Częściowa stulejka, jak to naprawić?

mariusz928

New member
Hej,

zalogowałem sie na stronie dla kilku informacji, które mam nadzieje, pomożecie mi uzyskać :)

od jakis 3 lat zbierałem sie żeby "naprawić" penisa, niedawno udałem sie do urologa by ten wypisał mi zabieg na plastyke wędzidełka, co jak myślałem wyleczy mnie z problemu (we wzwodzie napletek nie zjeżdża mi pod żołądź) jestem już 2 msce po operacji plastyki wędzidełka ale problem nie ustąpił, w przyklejonym temacie czytałem o różnych metodach naprawy stulejki. na załączonym zdjeciu możecie zobaczyć moj problem.

http://uploadpic.org/v.php?img=T9hNo9QNz2

która metoda bedzię najskuteczniejsza, czy samą plastyką moge uporać sie z problemem?

dzieki i pozdrawiam :)
 

Hayaaa

New member
Re: Częściowa stulejka, jak to naprawic?

No to zalezy od Ciebie :D. Plastyka zostawia tobie napletek ale moze nawrocic choroba jednak bardzo zadko. ;) Obrzezanie calkowite uwalnia Ciebie od problemu na zawsze :)

Tak mozna uporac sie z problemem sama plastyka ;)
 

Trolo

Active member
Re: Częściowa stulejka, jak to naprawic?

Dobra, ale dalej nie ściągniesz już napletka? Ręką sobie pomóż, a nie czekaj aż sam się zsunie.
 

mariusz928

New member
Re: Częściowa stulejka, jak to naprawic?

w zwodzie moge sobie maksymalnie sciagnac napletek ale czuje przy tym troche bolu, taki specyficzny ucisk, jakbym coś za mocno naciągnał, do tego gdy puszcze napletek on wraca do pozycji pokazanej na załączonym w pierwszym poście zdjęciu.
 

centralny

New member
Re: Częściowa stulejka, jak to naprawic?

Mam podobny problem jak autor, również w czasie wzwodu ręką mogę ściągnąć go dalej, ale sam wraca. Dodatkowo mnie uciska, a po stosunku bez prezerwatywy mam często zadrapania i ranki. Seks z prezerwatywą rozwiązuje po części problem, ale przecież nie o to chodzi. Podczas spoczynku nie ma absolutnie żadnego problemu ze ściągnięciem napletka, problem występuje tylko przy wzwodach. Czy ta wada to stulejka i czy da się to jakoś samemu wyćwiczyć czy jednak problem wymaga udania się do lekarza?
 
Do góry