6 dni po zabiegu

Adamek321

Member
Cześć, aktualizacja tak to wygląda 10 dni po zabiegu. Jak myślicie wszystko jest w porządku? Wydaje mi się, że w porównaniu do tego co było jest o wiele lepiej. W ciągu tych czterech dni, zaczęła mi lekko cieknąć krew z tej prawej strony, ale to tylko przez chwile, najprawdopodobniej stało się to przez wzwód. Wzwody dalej mnie męczą. Dzisiaj w nocy udało mi się przespać najdłużej bez żadnej przerwy czyli 3h, potem budziłem się co 2h. Jest i tak lepiej w porównaniu do tego co było. Pojawił się też mały twardy obrzęk przed szwami na trzonie, doktor powiedział, że to spowodowane jest przebudową rany i na razie nei ma się o co martwić. Jednak jeśli macie jakiś sposób na to, chętnie się dowiem!
 

Adamek321

Member
Powiem szczerze, ze ja tez nie wiem. Doktor powiedział ze niby skory będzie na tyle ze żołądź w spoczynku będzie zakryta w jakiś 50%
 

Adamek321

Member
Jak myślicie napisac do doktora? Niby mówił mi po zabiegu ze zostałem częściowo obrzezany, a tutaj już kolejne opinie ze jednak całkowicie.
 

Trolo

Well-known member
Dokładnie opuchlizna nie pozwala na dokładną ocenę i to ona może powodować brak możliwości nasunięcia napletka na żołądź. Trzeba zaczekać.
 

Adamek321

Member
Dzięki chłopaki! Dzisiaj opuchlizna juz sie troche zmniejszyła i skóra sama zaczeła nasuwac sie na opuchlizne, ale tylko z przodu trzonu. Wiec to dosc mały kawałek, dam update za kilka dni.
 

Adamek321

Member
A tak w ogole, pojawił się pewien problem, zaczęła mi sie tak jakby zaklejać cewka moczowa. Jak ide sie wysikać to tak jakby ten mocz ktory jest w cewce musi ja "przedziurawic" żeby mocz zaczął lecieć. To normalne? Co może na to zaradzić?
 

Napster

Member
Normalne. Teraz wszystko inaczej trochę będzie w pierwszym etapie. Jak byś miał napletek to tam wszystko jest jak by nazwać schowane. Bo czy się podniecasz itp to z cewki wypływa.. w napletku schowane to nie zauważyłeś tego. Tego go nie masz na wierzchu mam główkę i to co wypływa wysycha i zakleja. miałem na początku i miałem też tak że przyklejał mi się mały do gatek xd ale z czasem przeszło heh
 

zane77

Member
Dzisiaj się trochę postałem ze strachu z tego samego powodu. Już wyobrażałem sobie, ze ten mój liszaj wszedł do cewki moczowej i zaraz mi zarośnie...
Uspokoiliście mnie.
 

Adamek321

Member
U mnie powiem szczerze już się to bardzo naprawiło i z każdą zmianą opatrunku widzę duży postęp w gojeniu rany. Jutro minie 14 dni pewnie wstawie jakieś zdjęcie! Od jutra też odstawiam opatrunki. Wiele osób tutaj mówiło o moczeniu małego w korze dębu, albo w rumianku, chodzi o to zeby oblewać go wodą? Czy trzymać go w tej wodzie? I czy w ogóle jest to potrzebne jeśli tak naprawdę jest wszystko okej, oprócz tej oponki (która i tak sie zmniejsza)?
 

mati12

Active member
Kora dębu ma właściwości obkurczajace trochę jest roboty przy jej zaparzeniu bo o ile pamiętam gotujesz 15 minut odstawiasz na 10 minut później przez siteczko przelewasz i jak to jest letnie wlewałem do plastikowego kubeczka i moczem jakieś 15 minut potem dawałem to do lodówki wieczorem podgrzewałem by było letnie i moczył po dwóch dniach czyli czterech moczeniach parzyłem na nowo mi pomagało ale trzeba regularnie i przynajmiej miesiąc
 

Adamek321

Member
Dzisiaj jest koniec 14 dnia, tak to wyglada Wydaje mi się ze jest lepiej w porównaniu do tego co było i powoli ta oponka schodzi. Macie może jakiś dodatkowy sposób na to? Nie licząc noszeni go do gory. Z góry dzięki i powiedzcie co myślicie. Już dwa szwy mi wypadły i kolejne już są ruchome. Jak szwy wypadną zaczynam ranę smarować maścią contratubex. Myślicie ze ona tez pomoże w tej oponce? Czy moczenie w rumianku/korze dębu tez pomoże?
 

Podobne tematy

Do góry