Dzień po zabiegu częściowego obrzezania.

Wrath

New member
Witam
Wczoraj około godziny 16:00 podałem się zabiegowi częściowego obrzezania.I tu mam pare pytań.
1.Ile czasu może występować oponka, bardzo mi ona przeszkadza lekarz kazał umyć całego grzyba w wtorek ale póki co nie wyobrażam sobie jak mógłbym sciągnać napletek z taką opuchlizną.
2.Zastanawia mnie sprawa z bólem. Wedlug opisów innych osób pare dni po zabiegu to męczarnia+nocne wzwody.Tymczasem u mnie bólu nie ma.Nie biorę żadnych środków przeciwbólowych a w trakcie wzwodu w nocy obudziłem się bo czułem dziwne parcie ale na tyle lekkie że poszedłem dalej spać. Może i powininem się cieszyc ze to tak u mnie przebiega niemniej nieco mnie to dziwi.
3.Ćwiczyć już teraz zsuwanie napletka czy czekać aż zniknie opuchlizna? narazie cokolwiek z penisem robie po wysikaniu się-pryskam oktaniseptem i zmieniam prowizoryczny opatrunek.Staram się trzymać go cały ku górze, czy wszystko robie dobrze i czy moglbym jeszcze jakos pomoc ranie w gojeniu?

Z góry dzięki za odp.
 

JavierSaviola

New member
Re: pare pytan- dzień po zabiegu

Co do pytania numer dwa to powinieneś się cieszyć, że nie odczuwasz tego bólu związanego z nocnymi wzwodami. Ja po całkowitym też ich nie odczuwam poza dziwnym uczuciem które zwykle rano mnie budzi. Każdy przechodzi przez to inaczej, skoro tego typowego bólu niema to trzeba się z tego powodu tylko i wyłącznie cieszyć :)
 

scream

New member
Re: pare pytan- dzień po zabiegu

brak bólu podczas wzwodów to normalna rzecz, ja też nie czułem żadnego ;)
Co do ćwiczeń, ja ściągałem i zakładałem napletek już nazajutrz po zabiegu (zalecenie lekarza), pierwsze dni były okropną męczarnią ale potem już jest tylko coraz lepiej :)
 
Re: pare pytan- dzień po zabiegu

Ja miałem całkowite obrzezanie, więc co do ćwiczeń to nic nie doradzę.
Co do wzwodu to ja również, jak koledzy miałem niewielkie dolegliwości. Też wywoływało to takie dziwne uczucie. Podejrzewam, że to uczucie wynikało z faktu, że penis wydłużając się szurał nadwrażliwą główką po opatrunku, przemieszczał się nieco i to uczucie budziło mnie.
Co do tej oponki to jest masa informacji na tym forum. Czytając je ja zauważyłem, że niestety nie ma absolutnie żadnej reguły - jednym znika po kilku dniach, innym po kilku tygodniach, jeszcze innym po kilku miesiącach a są nawet tacy, którzy mieli kolejny zabieg w celu usunięcia oponki. Na szczęście moja wyliczanka jest od najczęściej spotykanych do najrzadziej spotykanych przypadków :D
Ja sam nie mam oponki jako takiej (zauważyłem, że przy całkowitym obrzezaniu rzadziej występuje) ale mam za to ogólną opuchliznę napletka oraz taką jakby gulę, pogrubienie, po lewej stronie napletka, u góry pod żołędzią. Na szczęście wszystko to jakoś się zmniejsza.
 

Wrath

New member
Re: pare pytan- dzień po zabiegu

ok dzięki za odpowiedzi. powiedzcie mi jeszcze tylko czy to normalne że sikam na dwa takie rozbite strumienie i czy nie muszę się obawiać tym że połowa penisa jest cała sina ?
 

JavierSaviola

New member
Re: pare pytan- dzień po zabiegu

Też się przejmowałem tym sikaniem na wszystkie strony ale z czasem to ustąpiło, chociaż sporadycznie jeszcze się to zdarza ale to normalne z tego co wiem :)
 
Re: pare pytan- dzień po zabiegu

JavierSaviola napisał:
Też się przejmowałem tym sikaniem na wszystkie strony ale z czasem to ustąpiło, chociaż sporadycznie jeszcze się to zdarza ale to normalne z tego co wiem :)
Chyba tak. Ja czasem na początku, jak zaczynam sikać to strumień dziwacznie się zachowuje ale po kilku chwilach normuje się :D
 

Szybki

New member
Re: pare pytan- dzień po zabiegu

Wrath napisał:
Witam
Wczoraj około godziny 16:00 podałem się zabiegowi częściowego obrzezania.I tu mam pare pytań.
1.Ile czasu może występować oponka, bardzo mi ona przeszkadza lekarz kazał umyć całego grzyba w wtorek ale póki co nie wyobrażam sobie jak mógłbym sciągnać napletek z taką opuchlizną.
2.Zastanawia mnie sprawa z bólem. Wedlug opisów innych osób pare dni po zabiegu to męczarnia+nocne wzwody.Tymczasem u mnie bólu nie ma.Nie biorę żadnych środków przeciwbólowych a w trakcie wzwodu w nocy obudziłem się bo czułem dziwne parcie ale na tyle lekkie że poszedłem dalej spać. Może i powininem się cieszyc ze to tak u mnie przebiega niemniej nieco mnie to dziwi.
3.Ćwiczyć już teraz zsuwanie napletka czy czekać aż zniknie opuchlizna? narazie cokolwiek z penisem robie po wysikaniu się-pryskam oktaniseptem i zmieniam prowizoryczny opatrunek.Staram się trzymać go cały ku górze, czy wszystko robie dobrze i czy moglbym jeszcze jakos pomoc ranie w gojeniu?

