Cześć,
pomyślałem, że może pomogę innym osobom i zamieszczę relację z zabiegu u dr Ratajczyka (Wrocław).
Na forum są jakieś 3-4 zabiegi u tego doktora i wyglądało to dobrze, ale to dosyć starsze tematy.
Nie chciałem za bardzo jeździć po innych miastach, mam nadzieję, że nie będę żałować potem.
Krótko o mnie, kilka lat temu byłem już na zabiegu u innego doktora, umówiłem się z nim na obrzezanie, ale jak leżałem na stole to stwierdził, że może zrobimy same wędzidełko. Potem smarowałem przewężenie jeszcze sterydem, ale dużo to nie pomogło.
Problem miałem taki, że w spoczynku napletek schodził bez problemu, ale w wzwodzie już gorzej. Musiałem go naciągać i mogłem go naciągnąć za żołądź, jednakże no robił się taki załupek (czy jak to nazwać).
Zabieg wydaje mi się przebiegł okej, doktor miły i odpowiedział na pytania. Szwy mają niby same odpaść, w cenie jest 1 wizyta kontrolna jakbym potrzebował.
Trochę naczytałem się tematów tutaj na forum, dlatego jestem zdziwiony zaleceniami, które dostałem.
Po pierwsze, opatrunek założony przez doktora można trzymać 2-3 dni. Wydawało mi się, że standardem jest zmiana po 24h i to raczej zamierzam zrobić (doktor wspomniał żeby trzymać go minimum 24h).
Poza tym, oczywiście oczyszczać ranę, potem Octenisept, po osuszeniu nałożyć na ranę wazelinę i owinąć gazikiem.
Bez żadnej maści z antybiotykiem czy innych.
Te zalecenia wydają mi się trochę inne, niż te które czytałem na forum.
A i jeszcze tabletki Diclac 2x1.
To tyle wstępnie, dam znać jak w kolejnych dniach.
pomyślałem, że może pomogę innym osobom i zamieszczę relację z zabiegu u dr Ratajczyka (Wrocław).
Na forum są jakieś 3-4 zabiegi u tego doktora i wyglądało to dobrze, ale to dosyć starsze tematy.
Nie chciałem za bardzo jeździć po innych miastach, mam nadzieję, że nie będę żałować potem.
Krótko o mnie, kilka lat temu byłem już na zabiegu u innego doktora, umówiłem się z nim na obrzezanie, ale jak leżałem na stole to stwierdził, że może zrobimy same wędzidełko. Potem smarowałem przewężenie jeszcze sterydem, ale dużo to nie pomogło.
Problem miałem taki, że w spoczynku napletek schodził bez problemu, ale w wzwodzie już gorzej. Musiałem go naciągać i mogłem go naciągnąć za żołądź, jednakże no robił się taki załupek (czy jak to nazwać).
Zabieg wydaje mi się przebiegł okej, doktor miły i odpowiedział na pytania. Szwy mają niby same odpaść, w cenie jest 1 wizyta kontrolna jakbym potrzebował.
Trochę naczytałem się tematów tutaj na forum, dlatego jestem zdziwiony zaleceniami, które dostałem.
Po pierwsze, opatrunek założony przez doktora można trzymać 2-3 dni. Wydawało mi się, że standardem jest zmiana po 24h i to raczej zamierzam zrobić (doktor wspomniał żeby trzymać go minimum 24h).
Poza tym, oczywiście oczyszczać ranę, potem Octenisept, po osuszeniu nałożyć na ranę wazelinę i owinąć gazikiem.
Bez żadnej maści z antybiotykiem czy innych.
Te zalecenia wydają mi się trochę inne, niż te które czytałem na forum.
A i jeszcze tabletki Diclac 2x1.
To tyle wstępnie, dam znać jak w kolejnych dniach.
Ostatnia edycja: