Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 31

Wątek: Obrzezanie - ABC mojej przygody. Sierpień 2016

  1. #1
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów

    Cool Obrzezanie - ABC mojej przygody. Sierpień 2016

    Witam,

    Tak się składa, że jestem świeżo po zabiegu obrzezania i usunięcia wędzidełka. Stało się to 10.08.2016 r. Było to obrzezanie wykonane przez dr A. Nazarkiewicza w Centrum Medycznym LUX MED na ul. Komisji Edukacji Narodowej 50 w Białymstoku.

    Zabieg był wykonywany prywatnie. Cena 1 wizyty (konsultacyjnej) wyniosła 100 zł. Sam zabieg to kwota 1000 zł. Łącznie 1100 zł plus koszty zakupu rzeczy niezbędnych do późniejszej pielęgnacji małego tj. ok. 20 zł (jałowe kompresy, szare mydło, oliwka nawilżająca na żołądź etc.) oraz koszty badań krwi 45 zł (o tym niżej) i ew. leki tj. 85 zł.

    Do Lux Medu zadzwoniłem ok. 25/26 lipca, aby ustalić termin porady lekarskiej. Sama wizyta odbyła się po tygodniu w dniu 02.08.2016 r. Trwała ok. 10 min. Pan doktor okazał się przyjemnym i rzeczowym człowiekiem. Swoją rozmową potrafi rozładować u pacjenta niepotrzebny stres związany z i tak mało nagłaśnianą sprawą jaką jest stulejka. Chociaż szczerze przyznam, że do wstydliwych osób nie należę i uważam, że to normalne schorzenie, ale ta informacja może przydać się co poniektórym do przełamania bariery wstydu/skrępowania. Dr cierpliwie odpowiadał i tłumaczył mi moje wątpliwości.

    Od słowa do słowa i poszło. Oględziny mojego interesu wyglądały tak, że dr kazał mi położyć się na kozetce, po czym nałożył rękawiczki i sprawdził co i jak. Okazało się, że mam stulejkę oraz za krótkie wędzidełko. Dr powiedział mi jak domyślnie operuje tj. w ten sposób, że chociaż trochę skóry nachodzi na żołądź działając jako quasi-napletek, a linia cięcia biegnie pod żołędziem. Po lekturze forum wiedziałem, że sugerowało to obrzezanie w stylu low&loose, a ja bardziej optowałem za obrzezaniami wysokimi, ale nie naciskałem dalej i dałem rozmowie potoczyć się jej naturalnym biegiem. Zdałem się na wiedzę i fachowość lekarza.

    Sugerowany przez lekarza okres wszelakiej abstynencji (w tym łóżkowej) to 6 tygodni. Zastosowane w czasie zabiegu szwy są wchłanialne i same się rozwiązują po ok. 3 tygodniach. Po 4 już ich być nie powinno.

    Bardzo ciekawy był moment, gdy dr powiedział mi do jakich skrajnych przypadków może prowadzić nieleczona stulejka. Po pierwsze skóra na członku w okolicy napletka może ulec dalszemu zwężeniu i będzie jeszcze gorzej. Po drugie zdarzały się jednostkowe przypadki, gdy poprzez nadmierne zbieranie się mastki pod napletkiem, dochodziło do stanów zapalnych, które nieleczone doprowadziły paru nieszczęśników do raka prącia i w efekcie do resekcji członka. Także ten...

    Z racji tego, że zdrowie to priorytet i nie chciałem załapać jakiegoś wirusa w trakcie zabiegu, dodatkowo na moją prośbę (radzę zrobić to samo!) doktor wystawił mi skierowanie na badanie do laboratorium analitycznego na dwa wskaźniki tj.:

    - Hbs Ab / przeciwciała - już kiedyś byłem szczepiony przeciwko WZW typu B i teoretycznie przyjęta przeze mnie dawka 3 szczepień uodporniła mnie na całe życie, ale doktor powiedział, że różnie z tym bywa. Gdyby okazało się, że ilość przeciwciał jest niewystarczająca to miałem doszczepić się jedną dawką szczepionki.

