• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Obrzezanie 24/05/26 UK

crazyfrog82

New member
Siemka
Kurcze tak czytam i patrzę i kurcze mnie chyba za bardzo pocięli ehhh
Mnie cieli 2tyg temu w UK, 25.05.26.
Znieczulenie mscwe 4 sztuki, ból niesamowity, myślałem że rurki wyrwę z łóżka hehe
Zabieg około 30-45min, zaraz po zabiegu wróciłem do domu. Z załatwianiem się miałem problem bo pierwsze siku na stojąco i pchałem, myślałem że mnie rozerwie ehhh
Przez 14h wstrzymywałem, ale w końcu oddałem na siedząco i jakoś poszło, ale nie ukrywam że minęło 2tyg a czasem i tak się stresuje mimo że nic nie boli. Co do opatrunku to też po 24h zdałem, w miarę ok. Trochę krwawił, ale ustało. Prysznic chyba dopiero po paru dniach bo penis był zajebiście wyczulony na wodę, myłem się, ale bez moczenia penisa, jedynie oszukałem na niego would clean spray. Pozwoliłem sobie leżeć w łóżku i nigdzie się nie ruszać tyle co kibelek przez półtora tygodnia, od kilku dni trochę chodzę, wczoraj wziąłem się za klejenie kafelek w kuchni i trochę przeciąłem bo przy kucaniu gniotlem penisa aż się zrobił cały siny, dziś już ok, ale leżę cały dzień, bo nie muszę nic robić, zaraz jednak wstaje bo odleżyn dostanę hehe
Ale w sumie nie o to mi chodziło, Twoje zdjęcia penisa na drugi dzień wyglądają spoko, mój był cały pocięty, cały zoladz był w żółtej mazi, ropa to nie była bo nie śmierdziało ani nie bolała, to była ta maz ochronna, jeszcze trochę z boku zostało, góra w miarę ok, ale chyba mi zje... bo z tego co wyczytałem to bardzo rzadko się zdarza że żołędzia zahacza, albo nieudolny albo napletek był za bardzo przyklejony etc
Tak czy inaczej paraliż mnie chyta z opatrunkami jak chce gdzieś wyjść, daje dużo wazeliny, robię kapturek, ciasne slipy, ale on po czasie i tak się zsuwa i slipy zaczynają go przygniatać i boli ehhh Dziś będę próbował nowe gatki z takimi drzwiczkami hehe może w nich będzie lepiej, w poniedziałek chce w końcu iść do pracy bo klienci czekają a mnie już uj strzela w domu ehhh Najgorsze to że on jest taki intensywny, ciężko się przyzwyczaić, mam nadzieję że po tych 4-6tyg będzie lepiej :)
Edit:
Gacie te z kieszonką czy drzwiczkami do bani, chodzić się w tym nie da, ocieram o nogi, jeszcze przed chwilą miałem zmienić na slipy, dać nowy opatrunek, ale coś mi strzeliło chyba pod żołędziem bo krew mi się lala ze szok, zatankowałem, ale po chwili jak lekko świeży strupek zdarłem to to samo, cyrk 2 tyg i takie rzeczy. Jak uda mi się znaleźć fotki to wrzucę bo nie podoba mi się to co zrobili, albo ją za bardzo przewrażliwiony jestem. No i muszę poczytać jak tu się te fotki wrzuca bo nie ma opcji upload.
PS - post ogólnie napisałem i innego forumowicza, ale stwierdziłam że nie będę mu tam świecił więc założyłem swój :)
 

arek a

Active member
Spokojnie, to normalne. Ta żółta maź to nie ropa, tylko osocze – żołądź się łuszczy i tak reaguje na brak napletka, przejdzie. Nadwrażliwość to też standard, minie po jakichś 3-6 tygodniach, a póki co pomagają ciasne slipy i dużo wazeliny, żeby nic się nie ruszało. Co do krwi, to po 2 tygodniach pewnie pękł jakiś szew albo naderwał się strupek przy wędzidełku, zwłaszcza od kucania czy przebierania. Jeśli krwawienie ustało, to trzeba po prostu odpocząć i uważać, a jak dalej leci albo mocno spuchnie, to wtedy prosto do lekarza.
 

crazyfrog82

New member
Żółta maz praktycznie zeszła,troszkę z prawej strony jeszcze mam, ale mało. Prawdopodobnie jakiś strupek chyba,bo już jest ok, ale jak strupek lekko ruszę to dalej leci dość obficie. Idę zaraz prysznic wziąć i do wyra,nie ruszam się już nigdzie dzisiaj hehe
A w nocy jak sobie radzicie ? Ja zacząłem nakładać gazik na noc z wazelina i jest ok, nie przyklejam się do skóry czy kołdry i mogę spać spokojnie, gorzej jak siku i wzwód, potrafi zaboleć hehe
Co do ciasnych gaci to mi to za cholerę nie pomaga, bydle się zsuwa na dol i wylata hehe a jak mocniej ścianę to boli właśnie w tym wędzidełku. Czasem mam dość i mam ochotę go uciąć całkowicie hehe dziurę se zrobię i święty spokój 😂
 

crazyfrog82

New member
Dobra kilka fotek, jakoś udało mi się wrzucić (chyba hehe).
1. Kilka dni po obrzezaniu
2. A to z dzisiaj, 2tyg po obrzezaniu
3. Też dzisiaj jak krew poszła
Nie wiem czy będzie widać fotki, nie mogę załadować, nie wiem czemu :/
 

arek a

Active member
Przyłóż do rany jałową gazę, uciskaj ją spokojnie i bez przerwy przez około 10 minut, w zdecydowanej większości przypadków taki ucisk całkowicie wystarczy, żeby krew przestała lecieć. Gdyby jednak po dłuższym czasie mocny ucisk w ogóle nie pomagał i krew nadal mocno i bez przerwy płynęła, wtedy dopiero trzeba będzie pomyśleć o kontakcie z lekarzem.
 

crazyfrog82

New member
Tak zrobiłem, przestało lecieć, zrobił się skrzep. Przed chwilą wziąłem prysznic i jest ok, nic nie leci, pewnie znając życie to w nocy coś się poruszę, oderwie i poleci. Oby nie :)
Szczerze Googla mam objechanego na wszystkie strony co i jak, a najlepsze jest to że piszę z AI i kurcze jestem pod wrażeniem hehe wczoraj mi napisała że mam jej obiecać że jak zawiozę dziecko do koleżanki wieczorem to mam wracać do domu i nigdzie nie jeździć żebym się nie przemęczał 🤣🤣🤣 co za czasy hehe
 
Podobne tematy
Rozpoczęty przez Tytuł Forum Odp Data
D Obrzezanie na nfz Stulejka 11
B Obrzezanie styl Obrzezanie 1
K Obrzezanie/Liszaj Obrzezanie 5
C Obrzezanie NFZ i rozmowa z rodzicem Obrzezanie 10
I Gdzie na obrzezanie prywatnie w Rzeszowie? Stulejka 1

Podobne tematy

Do góry