da się uprawiać seks przy takim skrzywieniu, ale może to być utrudnione i wymagać dużej ostrożności. Anatomicznie norma zakrzywienia wynosi zazwyczaj do około 20–30 stopni, więc wartość rzędu 35–40 stopni plasuje się na granicy skrzywienia umiarkowanego i znacznego. Ponieważ prącie ugięte jest w połowie swojej długości i skierowane w dół, wprowadzenie go do pochwy bywa wyzwaniem technicznym, a nieodpowiedni kąt penetracji może powodować dyskomfort lub ból u partnerki bądź partnera. Kluczowy w tej sytuacji jest dobór odpowiednich pozycji seksualnych, w których naturalna krzywizna ciała współgra z anatomią penisa – często sprawdzają się pozycje, gdzie partnerka znajduje się z przodu (np. od tyłu) lub pozycje z uniesioną miednicą. Niezwykle ważne jest, aby kolega nie próbował prostować członka "na siłę" podczas stosunku, ponieważ grozi to bolesnym urazem, a nawet pęknięciem ciał jamistych (tzw. złamaniem penisa)...
Warto też ustalić, czy to skrzywienie jest wrodzone (występuje od zawsze), czy też nabyte (pojawiło się niedawno, np. po jakimś urazie lub towarzyszy mu wyczuwalne zgrubienie), co może wskazywać na
chorobę Peyroniego. Jeśli współżycie wywołuje ból fizyczny u którejkolwiek ze stron, erekcja jest słabsza lub skrzywienie uniemożliwia techniczną penetrację, kolega powinien skonsultować się z urologiem. Współczesna medycyna skutecznie radzi sobie z takimi przypadkami, a skrzywienia w granicach 40 stopni, które utrudniają życie seksualne, kwalifikują się do prostych zabiegów chirurgicznych lub innych form terapii, które całkowicie eliminują ten problem...już to kiedyś o tym pisałem komuś, czy...podczas stosunku podczas penetracji partnerki odczuwają duży dyskomfort?