Z góry dzięki za odp.
1. Mi opuchlizna całkiem zeszła w 10 dniu po zabiegu.
2. Ja po zabiegu nie zjadłem ani jednej tabletki przeciwbólowej. Przy próbach ściągania bolało ale to normalne.
3. Ściągać napletek próbowałem już na drugi dzień po zabiegu ale zgodnie z zasadą nic na siłę więc cały zdjąłem dopiero w 7 dzień po zabiegu. Myj go często a napewno po każdym sikaniu, ja myłem rywanolem.

I na koniec rada ode mnie bardzo ważna, blizny zacznij smarować jak najszybciej bo im później tym gorzej się ich pozbyć. Ja zacząłem smarować w 15 dniu po zabiegu i mniej więcej w 6 tygodniu nie było śladów żadnych a miałem jedną bardzo grubą uciskającą blizne. Żel jakim smarowałem to Veraderm, jest drogi ale skuteczny.
 
Re: pare pytan- dzień po zabiegu

Szybki napisał:
Wrath napisał:
I na koniec rada ode mnie bardzo ważna, blizny zacznij smarować jak najszybciej bo im później tym gorzej się ich pozbyć. Ja zacząłem smarować w 15 dniu po zabiegu i mniej więcej w 6 tygodniu nie było śladów żadnych a miałem jedną bardzo grubą uciskającą blizne. Żel jakim smarowałem to Veraderm, jest drogi ale skuteczny.
Warto jednak zerknąć na stronę producenta: http://www.blizny.pl/index.php?site=veraderm

Znajdziemy tam informację:
UWAGA! Preparaty silikonowe można zastosować najwcześniej trzy tygodnie po zdjęciu szwów!
 

stulejkowiec

New member
Re: pare pytan- dzień po zabiegu

Witam,

nie wiedziałem gdzie to napisać ale tu wydaje mi się najlepsze miejsce. Mianowicie czytałem forum ale nie znalazłem odpowiedzi a trochę się martwie. Mam stulejkę (tzn teraz już nie) w piątek miałem zabieg u dr Fortuny (Kraków). Zabieg standard. Natomiast doktor powiedział że przez dwa dni nie ruszamy "kolegi" nawet nie zmieniamy opatrunku czyli to jest sobota i niedziela. W poniedziałek i wtorek mam lekko przemywać wodą natomiast od środy kąpiele rumiankowe. Ale też do końca nie wiem czy ściągać tą skórkę czy nie. Wygląda to tak że już wczoraj czyli w dniu zabiegu pos wieczór musiałem zmienić opatrunek bo był zakrwawiony i zrobił się twardy od zaschniętej krwi. Dzisiaj zmieniam opatrunek po każdym oddawaniu moczu ale martwi mnie jedna rzecz że krew dalej sie pojawia, robi się taka jakby maź i ta krew zasycha. Boje się żeby nie zrobiło się jakieś zakażenie czy coś. Nie wiem czy to przemywać jakoś czy zostawić. Prosze o pomoc bo jestem bardzo zdenerwowany tą sytuacją.
 

Szybki

New member
Trudno tak doradzać bo nie jesteśmy lekarzami ale ja opatrunki zmieniałem i przemywałem od następnego dnia po zabiegu bo mi tak lekarz kazał.
 

Szybki

New member
Re: pare pytan- dzień po zabiegu

tańczący_ze_stulejką napisał:
Szybki napisał:
Wrath napisał:
I na koniec rada ode mnie bardzo ważna, blizny zacznij smarować jak najszybciej bo im później tym gorzej się ich pozbyć. Ja zacząłem smarować w 15 dniu po zabiegu i mniej więcej w 6 tygodniu nie było śladów żadnych a miałem jedną bardzo grubą uciskającą blizne. Żel jakim smarowałem to Veraderm, jest drogi ale skuteczny.
Warto jednak zerknąć na stronę producenta: http://www.blizny.pl/index.php?site=veraderm

Znajdziemy tam informację:
UWAGA! Preparaty silikonowe można zastosować najwcześniej trzy tygodnie po zdjęciu szwów!
Jak widzisz ja smarować zacząłem w 15 dniu po zabiegu i wszystko jest ok. Inni smarują po 3-4 tygodniach i mają blizny które nie dość że brzydko wyglądają to jeszcze są uciążliwe bo je czuć przy wzwodzie.
 

Wrath

New member
co do maści to dam sobie z tym spokój do wizyty kontrolnej na początku września, lekarz wyraźnie mi powiedział żeby niczym tego smarować i nie moczyć w żadnych rumiankach : P . Mam jednak następne pytanie,od czasu zabiegu rana krawiła tylko trochę po powrocie do domu. Dziś rano jednak znów zaczęła lecieć, to normalne czy może zerwał się jakiś szaw w czasie wzwodow w nocy ?
 
Podobne tematy





Do góry