12 dni po plastyce napletka - oponka?

k0rsarz

New member
Witam. 12 lipca po przezwyciężeniu niepotrzebnego lęku, głównie dzięki temu forum poddałem się zabiegowi usunięcia stulejki i wydłużeniu więzidełka. Wszystko goiło się ładnie, aż w niedzielę obudziłem się ze zsuniętym napletkiem i opuchlizną. Niestety lekarz który przeprowadził zabieg jest na urlopie i będzie dopiero w połowie sierpnia. Byłem w szpitalu i inny urolog nie widział problemu, powiedział że wszystko jest w normie. Zalecił to co robiłem do tej pory czyli wyłącznie przemywanie Octaniseptem.
Panowie, czy to oponka? Czy są powody do niepokoju? Próbowałem nasunąć z powrotem napletek na żołądź ale samoistnie zjeżdża na dół... Podpowiedzcie co mam robić. Za wszystkie odpowiedzi bardzo dziękuję
Zdjęcia:
https://imgur.com/uWmBNwG
https://imgur.com/a/BgW9E2M
 

xrest

New member
Mi to wygląda na zwyczajną opuchliznę. Skoro lekarz powiedział, że nie ma się czym przejmować to tak też bym zrobił, bo wygląda to naprawdę spoko jak na zaledwie 12 dni. Może łyknij raz na czas coś przeciwzapalnego typu ibuprofenum.
 

k0rsarz

New member
Dzięki za odpowiedź. Z efektów jestem naprawdę zadowolony, choć na zabawy trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Po prostu jestem strasznym panikarzem i wystraszyła mnie ta nagła zmiana na małym.
Nadal trzymam go ku górze i walczę a raczej przyzwyczajam się do nadwrażliwości żołędzia. Z każdym dniem jest coraz lepiej. Aha, w tamtym tygodniu byłem na wizycie kontrolnej i lekarz przeprowadzający zabieg zalecił mi jeszcze maść Triderm. Mam nią smarować szwy.
 

xrest

New member
Ja byłem na kontroli dzisiaj i dostałem kolejną receptę na detreomecynę 2%, tyle, że ja jestem 8 dni po zabiegu. Nie trzymam kolegi do góry już na ten moment bo opuchlizna sama znika, powoli bo powoli ale widać progres z dnia na dzień.
Ściągnął mi natomiast napletek do oporu i w tej pozycji zabandażował, ból otwierającej się rany prze kurewski. No ale cóż, na NFZ się w tańcu nie pierdolą :p
 
Do góry
TOPlist