Dziwne metody leczenia po zabiegu?

vaios

New member
Od początku:
Operacje stulejki metodą Foederla miałem 20 kwietnia. 21 wyszedłem ze szpitala. Następnego dnia rano zauważyłem, że mam duży ciemny obrzęk, ale uznałem, że to normalne 2 dni po operacji. 23 kwietnia jednak spanikowałem i wybrałem się na oddział, aby zobaczył to lekarz prowadzący. Okazało się, że pojawił mi się krwiak spowodowany prawdopodobnie erekcją nocną. Polano mi czymś ptaka (jakimś antybiotykiem), opatrunek i mam przyjść tak jak już wcześniej byłem umówiony na kontrolę i zmianę opatrunku 26 kwietnia. Na kontroli doktor stwierdził, że jest ten krwiak, ale się wchłonie, znowu polano mi ptaka i zrobiono opatrunek. Dzisiaj byłem na kolejnej zmianie opatrunku. Znowu to samo. Tylko że od kilku dni sączy mi się żółty płyn spod opatrunku i z tego co widzę to mi się to paprze dosyć.
Czy to normalne, że mam nie zmieniać sam opatrunku i nie myć ptaka? Mam tylko go przemywanego przed założeniem opatrunku, czyli co kilka dobrych dni. Nie zanosi się żeby mi się to zgoiło...
 

uniuse

New member
Szczerze??? Dla mnie to bardzo dziwne. Ja na drugi dzień normalnie się kąpałem i sam sobie zakładałem gazę. Po każdym oddaniu moczu. Miałem obrzezanie całkowite więc miałem dużo szwów na wierzchu. Widocznie Twój lekarz stosuje inne metody. Ja stosowałem się do wskazówek od mojego doktorka.
 
Do góry