Hej jestem 15 dzień po obrzezaniu i rano jak zmieniałam opatrunek wszystko było ok wiadomo jakaś opuchlizna. Wieczorem zauważyłem niewielkie ślady ilość krwi i biały wysiek z miejsca które było opuchnięte. Zauważyłem, że zagojona tkanka pękła i rana rozeszła się tak na 2-3 mm.
Oczywiście SOR, stwierdzili, że jest git, ale puściła rana. Większość szwów w tej okolicy to już niestety się zerwała. I w tym miejscu coś nie wytrzymało, pewnie przez wzwody, ale też może przez to co zbierało się pod skórą i wyciekło.
Odkaziłem i posmarowałem Detromecyną. Pewnie nie będę spać dwie noce, żeby nie rozerwało się na całości.
W poniedziałek/wtorek konsultacja z urologiem, który wykonywał zabieg.
Jestem obsrany. Już wszystko się goiło i nie krwawiło i nagle coś takiego. Chce zachować spokój, ale boję się, że się zesra i będzie okropna blizna.
Wstawiam zdjęcie. Chyba na nowo się goi, staram się nie rozciągać. Śladowe ilości krwi.
https://imagehost.pl/album/obrzezanie.IJKe
Oczywiście SOR, stwierdzili, że jest git, ale puściła rana. Większość szwów w tej okolicy to już niestety się zerwała. I w tym miejscu coś nie wytrzymało, pewnie przez wzwody, ale też może przez to co zbierało się pod skórą i wyciekło.
Odkaziłem i posmarowałem Detromecyną. Pewnie nie będę spać dwie noce, żeby nie rozerwało się na całości.
W poniedziałek/wtorek konsultacja z urologiem, który wykonywał zabieg.
Jestem obsrany. Już wszystko się goiło i nie krwawiło i nagle coś takiego. Chce zachować spokój, ale boję się, że się zesra i będzie okropna blizna.
Wstawiam zdjęcie. Chyba na nowo się goi, staram się nie rozciągać. Śladowe ilości krwi.
https://imagehost.pl/album/obrzezanie.IJKe