A ja mam pytanie, na które nie mogę znaleźć realnych odpowiedzi - jak z czuciem jakiś czas po zabiegu w stosunku do przed zabiegiem?
Lekarze walą durne teksty "obrzezanie całkowite super fajna sprawa, seksi dla partnerki i dłużej się wytrzymuje" tylko, że nie dodają, że kosztem własnego czucia ze względu na keratynizację/rogowacenie (utwardzanie się) żołędzi. Zeznania ze szczątkowych informacji w internecie czy AI mówią o utracie nawet 40% czucia.
Pytanie głównie kierowane do osób z nabytą wraz z wiekiem stulejką, które mogłyby porównać współżycie przed zabiegiem z jeszcze sprawnym napletkiem w stosunku do po zbiegu.
Zatem jak to jest z tym czuciem? Ile się go traci?
Czy faktycznie obrzezanie wydłuża stosunek i czy jest tego warte?
Jak po zabiegu tarcie o bokserki? Boli, nie boli? Stymuluje?
Jak z basenem i pływaniem w speedo'sach obcisłych - tarcie? Jaka jest reakcja na chlor?