Witam. Pomyślałem, że napiszę o swoim przypadku, być może poniższe informację komuś pomogą.
Od około dwóch lat miałem zdiagnozowany liszaj twardzinowy na żołędziu penisa dookoła cewki moczowej i troszkę w środku cewki. Zmiany robiły się coraz większe i zaczęło się robić stwardnienie białych zmian. Miałem przepisany steryd "Triderm" ale po kilku dniach stosowania pieczenie było nie do wytrzymania więc go odstawiłem. Po jakimś czasie na forum poświęconemu liszajowi twardzinowemu na "Reddit", znalazłem poniższy wpis w którym ktoś polecał naturalną maść "Florasone".
https://www.reddit.com/r/lichensclerosus/comments/1f7sz16
Zachęcony zdjęciami efektów leczenia w powyższym poście, postanowiłem spróbować. Smarowałem zmiany raz dziennie po prysznicu przed spaniem. Początkowo nie zauważałem efektów ale po kilku miesiącach porównałem zdjęcia przed rozpoczęciem leczenia ze stanem aktualnym i okazało się, że liszaj znacząco się zmniejszył. Po około 5 miesiącach stosowania maści "Florasone" liszaj całkowicie zniknął wraz ze stwardniałą tkanką oraz wrócił różowy kolor zamiast białych plam. Obecnie miejsca gdzie były zmiany smaruje profilaktycznie raz w tygodniu.
Jeżeli ktoś walczy z tą dolegliwością, polecam spróbować gdyż nie jest to maść sterydowa a oparta na wyciągu z jakiejś meksykańskiej rośliny i co najważniejsze przynajmniej w moim i ww. opisanym przypadku z "Reddit" pomogła.
Zdrowia wszystkim życzę.
Od około dwóch lat miałem zdiagnozowany liszaj twardzinowy na żołędziu penisa dookoła cewki moczowej i troszkę w środku cewki. Zmiany robiły się coraz większe i zaczęło się robić stwardnienie białych zmian. Miałem przepisany steryd "Triderm" ale po kilku dniach stosowania pieczenie było nie do wytrzymania więc go odstawiłem. Po jakimś czasie na forum poświęconemu liszajowi twardzinowemu na "Reddit", znalazłem poniższy wpis w którym ktoś polecał naturalną maść "Florasone".
https://www.reddit.com/r/lichensclerosus/comments/1f7sz16
Zachęcony zdjęciami efektów leczenia w powyższym poście, postanowiłem spróbować. Smarowałem zmiany raz dziennie po prysznicu przed spaniem. Początkowo nie zauważałem efektów ale po kilku miesiącach porównałem zdjęcia przed rozpoczęciem leczenia ze stanem aktualnym i okazało się, że liszaj znacząco się zmniejszył. Po około 5 miesiącach stosowania maści "Florasone" liszaj całkowicie zniknął wraz ze stwardniałą tkanką oraz wrócił różowy kolor zamiast białych plam. Obecnie miejsca gdzie były zmiany smaruje profilaktycznie raz w tygodniu.
Jeżeli ktoś walczy z tą dolegliwością, polecam spróbować gdyż nie jest to maść sterydowa a oparta na wyciągu z jakiejś meksykańskiej rośliny i co najważniejsze przynajmniej w moim i ww. opisanym przypadku z "Reddit" pomogła.
Zdrowia wszystkim życzę.