10 dni po zabiegu obrzezania częściowego, puścił szew.

Salonax

New member
Witam,
16 marca miałem wykonany zabieg częściowego obrzezania i poprawę krótkiego wędzidełka. Lekarz po zabiegu wspomniał, że starali się zostawić jak najwięcej napletka po zabiegu i chyba całkiem dobrze im to poszło. Wszystko było dotychczas w porządku, standardowe problemy, które napotykał pewnie każdy na tym forum. Szwy rozpuszczalne. Ptaka trzymam skierowanego do góry, bez opuchlizny czy oponki od czasu zabiegu.

Lewa strona ptaka goi się bardzo ładnie, wędzidełko bez żadnych problemów, ale parę dni temu zauważyłem, że rana po prawej stronie nie za bardzo chce się zasklepić. Pojawił się delikatny obrzęk pod linią cięcia (chociaż jak rozumiem, może się takowy pojawić w ciągu miesiąca po zabiegu) i wydaje mi się, że to przez niego to miejsce ma teraz problemy z zagojeniem się. Dzisiaj rano podczas standardowej higieny rany zauważyłem, że prawdopodobnie nocą puścił mi w tamtym miejscu szew.

Ranka nie krwawi, co najwyżej sączy się krew zostawiając po całym dniu praktycznie niezauważalną plamkę krwi, w ilości tyle co kot napłakał. Z dnia na dzień coraz jej mniej. Pod skórą widać, że jest zasiniony fragment, ale wygląda na całkiem dobrze zregenerowany. Problemem jest tylko zrost tej rany w tym miejscu.

Przez pierwszy tydzień ranę pryskałem zewnętrznie Oxycortem, jak mi się skończył to przeszedłem na polecany przez użytkowników Octenisept - pryskam i następne przeczyszczam rany gazą (dotykając punktowo bardziej niż przecierając, by nie otwierać tych ran).

A tak to obecnie wygląda:
1. Członek w stanie normalnym, szwy pod napletkiem według wskazań lekarza.
https://imgur.com/iTj5TMq

2. Góra członka, z prawej strony widać lekki obrzęk, w którym jest ten problem z raną.
https://imgur.com/opULxcz

3. Wędzidełko, wydaje mi się, że nic się z nim nie dzieje. Wygląda dobrze. Widać od razu ile skóry mi przy okazji zostawił lekarz. Całkiem dobrze się ona naciąga, mimo że w takim stanie wygląda trochę strasznie. No ale to nie jest jakby nie patrzeć jego naturalny stan na przyszłość.
https://imgur.com/MMNrfRU
https://imgur.com/kXaxJwo

4. Tutaj już widać z lewej strony tę otwartą ranę. I ewidentnie puszczony szew. Widać też ten obrzęk pod raną.
https://imgur.com/bdNGHfT

5. I już sama rana, widać zasinienie, spowodowane pewnie operacją, nie powinno mnie ono chyba martwić? Rana wydaje się w miarę bezpieczna, prawie zagojona, ale nie wiem jak to będzie się dalej goić. Nie czuć żadnego kłucia, czy bólu. Chyba na plus, że tak późno mi się to rozjechało, jeśli już faktycznie musiało. Na drugim zdjęciu jeszcze wilgotna, bo podczas higieny sprawdzałem co się z tym dzieje i jeszcze nie dosuszyłem jej.
https://imgur.com/yAIPGzp
https://imgur.com/8HPQ8k5

6. Ogółem, w standardowej pozycji, bez dalszego odciągania napletka tak się to prezentuje z tą raną.
https://imgur.com/dlpPloA

Sama rana ma... ja wiem? 1 cm? Od szwu do szwu.

Jak myślicie, jest to coś, czym powinienem się martwić, czy powinno się samo zasklepić w końcu? Nie martwi mnie wizja blizny w tym miejscu, aby tylko wszystko się zagoiło bez problemu. Nie mam za bardzo jak odwiedzić swojego lekarza, zabieg robiony na fundusz, a urolog dopiero za 2 tygodnie w czwartek będzie dostępny.

Może powinienem na razie odpuścić sobie jakiekolwiek naciąganie tego napletka, by ta rana była ciągle zamknięta i tylko bardzo delikatnie ją przemywać te 2 razy dziennie?
 
Ostatnia edycja:
Do góry