    - INR / Czas protrombinowy / Quick - tzn. krzepliwość krwi (chociaż doktorowi wystarczyło zapewnienie, że nigdy nadnaturalnie nie krwawiłem).

    Potem wyszliśmy do rejestracji ustalić termin zabiegu. I tu znowu wielka pochwała Pana dr, bo pierwotnie sugerowany termin operacji mi nie pasował więc na prośbę lekarza został on wciśnięty w terminarz tydzień wcześniej niż pierwotnie, bo dr wolał abym po operacji trochę sobie dłużej odpoczął. Miło

    Następnego dnia tj. 03.08.2016 r. idąc za ciosem od razu zrobiłem sobie badanie krwi. Nie chciało mi się ganiać po mieście więc wybór padł na NZOZ Białostockie Centrum Analiz Medycznych na ul. Grochowej 2a, które jest raptem 200 m od mojej pracy. Sama wizyta trwała może 3 min. Wyniki były gotowe już po 3 h i co ważne i wygodne - do odbioru przez dedykowaną stronę www. Koszt badania jak napisałem na początku wyniósł mnie 45 zł (podejrzewam, że w całej Polsce te ceny są podobne). Okazało się, że mam wystarczającą ilość przeciwciał także szczepienie sobie darowałem. Dla wszystkich, naprawdę sugeruję zainteresować się tematem i poczytać o WZW typu B. Jak czytam, że niektórzy piszą, że u nich lekarz nie wspominał o żadnych badaniach to nóż mi się w kieszeni otwiera. Co prawda może to nie jest jakiś super skomplikowany zabieg, bo wszytko kręci się wokoło skóry zatem i ryzyko zakażenia może i jest znikome, ale nie 100%. Lekarze nie powinni popadać w rutynę, być trochę przezorni i wystawiać skierowania, a bierność pacjentów w tej mierze świadczy tylko o nich. W mojej ocenie rezygnowanie przynajmniej z badania krwi byle szybciej do zabiegu jest skrajną głupotą, ale to tylko moja ocena.

    Jak już wspominałem zabieg miałem 10.08.2016 r. Przedtem parę dni wcześniej w domu bardzo dokładnie wygoliłem okolice mojego interesu by skóra miała trochę czasu, aby się zaadaptować do nowej sytuacji i nie była podrażniona. Chociaż nie wiem czy było to konieczne. W przychodni stawiłem się ok. 15:30. Pan dr poprosił mnie do swojego gabinetu, jeszcze raz kazał sobie pokazać mój interes po czym dałem mu swoje wyniki krwi i podpisałem zgodę na zabieg. W międzyczasie rozmawialiśmy o obrzezaniu (jakże by inaczej) i okazało się, że to nielichy męski problem. Postanowiłem wtedy też dokładnie wypytać w przedmiocie stylu obrzezania. Dr powiedział, że samych technik jest ze 300, a styl obrzezania powinno się dostosować do warunków członka. Powiedział też, że w przedmiocie obrzezania ludzie czerpią głównie wiedzę z Internetu (hehe), utrwalając czasami przy okazji dzięki temu wiele mitów co do samych metod. Jak wyczytałem na forum pacjenci wychodzą od dr zadowoleni vide nie zdarzył się taki co by był niezadowolony.

    Po tej papierologii dr kazał mi iść do zabiegowego. Zastana tam przeze mnie pielęgniarka kazała mi się przebrać w pokoju obok. Włożyłem wtedy niebieskie wdzianko i stylowe zielone laczki. Wróciłem, położyłem się na stół i jazda. Dr najpierw zdezynfekował mój interes i znieczulił. Ukucia były nieprzyjemne, ale całkowicie znośne. Miałem mówić jakbym coś zaczął czuć. Zabieg trwał ok. godziny i przebiegł w bardzo luźnej atmosferze Z samej rozmowy stwierdzam i orzekam, że dr Nazarkiewicz ma ogromną wiedzę i dużo polotu. Lekarzowi pod koniec asystowała jedna pielęgniarka, które przycinała szwy, a druga gdzieś tam się plątała po pokoju. Jedyny minus w tym wszystkim, który naprawdę mi przeszkadzał był taki, że dr musiał mnie w trakcie zabiegu dodatkowo parę razy znieczulać miejscowo, bo zacząłem trochę czuć kłucia np. zakładanie szwów czy działanie tego urządzenia, które traktuje chyba naczynia krwionośne prądem.

