hunter1500
Member
Co sądzicie? No według mnie sprawa spieprzona.. miesiąc temu lekarz na kontroli powiedział że za tydzień będzie okej - ściągnął luźne szwy, jednak dwa bardziej zrośnięte zostawił bo stwierdził ze wolałby by same się wchlonęły. Zastanawiam się nad kontrolą u dr. Tondla (nie wykonywałem u niego zabiegu) tylko chcialbym miec pewnosc ze da sie cokolwiek jeszcze z tym zrobić, czy zostaje ewentualna przyszła poprawka na ktorą mnie nie stać. Stulejka najprawdopodobniej wrodzona, operacja pod koniec stycznia. Masturbacja jest mozliwa, jednak zawsze nakladam troche Bepanthenu na wedzidelko by nie bać się o pęknięcie. Tkanka jest wciąż wrażliwa. Moze zaczac stosować jakiś żel na blizny? Nie mam pewności czy te szwy wrosniete pod spód się już rozpuściły. Gdy nie nosze penisa pionowo to po dluzszym czasie nachodzi oponka. Zdjęcia po prysznicu.