Cześć

Nazywam sie Wojtek mam 24lata i wlasnie jestem po zabiegu stulejki.
Chcialbym podziekowac użytkowniką i administratorą tej strony bo tak naprawde dzieki niej poszedlem na zabieg.

A wiec zaczne od poczadku.
Dawalem rade i znosile ten problem dlugo. Jestem z dziewczyna juz 3 lata i wiadomo jak to jest jest w zwiazku sex jest dosyć ważny wiec mimo wszysko starałem sie jakos dawac rade. Ostatnio troche poszalelismy i wkoncu podjąłem decyzje ze musze cos z tym zrobic, bo ból byl juz nie do zniesienia.

Znalazlem klinikę ESCULAP w Bielsku. Zadzwonilem i sie umuwilem na wizyte. Telefon wykonalem w piatek a wizyta na wtorek (konsultacja). Troche sie przejmowałem i denerwowałem bo pomimo stulejki moj przyjaciel jest troche mały i sie wstydzilem troche. Ale moja narzeczona poszla ze mna zeby mnie wspierać. Wizyta trwala raptem 5min a badanie moze 10sek. Wyrok, czesciowa stulejka i krotkie wiezadełko. Termin zabiegu zostal ustalony na najblizszy piatek. Pozniej wizyta u pana doktora anestezjologa w celu ustalenia szczegolow zabiegowych. Postanowilem isc prywatnie bo na NFZ nie ma co liczyc.

Pojechalem do domu i jakos sie martwilem tym. Co prawda do zabiegu 3 dni ale juz mnie zdenerwowanie bralo. Te kilka dni zlecialo bardzo szybko i nerwy sie jeszcze nasiliły. Wkoncu (????) Przyszedl piatek, dzien ktory wolalem zeby sie w ogóle nie zaczął albo zeby sie juz skonczyl. Pojechalem do kliniki, kilka godzin czekania bo sie chyba zle zrozumielismy z lekarzem i dobre 4h spedzilem aklimatyzujac sie z otoczeniem.
Klinika czysta, personel mily. Lekarz chirurg i anestezjolog na konsulatacjach tez wydawali sie mili.
Te 4h spedzilem w pokoju w oczekiwaniu na zabieg. Pani pielegniarka zrobila mi badania (cisnienie, temperatura,ekg) i dala mi przebranie do zabiegu. Wkoncu przyszla chwila ktorej sie obawiałem... uslyszalem zapraszamy na zabieg. Krotki spacer i juz lezalem na stole. Czulem sie troche skrepowany bo nigdy sie nie rozbieralem przed tyloma osobami ale jak sie polozylem na stole to wszystko mi juz bylo obojetne. Dostalem znieczulenie w kregoslup i po 5 minutach bylem jak półczlowiek-półwarzywo. Caly zabieg bylem przytomny i dzieki metalowemu "lustrze" na suficie moglem ogladac co tam sie dzialo. Zabieg trwal moze 30min, dokladnie nie wiem bo nie popatrzylem na zegarek jak mnie zabierali.
Dobre 2h lezalem jeszcze po zabiegu w sali pod kroplówka zeby odzyskac czucie w nogach. Wkoncu jak juz "czulem" nogi zacząłem powoli wstawac i probowac chodzic. Troche bylo slabo i mialem zawroty ale na szczęście wszystko bylo w porzadku i moglem opuścić klinike i pojechac do domu. Jesli chodzi o ból to troche boli w szczegolnosci jezeli "amigo" chce stanąć albo sie gdzies zaczepi przy zakladaniu spodenek albo zdejmowaniu. Ale bol nie jest tak silny zeby sie faszerowac tabletkami.
Za raz po zabiegu pojechalemz cos zjesc bo mialem byc na czczo i za wiele nie pic, a wyszedlem z kliniki ok godziny 17 a ostatni posilek zjadlem poprzedniego dnia o 19.
Na obecna chwile jak to pisze to jestem 1 dzien po zabiegu i penisa mam zabadazowanego i w miare mozliwosci przemywam go rivanolem zeby wiadomo rany sie szybciej zrosly. Za tydzien ide na kontrole ale mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze.

Szwy dostalem rozpuszczalne wiec same odpadna i nie bede musial jezdzic po lekarzach.

Wrzuce pozniej zdjecia dla porownania jak wygladam po zabiegu i jak to wygladalo przed.

Panowie jezeli sie zastanawiacie czy isc to powiem wam tylko jedno. IDŹCIE i to jak najszybciej. Poszedlem prywatnie i mam nadzieje ze po zagojeniu ran i po sexie powiem ze warto bylo i ze nie zaluje wydaniej ani jednej zlotowki a troche ich wydalem na ten zabieg.

Drogie Panie, jeżeli jestescie w stanie wytrzymac mieisac bez sexu to zmotywujcie swojego mężczyznę do tego zabiegu bo sadze za naprawde warto !!!!

W szegolnosci chcialem podziekowac mojej narzeczonej ktora mnie wspierała i ktora mnie w szczególności motywowala w ten ciezki dla mnie dzien ;-)

Jesli macie jakies pytania chetnie odpowiem w miare mozliwosci.
Pozdrawiam