    Po wszystkim dr poinstruował mnie jak zakładać opatrunek i dbać o małego oraz, że powinienem zmieniać codziennie opatrunki, pryskać interes neomecyną lub octeniseptem, nosić do góry i jak już myć to zwykłym mydłem. Generalnie rana ma goić się na sucho i w czystych warunkach.

    Potem szybki ubiór, obiór recepty w gabinecie lekarza i konkluzja, że w razie jakichkolwiek problemów mam zgłaszać się na wizytę. Jeżeli wszystko będzie ok, to byłoby miło gdybym wpadł na wizytę kontrolną po jakimś czasie.

    No to od dziś zaczynam rekonwalescencję! Jestem prawie pewien, że mam obrzezanie typu low and loose (tak na marginesie estetyka jest dla mnie drugorzędna). Póki co nie mam opuchlizny, ani oponki. Dosłownie wszytko u mnie jest normalnie tylko, że ze szwami. Odezwę się do Was po jakimś dłuższym czasie i może wstawię Wam fote before and after. Dla niezdecydowanych polecam Mamy w Białymstoku niezłego fachowca.

    Pzdr

  2. Wartościowe alfred666, oxis oznaczył jako wartościowe
  3. #2
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów
    Witam,

    Okres rekonwalescencji u mnie póki co trwa i wszystko jest ok, ale jeszcze nie nadszedł czas podsumowań. Jestem dopiero parę dni po. Nie mniej jednak znalazłem bardzo ciekawe materiały nt. obrzezania, które pochodzą z raczej wiarygodnych i nie byle jakich źródeł z którymi chciałem się z Wami podzielić (o ile tego nikt nie zrobił wcześniej).

    Znalazłem całe wydanie British Journal of Urology International (BJUI) ze stycznia 1999 r. traktujące o obrzezaniu - 15 artykułów. Były to artykuły dostępne w otwartej bazie danych, które każdy może znaleźć w Internecie :P Gdybym miał więcej czasu, to mógłbym podskoczyć na uniwerek, który ma dostęp do baz zamkniętych i poszukać czegoś ciekawszego o ile biblioteka nie jest zamknięta, ale to chyba wystarczy.

    Znajdziecie tu wiele odpowiedzi na zadawane przez siebie pytania dzięki czemu nie będziecie li tylko polegać na subiektywnym zdaniu innych osób :P

    Póki co umieszczam to. Jest to o tyle lepsze od jakichś amerykańskich publikacji, że ukazuje bardziej Nasz europejski punkt widzenia na temat obrzezania, a nie wiem czy wiecie, popularność obrzezania w USA nie wynika wcale z obecnej tam diaspory żydowskiej czy muzułmańskiej, ale z modły zaczerpniętej właśnie z UK kiedy było jeszcze imperium. To wymagałoby oddzielnego omówienia. Angielski wymagany. Miłej lektury!

    01. History of the circumcision.
    http://www.filedropper.com/01thehistoryofcircumcision

    02. Religious circumcision - a Muslim view.
    http://www.filedropper.com/02religio...on-amuslimview

    03. Religious circumcision - a Jewish view.
    http://www.filedropper.com/03religio...on-ajewishview

    04. Jewish circumcision - an alternative perspective.
    http://www.filedropper.com/04jewishc...iveperspective

    05. Male circumcision - a South Korean perspective.
    http://www.filedropper.com/05malecir...eanperspective

    06. The prepuce.
    http://www.filedropper.com/06theprepuce

    07. Medical indications for circumcision.
    http://www.filedropper.com/07medical...orcircumcision

    08. Does circumcision influence sexually transmitted diseases.
    http://www.filedropper.com/08doescir...mitteddiseases

    09. Involuntary circumcision - the legal issues.
    http://www.filedropper.com/09involun...thelegalissues

    10. A child’s right to circumcision.
    http://www.filedropper.com/10achildsrighttocircumcision

    11. The effect of male circumcision on the sexual enjoyment of the female partner.
    http://www.filedropper.com/11theeffe...efemalepartner

