Mi jeden powiedział że to nie problem a drugi że to problem. Tylko w sumie jak można to ocenić nie widząc stanu we wzwodzie. Raczej to nie jest obiektywne moim zdaniem.Mam generalnie podobny "problem" co autor tematu. I też ciągle mi chodzi po głowie plastyka, na pewno nie obrzezanie.
Jeden urolog zaleca, by to zostawić, że to nie chodzi ciasno i w ogóle, no ale mam problem z utrzymaniem wzwodu od lat i nie wiem, czy jest to spowodowane psychiką, obawą aby tylko "nie opaść", czy właśnie jakimś zablokowanym przepływem krwi, chociaż sam stosunek jakiegoś dyskomfortu nie przysparzał.
Zostaje polecić się innego urologa.
Ale po obrzezaniu całkowitym to będziesz już musiał cały czas stosować oliwkę a odczucia mogą się pogorszyć, więc erekcja może być wtedy jeszcze słabsza. Nie rozumiem po co ten zabieg jest potrzebny.ale jest zwężenie które powoduje u mnie dyskomfort przy masturbacji gdy ściągam i naciągam napletek na żołądź.
...
Ostatnio zacząłem się masturbować na oliwkę tak żeby nie pracować napletem po żołędziu tylko imitować ręką normalny ruch jak przy stosunku i zauważyłem że erekcja utrzymuje się troche dłużej i lepiej a nawet jak stracę napięcie to szybciej wraca niż w przypadku gdy masturbowałem się tradycyjnie.
A jak tam u ciebie po czasie? Widziałem twój post i jestem ciekaw, jutro mam częściowe stapleremAle po obrzezaniu całkowitym to będziesz już musiał cały czas stosować oliwkę a odczucia mogą się pogorszyć, więc erekcja może być wtedy jeszcze słabsza. Nie rozumiem po co ten zabieg jest potrzebny.
Jest potrzebny bo nasuwanie i zsuwanie napletka jest dla mnie bolesne. Gdyby tego nie było nawet bym nie myślał o zabiegu.Ale po obrzezaniu całkowitym to będziesz już musiał cały czas stosować oliwkę a odczucia mogą się pogorszyć, więc erekcja może być wtedy jeszcze słabsza. Nie rozumiem po co ten zabieg jest potrzebny.