w sumie to żyje tylko po to żeby rodzicom nie robić przykrości ale co to za życie i oni też już widzą że jestem nieszczęsliwy
Kondziu, z takimi myślami na swój temat, to potrzebujesz psychologa oraz możliwe że wspomagania farmakologicznego od lekarza psychiatry. Nie wstydź się tego, że potrzebujesz pomocy, nie czekaj, tylko umów się na konsultacje. Czytam że masz na kompleksy na punkcie rozmiaru penisa, ale jak spojrzałem do twojego posta ze zdjęciami - to stary, nie ma tragedii naprawdę, ale jesteś na tym za mocno zafiksowany i to się źle odbija na twoim zdrowiu psychicznym. Powinieneś przerobić to na terapii, to Ci się komfort życia znacząco poprawi. A jeśli od roku czy dłużej masz myśli rezygnacyjne/suicydalne, to natychmiast udaj się na konsultację psychiatryczną, a nawet do lekarza POZ, bo depresja może być realnym zagrożeniem życia. Nie jesteśmy z betonu, nasza psychika jest wrażliwa, mamy prawo nie dawać sobie rady. Czasem choruje nasze ciało, a czasem właśnie psychika i nie ma w tym żadnego wstydu - trzeba się zatroszczyć o jedno i drugie, to żadna ujma przyznać się, że się nie daje rady. Tym bardziej, że jak sam pisałeś, nawet o swoich problemach nie mogłeś nikomu nigdy powiedzieć, kolegom czy rodzinie. Zadbaj o siebie i o swoje zdrowie!