    12. A preliminary poll of men circumcised in infancy or childhood.
    http://www.filedropper.com/12aprelim...ncyorchildhood

    13. The psychological impact of circumcision.
    http://www.filedropper.com/13thepsyc...ofcircumcision

    14. Female circumcision - the peril remains.
    To umieszczam, tylko dlatego aby nie ciąć całości :P
    http://www.filedropper.com/14femalec...heperilremains

    15. Surgical methods of restoring the prepuce - a critical review.
    http://www.filedropper.com/15surgica...criticalreview

  4. #3
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów
    Cytat Zamieszczone przez imothep Zobacz posta
    Z racji tego, że zdrowie to priorytet i nie chciałem załapać jakiegoś wirusa w trakcie zabiegu, dodatkowo na moją prośbę (radzę zrobić to samo!) doktor wystawił mi skierowanie na badanie do laboratorium analitycznego na dwa wskaźniki tj.:

    - Hbs Ab / przeciwciała - już kiedyś byłem szczepiony przeciwko WZW typu B i teoretycznie przyjęta przeze mnie dawka 3 szczepień uodporniła mnie na całe życie, ale doktor powiedział, że różnie z tym bywa. Gdyby okazało się, że ilość przeciwciał jest niewystarczająca to miałem doszczepić się jedną dawką szczepionki.

    - INR / Czas protrombinowy / Quick - tzn. krzepliwość krwi (chociaż doktorowi wystarczyło zapewnienie, że nigdy nadnaturalnie nie krwawiłem).
    Zainteresowanym robię jeszcze zrzutkę swojego wyniku badania krwi, co by wiedzieli o czym dokładnie rozmawiać z lekarzem lub analitykiem w laboratorium. Do zobaczenia TUTAJ.

    Pzdr

  5. #4
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Posty
    67
    Oznaczenia postów
    Sporo przeciwciał miałes. Byłem szczepiony jako dziecko a moje badania wykazały, że nie mam odporności i musiałem się doszczepić.

  6. #5
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów
    Cytat Zamieszczone przez pawel04122 Zobacz posta
    Sporo przeciwciał miałes. Byłem szczepiony jako dziecko a moje badania wykazały, że nie mam odporności i musiałem się doszczepić.
    Szczerze to ja też byłem nieco zdziwiony :P Ja akurat szczepiony byłem też bez mała jakieś 15 lat temu za dzieciaka. Jak mi mówił lekarz, to że Sanepid sobie założy, że seria trzech szczepień uodparnia każdego na całe życie to bajka dla grzecznych dzieci. U jednego zadziała, u drugiego niekoniecznie - wiadomo każdy inaczej reaguje i nie ma reguły.

    O tym nie pisałem, ale na początku zastanawiałem się czy ten wynik jest dobrze opisany, bo w dostępnych artykułach interpretując wynik czasami mówi się o skali ilości przeciwciał, ale w jednostce mIU/ml, a nie tak ja mam w wyniku IU/l czyli dodatkowo jeszcze 10 do potęgi -3.

    Była to tylko moja chora dociekliwość, bo przecież zmniejszając skalę ilości przeciwciał w krwi (IU>mIU), jednocześnie zmniejszamy objętość krwi w której ma występować (l>ml) i nie przekłamuje to wyniku.

    Dla zainteresowanych https://pl.wikipedia.org/wiki/IU_(jednostka)

    Pzdr

  7. #6
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów
    Mam trochę czasu to postanowiłem przetłumaczyć trochę rzeczy z tych artykułów.

    Jeżeli chodzi o artykuł "The effect of male circumcision on the sexual enjoyment of the female partner" to został on napisany poprzez przeprowadzenie ankiety pośród losowo wybranych do tego kobiet. Wnioski w nim zawarte wynikają z analizy 139 ankiet otrzymanych na maila, które zostały zwrócone do naukowców (spośród łącznej liczby wysłanych 284). Kobiety były w różnym wieku i musiały mieć doświadczenia seksualne z obydwoma typami mężczyzn tj. obrzezanymi i nieobrzezanymi. Udział w badaniu był ogłaszany w magazynach i m.in. w newsleterach ruchów przeciwnych obrzezaniu mężczyzn. Chodziło w badaniu tylko o klasyczny seks, a miarą satysfakcji miało być osiągnięcie przez kobiety w trakcie stosunku orgazmu pochwowego.

