czy cos sie stanie?

Tomaszzz

New member
Witam... Wczoraj miałem zabieg plastyki + wydłużenie wedzadelka... Oddawanie moczu nie powodowało Bolu.. wzwodow w nocy nie było na szczęście... Lecz problem tkwi w czymś innym... Otóż w stanie spoczynku penis mój jest mały... A lekarka kazała wczoraj nic nie robić ale dzisiaj odprowadzić napletek i posmarowac szwy mascia (unguentum neomycini) ale właśnie fajka jest mała i nie potrafię na tyle odprowadzić napletka aby zobaczyć zoladz a co dopiero szwy... Jutro tj. Poniedziałek mam wizytę kontrolna i nie wiem czy coś Sie stanie jeżeli tego nie odprowadze... Próbowałem już nawet spojzec na jakieś panny aby Sie troszkę powiększył... Ale lipa...

szczerze mówiąc powoli zaczynam żałować że na zabieg poszedłem....;/
 

RaRYtas

New member
Ja jestem 3 dzień po plastyce i też nie mogę napleta naciągnąć, żółędzi to wgl nie widze.

Wszystko przez krwiaka po znieczuleniu i opuchlizne, jak próbuję naciągać to szwy bardzo kują, nic tylko czekać aż opuchlizna i krwiak zmaleją, inaczej nie naciągne...
 

michał-śląsk

New member
Nie ma powodu do paniki, jesteście dopiero pare dni PO. Przechodziłem przez to samo... A już jest w miare normalnie.
Też przez krwiaka i szwy nie mogłem odciągać, byłem załamany i niepotrzebnie.
 

Tomaszzz

New member
dziś byłem na kontroli... Pani doktor naciagnela aby zobaczyć jak wyglądają szwy i stwierdziła że bArdzo ładnie Sie wszystko goi... Nie muszę ściągać całego napletka ale tylko do polowy, tak aby zobaczyć szwy... Poprostu mocniej pociągnąć za skórę i Sie nie bać... następna wizytę mam na 20.08 czyli za miesiąc prawie... Zobaczymy jak to będzie...

Pozdrawiam
 

RaRYtas

New member
I jak, próbowałeś naciągać sam?

Jak tak, to robisz to powoli czy jednym szybkim ruchem?

Kurde ja nie wiem co mam robić.
Kontrol mam dopiero za 10 dni, ośrodek jest 50km od domu także kawałek trzeba jechać.

Mam identyczny problem jak autor tematu i nie wiem, czy czekać z odciąganiem czy próbować mimo bólu?
 

Tomaszzz

New member
Jednym pewnym ruchem do połowy zoledzia... Tak aby szwy wyszły.. posmarowac mascia i wrócić do stanu poprzedniego... Masc zmiekcza szwy i działa antybakteryjnie dlatego trzeba ją stosowac:)
 

RaRYtas

New member
Kurde jednym pewnym ruchem mówisz? Boję się, że te szwy pizgną albo się wyłamią przy takim czymś, no ale trzeba próbować, jutro będę próbował..
 

Tomaszzz

New member
Mi powiedziała pani doktor żebym nie ściągał do końca na razie bo szwy mogą Sie zerwać... Ale do lini szwów jak najbardziej.... Jeżeli jednym pewnym ruchem Sie boisz spróbuj powoli...
 

RaRYtas

New member
No więc wymoczyłem siusiaka w rumianku i powoli naciągałem.

Na razie udało mi się odkryć czubek żołędzi, do szwów nie doszedłem chociaż kilka widziałem.

Myślicie, że po kilku treningach odsłonię chociaż z połowę żołędzi?
 

Tomaszzz

New member
Ją dzisiaj zobaczyłem szwy... Zacisnelem żeby i powoli sciagalem skórę... Nie gwałtownie... Posmarowalem mascia i schowalem... Nieprzyjemne to było ale jak mus to mus... ja rumianku nie mam używać tylko masc...
 

Tomaszzz

New member
Jestem tydzień po... Całego napletka ściągnąć nie potrafię... Cholernie boli... Opuchlizna niby zeszła... Szwy dziabia mnie w Zoladz.. ogólnie szkoda zachodu... znajac moje szczęście nie obejdzie Sie bez poprawki...
 

RaRYtas

New member
Tomek, ja naciągać zacząłem dopiero po 6 dniach, dzisiaj, w ósmym dniu udało mi się dojść do szwów bez bólu. Musisz wcześniej wymoczyć ptaszka w ciepłym rumianku, od razu lepiej zejdzie.


Jestem na tym samym etapie co Ty, kilka dni wcześniej miałem operację, też panikuję cały czas, ale to niepotrzebne.

Na razie odsuwaj chociaż do szwów, smaruj tą maścią (ja mam akurat psikać octeniseptem) a odsuwać całą żołądź zacznij po wypadnięciu kilku szwów.

Będzie dobrze, damy rade :)
 

michał-śląsk

New member
Tomaszzz napisał:
Jestem tydzień po... Całego napletka ściągnąć nie potrafię... Cholernie boli... Opuchlizna niby zeszła... Szwy dziabia mnie w Zoladz.. ogólnie szkoda zachodu... znajac moje szczęście nie obejdzie Sie bez poprawki...
Tylko bez paniki, ja też myślałem, że jestem beznadziejnym przypadkiem, szło mi naprawdę bardzo ciężko z tym naciąganiem. Raz poszło, byłem szczęśliwy, a potem już znowu nie chciało. Dopiero jak szwy wypadły i opuchlizna zeszła to były już efekty.
Najważniejsze to sie nie poddawać i codziennie próbować mimo bólu. Mi sie szwy wbijały, miałem krwiaka i ze łzami w oczach, ale ciągłem codziennie po trochu i jest w miare ok.
 

Tomaszzz

New member
Ja nie panikuje... Poprostu wiem :p..
jak już pisałem z moim szczęściem będzie coś nie tak... Miałem być obrzezany całkowicie... Ale nie mogłem ponieważ mój wacek cały czas Sie chowa... w stanie spoczynku wystaje tylko zoladz i to też nie zawsze... W trakcie wzwodu bylo ok... Było bo teraz staram Sie nie dopuszczać do wzwodu...
 

RaRYtas

New member
Jak tam Tomek?
Ja jestem 2 tygodnie po operacji, właśnie wróciłem z kontroli.
Lekarz naciągnął mi cały napletek, powiedział, że wszystko ładnie się goi i że obrzęk jest już mały, odziwo nic nie bolało dlatego teraz wiem, że moge odciągać go całego bez ryzyka.
 

Tomaszzz

New member
Jak pisałem we wcześniejszych postach nie jest dobrze... Szwy wypadły dopiero 2... Od góry szew nie wypadła pomimo tego że miejsce Sie Zroslo.... Wedzadlo wygląda jakby Sie nie Zroslo... Widać otwarta ranę... O sciagnieciu napleta nie mam co marzuć... Ogólnie do du...;) same pozytywny...
 

RaRYtas

New member
Przecież pani doktor mówiła, że wszystko ładnie się goi?
Kiedy masz następną kontrol? Nie łam się, idź do urologa, niech powie co i jak.
 
Do góry
TOPlist