Jak nazwac ten problem ?

zdzisiek

New member
Witam
Jestem w fazie oczekiwania na zabieg (jeszcze miesiąc). Od lekarza rodzinnego dostałem skierowanie, byłem u urologa (strasznie nie miły starszy facet :evil: ). Wszystko zobaczył (z wielkim ALE bo powiedziałem że `chyba mam stulejke` to powiedział że "Chyba ?!? To ty do mnie przychodzisz i nie wiesz czy masz ?!?" Ale mniejsza z tym. Powiedziałem mu co nie co i dostałem skierowanie na zabieg.

Tylko teraz będę musiał coś na zabiegu mówic co mi jest itp czy oni już wszystko wiedzą ?
Nie mam pełnej stulejki. Napletek schodzi w `stanie spoczynku`. Gdy jest w zwodzie to napletek już nie schodzi. Tzn schodzi ale z dużym bólem :/ Zsunie się nawet cały ale strasznie boli. I po dłuższym czasie na żołędziu powstaje taki odciśnięty pasek. Tak jakby ten `pierścień` (przepraszam ale nie wiem jak to się nazywa :oops: ) był za wąski.

Aha i dodam, że żołądź ma nadwrażliwośc ponieważ cały czas jest zasłonięty.


Można to uznac jako stulejkę ?
 

cielu666

New member
nie nic nie będziesz mówił :D:D Co najwyżej będziesz zapytany o imię i nazwisko, potwierdzisz podpiszesz papier... ubierzesz fartuch i Cie potną. Po zabiegu jak już cie z krwi umyją pokażą Ci co zrobili z twoim małym wytłumaczą Ci wszystko powiedzą jak co masz robić po sprawie. Pamiętaj ze możesz pytać lekarza o wszystko. Lekarz sam Ci wszystkiego nie wytłumaczy. Ale zapytany odpowie z przyjemnością i uśmiechem na twarzy :] Ja pytałem o mnóstwo rzeczy i wszystko mi powiedział. Nie masz się co martwic będzie dobrze :p:p Tylko nie nastawiaj się psychicznie na ból bo wiesz jak działa placebo?? Dasz sobie wmówić że to boli uwierzysz w to i tak będzie. Liczy się psychiczne nastawienie a będzie cacy :D:D
 

Loft

New member
cielu666 napisał:
Tylko nie nastawiaj się psychicznie na ból bo wiesz jak działa placebo?? Dasz sobie wmówić że to boli uwierzysz w to i tak będzie. Liczy się psychiczne nastawienie a będzie cacy :D:D
No nie przesadzajmy z tym wmawianiem sobie bo jeszcze dojdziemy do wniosku, że stulejka to stan umysłu. :lol:
A tak na serio to cielu dobrze gada. Zapytają raczej o papiery i dane. Lekarz wie co zrobić. Klops w tym, że jeśli masz pomysł co powinni zrobić (plastyka / obrzezanie częściowe / całkowite / wysokie / ciasne itp) raczej nie licz na wykonanie swojego planu, o tym co zrobić zadecyduje lekarz. To wynika z wielu historii, że NFZ nie liczy się za bardzo z pacjentem.
 

zdzisiek

New member
Jakoś bólu się nie boję. Aż taki mięczak to nie jestem :lol:

Ale ten mój problem można nazwac stulejką ? Bo nawet jeśli tak to jest niewielka.

I mam nadzieję, że trafię na milszego lekarza bo tamten był okropny. W życiu bym się go nie zapytał o nic :x
 

Leaserth

New member
W sumie Stulejka to może jest i stan umysłu? :D Ja osobiście, przez stulejkę traciłem pewność siebie i... "jaja". W przenośni oczywiście. Bo z uszkodzonym sprzętem nie czułem się jak prawdziwy facet. Jeszcze, co prawda, nie dałem się pociachać, ale idę na zabieg w kwietniu...a jak wiem, że problem będzie z głowy, to od razu czuję się lepiej :)
 

zdzisiek

New member
Dokładnie o tym samym myślałem. Bo niby wszystko ze mną ok, niby chory nie jestem, ale jakoś tak czegoś brak. Czegoś ważnego.
No więc trzeba załatwic ten problem jak najszybciej i sprawdzic czy działa :twisted:
 

kolokolo

New member
tak samo mialem, 4 dni temu mialem zabieg, lekarz mi tylko wyciął jakby litere V na naplecie i powinno być dobrze, także zabieg bardzo mało inwazyjny, nie to co po calkowitym
 
Do góry