    Poniżej tłumaczę tylko dwa fragmenty co ciekawsze. W nawiasach kwadratowych umieszczam dodatkowe słowa, aby tekst był jaśniejszy do zrozumienia. Tłumacząc starałem się zachować sens zdania, niż dokładnie trzymać się jego tłumaczenia.

    "The impact of male circumcision on the sexual pleasure experienced by both to males and females is largely unstudied."


    "Wpływ męskiego obrzezania na doznawanie [odczuwanie] przyjemności seksualnej zarówno przez mężczyzn jak i kobiety jest w znacznej mierze niezbadany."


    "(..) the anatomically complete penis offers a more rewarding experience for the female partner during coitus. While this study has some obvious methodological flaws, all the differences cannot be attributed to them. It is important that these findings be confirmed by a prospective survey of a randomly selected population of women with experience with both types of men. It would be useful to examine the role of the foreskin in other sexual activities. Because these findings are of interest, the negative effect of circumcision on the sexual enjoyment of the female partner needs to be part of any discussions providing ‘informed consent’ before circumcision."


    "(...) pełen anatomicznie członek oferuje [gwarantuje] partnerce bardziej satysfakcjonujące doznanie w trakcie stosunku. Mimo że niniejsze badanie prezentuje kilka oczywistych błędów metodologicznych, wszystkie [uwidocznione w nim] różnice nie mogą być przypisane [wyłącznie] do nich. Ważnym jest to, że wyniki te znajdują potwierdzenie w prospektywnym badaniu losowo wybranej populacji kobiet, które mają doświadczenie [seksualne] z obydwoma typami mężczyzn [tj. obrzezanymi i nieobrzezanymi]. Byłoby przydatnym zbadanie roli jaką odgrywa napletek przy innych aktywnościach seksualnych [chodzi tu o seks oralny i analny, które nie były objęte badaniem]. Ponieważ wyniki niniejszych [badań] są interesujące, negatywny wpływ obrzezania na [osiąganie] przez partnerkę przyjemności seksualnej musi być częścią każdej dyskusji zapewniając [tym samym] świadomie wyrażoną zgodę [mężczyzny] przed obrzezaniem [na jego dokonanie]."


    Przyznaję, że jestem srogo rozczarowanym poziomem tego artykułu. Tak na dobrą sprawę, to on jest o niczym. Pomimo małego materiału do analizy, na końcu wysuwa się od razu tezę o negatywnych skutkach obrzezania... Może jestem nieobiektywny, bo jestem po obrzezaniu, ale to takie trochę naciągane. Trzeba zatem patrzeć na to z rezerwą.

    Pzdr

  8. #7
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów
    Witam,

    Tym razem zabrałem się za artykuł "The psychological impact of circumcision" i kolejne rozczarowanie. Artykuł owszem traktuje o wpływie obrzezania na sferę psychiki, ale... niemowlaków i dzieci. Można sobie darować jego czytanie. Dodatkowo został on napisany pod z góry określoną tezę przez człowieka, który działa w organizacji Circumcision Resource Center zajmującej się informowaniem o negatywnych skutkach obrzezania na dzieci.

    Nie mniej jednak znalazłem parę ciekawych fragmentów.

    "From a global perspective, most of the world does not practise circumcision; over 80% of the world’s males are intact (not circumcised). Most circumcised men are Muslim or Jewish; the USA is the only country in the world that circumcises most (60%) of its male infants for non-religious reasons. Other countries that circumcise a significant minority of male infants for non-religious common reasons include Canada and Australia."


