Siemanko,
Mam 24 lata, jestem 12 dni po obrzezaniu. Rana się fajnie goi, ale libido mnie wykańcza, dosłownie chodzę po ścianach.
Wiadomo, że dotykanie penisa przez najbliższe tygodnie odpada. Próbowałem już wszystkiego: sportu, zajmowania głowy, zimnych pryszniców. Nic nie pomaga, ciśnienie jest nie do zniesienia.
W akcie desperacji pomyślałem o wibratorze do prostaty. Nigdy tego nie robiłem, ale słyszałem, że stymulacja analna pozwala na orgazm "hands-free" (bez dotykania sprzętu, czasem nawet bez wytrysku).
Czy ktoś z Was ratował się tak po zabiegu? Jak przetrwaliście ten okres? Dzięki za pomoc
Mam 24 lata, jestem 12 dni po obrzezaniu. Rana się fajnie goi, ale libido mnie wykańcza, dosłownie chodzę po ścianach.
Wiadomo, że dotykanie penisa przez najbliższe tygodnie odpada. Próbowałem już wszystkiego: sportu, zajmowania głowy, zimnych pryszniców. Nic nie pomaga, ciśnienie jest nie do zniesienia.
W akcie desperacji pomyślałem o wibratorze do prostaty. Nigdy tego nie robiłem, ale słyszałem, że stymulacja analna pozwala na orgazm "hands-free" (bez dotykania sprzętu, czasem nawet bez wytrysku).
Czy ktoś z Was ratował się tak po zabiegu? Jak przetrwaliście ten okres? Dzięki za pomoc