało że razem z opatrunkiem wyszedł szew ?

Jak umyć go ? Puścić na niego lekki strumien z prysznica i troche pojezdzic napletkiem ?
Czy troche podmoczyć w wodzie, rumianku ?

Zabieg miałem w środe ok. 17 godz.

Proszę o szybką odpowiedz :)
 

macin5

New member
No, dobra.

Jak już pisałem dwie nocki zaliczyłem bardzo spokojne, bez bólu i większych problemów ale ostatnia noc była troche gorsza : co chwile mi stawał i bolał - może nie aż tak bardzo ale bylo czuć.
Rano na opatrunku były tylko malutkie kropelki krwi już zaschniętej czyli nie najgorzej.

Rano po oddaniu moczu, popsikałem octeniseptem i próbowałem odciągnąć napletek.
Pomimo tego że troche bolało (przy szwach chyba) to udało mi się tego dokonać bez większego wysiłku.
Nie dostrzegłem też by pojawiła się krew.

Mam do Was pytanie : Próbować już odciągać napletek we wzwodzie ? Czy się z tym wstrzymać ?

P.S. I co robić jak mam ranki od plastrów ? Staram się przy zmianie dokładnie myć miejsca gdzie przyklejam plastry ale nie uniknałem powstaniu ranek. Może macie jakieś sposoby ?

Aha. I jeszcze co z pracą fizyczną ? Można ciężej popracować czy nie za bardzo ?
Mam do wycięcia pare drzew i nie wiem czy się za to brać. A za tydzień pasuje wrócić do roboty - remonty mieszkań.
 

mlody93

New member
Ja bym się z pracą wstrzymał, niech lepiej ładnie tam złapie co ma złapać.

A jeśli chodzi o ściąganie napletka w zwodzie, nie ściąga Ci się sam?
U mnie po plastyce w zwodzie schodzi sam :| .

Mam nadzieję, że jak się wszystko zagoi, to będę mógł robić wszystko tak jak robiłem i nawet nie będę czuł, że mi tam coś uwiera.
 

macin5

New member
w sumie w wzwodzie schodzi sam ale zostaje jeszcze luz. Lekarz mowil żeby sciagac do konca a boje sie ze jak pociagne do konca to cos zepsuje
 

macin5

New member
Mam jeszcze jedno pytanie.

Takie małe bąbelki co są koło szwów to zejdą jak zaczną szwy wypadać/rozpuszczać się ?
 
Do góry
TOPlist