    "Z perspektywy globalnej, większość świata nie praktykuje obrzezania: ponad 80% mężczyzn na świecie jest [w tej mierze] nienaruszonych (nieobrzezanych). Większość obrzezanych mężczyzn są muzułmanami albo Żydami; USA jest jedynym krajem na świecie w którym dokonuje się obrzezania z powodów niereligijnych większość (60%) niemowląt płci męskiej. Innymi krajami, które dokonują obrzezania z powodów niereligijnych niemowląt płci męskiej w ich znaczącej większości obejmuje Kanadę i Australię "


    "A physical loss, like circumcision, can be source of shame."

    "Fizyczna strata jaką jest obrzezanie może być źródłem wstydu."


    Dziwne ta ostatnia teza, bo zapewne jak większość z Was ja tak nie czuje, a wręcz odwrotnie :P

  9. #8
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2015
    Posty
    165
    Oznaczenia postów
    "A physical loss, like circumcision, can be source of shame."

    Pomijając, jaką stronę barykady zajmuje twierdzenie to jest po prostu idiotyczne z logicznego punktu widzenia - "okrągłe". Taki banał można palnąć na każdy sposób:
    - "A physical loss, like circumcision, can be source of joy."
    - "A physical loss, like circumcision, can be source of fear."
    - "A physical loss, like circumcision, can be source of proud."
    itd.

    Poza tym, umyślnie na starcie podkreśla się, że obrzezanie to "fizyczna strata". Nieładne zagrania językowe, oj nieładne. Wycięcie nowotworu to dla kogoś też "fizyczna strata"... Tak, porównanie umyslnie przejaskrawione, ale czaicie o co chodzi.

  10. #9
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów
    Cytat Zamieszczone przez alfred666 Zobacz posta
    "A physical loss, like circumcision, can be source of shame."

    Pomijając, jaką stronę barykady zajmuje twierdzenie to jest po prostu idiotyczne z logicznego punktu widzenia - "okrągłe". Taki banał można palnąć na każdy sposób:
    - "A physical loss, like circumcision, can be source of joy."
    - "A physical loss, like circumcision, can be source of fear."
    - "A physical loss, like circumcision, can be source of proud."
    itd.

    Poza tym, umyślnie na starcie podkreśla się, że obrzezanie to "fizyczna strata". Nieładne zagrania językowe, oj nieładne. Wycięcie nowotworu to dla kogoś też "fizyczna strata"... Tak, porównanie umyslnie przejaskrawione, ale czaicie o co chodzi.
    I właśnie w taki sposób tworzy się literaturę przedmiotu. Jeden zacytuje, drugi, trzeci, ósmy i mamy "utrwalony pogląd". Tak jak pisałem. Ten artykuł to jedynie subiektywna ocena jego autora.

  11. #10
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów

    I tydzień po

    Panowie!

    Czas na małe resume. Jestem pierwszy tydzień po i póki co zanotowałem następujące spostrzeżenia nt. obrzezania:

    +generał wygląda dużo, dużo estetyczniej jak jest odkryty;
    +szwy trzymają i nie odpuszczają (podejrzewam, że zaczną puszczać za kolejne 7 dni);
    +o dziwo żołądź nie jest nadwrażliwa;
    +przyjemnie wrażliwa na dotyk jest za to korona żołędzia oraz miejsce tuż za nią tzn. rowek zażołędny (neck of glans);
    +przez pierwsze trzy dni miałem parę kropelek krwi na kompresie, potem to ustało;
    +zamiast krwi na kompresie pojawia się codziennie trochę zaschniętej ropy (trochę mnie to niepokoi);
    +wzwody są tak samo przyjemne jak przez zabiegiem;
    +oponki brak;
    +ostro trzymam się póki co zaleconej higieny (trzymanie w górze, zamiana opatrunków etc.);

    - bardzo, ale to bardzo zmienił mi się strumień w czasie oddawania moczu;
    - innych minusów nie dostrzegam.

    Mam w związku z tym pytanie. Jak było u Was czy strumień oddawanego moczu po jakimś czasie się stabilizuje tzn. jest bardziej cywilizowany i do okiełznania? Czy może powinienem bardziej, że tak powiem manualnie na niego wpływać?

    Pzdr
    Ostatnio edytowane przez imothep ; 18-08-16 o 13:01

Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Historia mojej przypadłości
    Przez polipop1 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 04-04-16, 12:50

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15