4 dni po zabiegu. Prośba o pomoc

smokuu

New member
Witam wszystkich,
W czwartek 24.03 miałem wykonywany zabieg obrzezania całkowitego w prywatnej klinice. Generalnie wszystko ok, nie boli, nie puchnie, wzwody nocne tak mocno nie męczą, najgorzej było zdjąć pierwszy opatrunek. Dbam o sprzęt jak zalecił lekarz, zmieniam opatrunek oraz psikam octenispetem po każdej toalecie, noszę prącie z łbem ku górze, biorę antybiotyk. Niepokoi mnie natomiast, że po lewej stronie pęta mam jakby bąbelki czy coś w tym stylu. Nie wiem czy to jest niedokładnie zszyte, czy może puścił jakiś szew. Ale po zdjęciu pierwszego opatrunku już tak było. Przejrzałem tematy na forum i nie znalazłem problemu podobnego do mojego. Proszę o "rzucenie okiem" na sytuację bardziej doświadczonych osób w tym temacie. Nie dostałem żadnych zaleceń aby stawić się na wizytę kontrolną do lekarza. Pomoże ktoś czy to jest normalne czy mam iść do urologa aby to obejrzał (nie chcę płacić kolejnych 120zł za wizytę)? Czy te ząbki dookoła sprzętu to też tak ma być?
Z góry dzięki za poradę.
Link do zdjęć: Imgur: The most awesome images on the Internet
 

Paradaisu

New member
Mam takie same zabki ale po plastyce, rowniez w miejscach ciecia, a jestem juz ponad miesiac po zabiegu. Lekarz powiedzial, ze powinny sie wchlonac, a jak nie to usunie po 6 miesiacach.
 

smokuu

New member
Czyli łagodnie mówiąc niezbyt fachowe szycie? Czy na powstanie takich burchli ma wpływ coś innego? Martwi mnie ta sytuacja po lewej stronie, czy zostaną mi takie "bebechy" po zagojeniu?
 

Paradaisu

New member
Uzbroj sie w cierpliwosc, mi te zabki nie przeszkadzaja, nie bola ale z dnia na dzien sa jasniejsze i troche mniejsze. Tez wydaje mi sie, ze, to kwesta ciecia/szycia ale nie winie lekarza bo napletek schodzi w jedna i druga strone jak glupi :D. Jesli jakies male zabki pozostan to ich raczej nie usune - bo po cholere?
 
Do góry
TOPlist