4 dzień po zabiegu, żółta maź

Maciek128

Member
Cześć, od około 2 dnia zauważyłem na bandazach zaschnięte żółte plamki, teraz jak ściągam opatrunek to żółto-biała bezwonna maź wydobywa się z miejsca gdzie było wędzidełko oraz spod zszywek (metoda staplerem zsr) ogólnie wszystko mam wrażenie trochę bardziej piecze niż wcześniej, mieliście coś takiego? Coś z tym robić? Maź jest lepka ale ciężko ją usunąć
 

Maciek128

Member
Jest wszystko ok. Miałem identyczną maź. Jeżeli nie śmierdzi to jest to normalny proces gojenia.
Ciebie też zaczelo trochę pięć kiedy się ta maź zaczęła pokazywać? Przez pierwsze 2 dni w zasadzie wgl nic mnie nie bolało (oprócz 3h po zabiegu), ale odkąd ta maź jest to odciąganie napletka (a raczej tego co z niego zostalo) jest trochę bolesne, piecze :/ + lekarz zalecił mi stosowanie żelu octenisept i nwm czy dobrze robię, że opatrunek zakładam na niego, czy powinienem poczekać aż wyschnie
 

nope

Well-known member
Nie piekło. Ale miejsce po usunieciu wedzidelka bylo bardzo tkliwe po zabiegu i dotyk bolał. Dopytaj lekarza z tym żelem octenisept i opatrunkiem bo w zasadzie sam nie wiem. Tą maź możesz też dla spokoju skonsultowac.
 

Maciek128

Member
Nie piekło. Ale miejsce po usunieciu wedzidelka bylo bardzo tkliwe po zabiegu i dotyk bolał. Dopytaj lekarza z tym żelem octenisept i opatrunkiem bo w zasadzie sam nie wiem. Tą maź możesz też dla spokoju skonsultowac.
Mam świetnego lekarza i pomaga mi przez profil na znanylekarz :p napisał po zdj ze to normalne i, że to standardowy etap gojenia się rany po zabiegu
 

nope

Well-known member
No tak jak myślałem. Sam sie zastanawialem co to jest i wydaje mi sie ze to albo uciekająca limfa z rany albo proces odnowy naskórka.
 

Maciek128

Member
No tak jak myślałem. Sam sie zastanawialem co to jest i wydaje mi sie ze to albo uciekająca limfa z rany albo proces odnowy naskórka.
"Wysięk surowiczy i wloknik. Prawidłowy etap gojenia". Tak napisał lekarz :) jedyne czym się martwię to to, że z dnia na dzień coraz bardziej mnie piecze to miejsce gdzie jest silikonowa wkladka, w zasadzie od dnia kiedy się zaczęło wydobywać to żółte coś (tylko przy dotyku, ale daje popalic niezle)
 

nope

Well-known member
A tak z ciekawosci. Wiele lekarzy nacina pierścien staplera po kilku dniach od zabiegu , żeby poluźnić "szycie". Też tak będziesz miał?
 

boomboom

New member
Miałem zabieg w piątek i mam wizytę kontrolną w piątek, też jestem ciekaw czy będzie nacinał. Pierścień wygląda ok, ale dziś rano to jakaś masakra, pacjent zawinięty w maczugę i boleśnie chciał się wyplątać. Zastanawiam się czy jak nie mam oponki i raczej wszystko wygląda ok, to czy mogę robić lekki opatrunek... Mumifikacja pacjenta nie bardzo mi wychodzi. Na noc jakoś ogarniam, w dzień to jak Houdini, uwolni się z każdej pułapki. Z leków to antybiotyk tylko mam i cyclo 3 forte, żadnych maści ani nic nie przepisał, używam tylko wody utlenionej.
 

Maciek128

Member
Wody utlenionej broń boże nie używaj, kup sobie masc prontosan gel albo octenisept gel, woda utleniona możesz pogorszyć sprawę. Ja 3-4x dziennie zmieniam opatrunek i po prostu robie tak, że nakładam na linie zszywek i szwów przy wedzidelku żelu i to owijam gazą (kupiłem kilka paczek gazy 1m² i odcinam sobie po kawalku) a na to przylepną gazrolkę, całość plastrem do skóry żeby się lepiej goiło. Co do nacięcia pierścienia mój lekarz naciął go już po zabiegu, powiedział że wielu lekarzy ciąga pacjenta po zabiegu na wizyty zeby więcej $ skasować, a on woli wszystko ładnie za 1 razem zrobić.
 

boomboom

New member
Ooops... Po 3 dniach stosowania wody utlenionej nic się nie działo złego... Na forum czytałem, że również używali a nawet nasączali opatrunek. Rana generalnie ma być sucha, tylko przy wędzidełku tradycyjnie tradycyjnie żółto na opatrunku ale nie śmierdzi więc osocze limfa czy cóś. Zamówiłem octanisept dla św spokoju.
 

nope

Well-known member
Ja tam stosowałem szare mydło z woda do przemycia rany i raz octenisept przed zawinieciem w opatrunek i wlasciwie to tyle. Doraźnie sie wspomagałem maścią z wit a na ujscie cewki bo się bardzo podrażniało o gacie. Żebyś nie przedobrzył ze środkami wspomagającymi gojenie. Był na forum pacjent który zastosował opatrunek z jodyną i po czym oparzyło mu miejsce szycia i skórę w miejscu gdzie była zawinięta. Opatrunek rób cały czas narazie. Może nie taką solidną mumifikacje mocno zacisniętą ale taką przylegającą. Ma to pomóc w nocy w trzymaniu wzwodu żeby efekt byl jak najlepszy i nigdzie nie puściła zszywka. Również uważam że woda utleniona sie nie nadaje do takiej rany. Stosuj sie do zaleceń lekarza i będzie git. Każdy ma swoją szkołę leczenia.
 

nope

Well-known member
A co do wedzielka i plam na opatrunku to ja ci powiem ze ja mialem takie slady na wedzidelku cos nawet z 2-3 tygodnie tego szajsu 😅 niczym sie nie przejmować.
 

Maciek128

Member
Wgl myślicie, że to jest normalne że mnie to piecze jak cholera przy dotyku czegokolwiek? Jest 5 dzień już po zabiegu i tak mnie jeszcze nie piekło, trochę krwi się sączy z pod zszywek + to żółte ale nic ponad to. A co do opatrunków bo już czytałem kilka razy, że mają być na suchą skórę nałożone. Powinienem po aplikacji octeniseptu w żelu go zetrzeć czy coś? Czy on raczej nie przeszkadza
 

nope

Well-known member
A wytestuj czy czasem od tego octeniseptu w żelu cie to tak nie piecze. Bo to raczej nie jest normalne.
 

Podobne tematy

Do góry