Witam,
jestem już poand 2 tygodnie opo operacji. wszystko ładnie się zrosło, prócz 1 miejsca, gdzie swego czasu w ogóle został zerwany przez opatrunek strup chroniący dane miejsce. Teraz ta rana wygląda tak: Imgur: The most awesome images on the Internet

Lekarz widział to wszystko we wtorek, mówił, że goi się dobrze. Jednak po zrośnięciu się reszty zostaje takie brzydkie miejsce, które nie chce za bardzo się zrosnąć i cały czas się "partoli". Wręcz wygląda jakby ktoś mi wyrwał kawałek skóry. Napletek w spoczynku wygląda ok, jednak gdy się przyjrzy, widać, że tamto miejsce powinno być zrosnięte. Czy ktoś z Was też tak miał, taka uroda, czy lepiej iść do lekarza by to zszył jakoś? Wcześniej lekarz nakazał mi mieć ściągnięty cały czas napletek więc nie byłem świadomy tego problemu.

Pozdrawiam!