Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Wątek: Koszmar nocnych wzwodów

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2017
    Posty
    8
    Oznaczenia postów

    Koszmar nocnych wzwodów

    Witam. Jestem 4 dzien po zabiegu obrzezania calkowitego. Niby wszystko bylo ok pierwszego dnia. Nic nie krwawilo i wygladalo normalnie. Noc jakos przespalem tez spokojnie. Kolejne noce to juz budzenie sie co godzine od momentu zasniecia. Budzenie z niesamowitym bolem z powodu wzwodu. Maly zaczyna wygladac brzydko. Takie miecho wychodzi po bokach i w miejscu wedzidelka. Zaczelo sie krwawienie male ale jednak. W chwili jak to pisze jest to moja piąta noc. Zasnalem o 22:30 i obudzil mnie silny ból o 24:00. Krew sie puscila znow miecho jakies wyszlo. Popryskalem octeniseptem zalozylem nowy opatrunek i juz 3h nie spie, boje sie zasnac
    Probowalem jakies sztuczki z zaciskaniem opatrunkiem malego, opisane tu w przypietym temacie ale nie wychodzi mi to albo za cienki jestem w opatrywaniu. Nie ma innych sposobow na ten koszmar? Jakies srodki na uspokojenie czy coś ktore zniweluja wzwody? Dzisiaj juz nie chce spac ale tak sie nie da na dluzsza mete a nie chce wracac znow na nowa kolejną traumatyczną operacje naprawy co te wzwody zniszczą

  2. #2
    Junior Member
    Dołączył
    sie 2017
    Posty
    6
    Oznaczenia postów
    U mnie w temacie napisałem o podobnej sprawie, powtórzę się tutaj, piątego dnia był silny wzwód, w chwilę obudziłem się, zanim coś zrobiłem aby się uspokoić, wyrwało mi szew przy wędzidełku i też jak to opisałeś "wyszło mięcho", ale jak wyrwało szew, to potem te wzwody nie bolały już tak, aby nie dało się normalnie funkcjonować. Moja rada jest taka (choć lekarz lepiej Ci poradzi co zrobić i jak o to dbać) jak się otwarło, często wymieniaj opatrunki, a jak masz możliwość i tylko wędzidełko Ci krwawi (lekko sączy) to ja osobiście dezynfekowałem co kilka godzin i chodziłem nago po domu, aby zaczął spokojnie powstawać strup (zasuszyć tą ranę) i nie grzebać w tym. po wizycie kontrolnej u lekarza, zgłosiłem zajście i powiedział, aby się nie przejmować, że goi się dobrze. Jak chodzi o radzenie sobie z wzwodami nocnymi, to niestety nie pomogę, też miałem te problemy choć w trochę mniejszym stopniu. Powodzenia i aby się wszystko dobrze goiło.

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    sie 2017
    Posty
    17
    Oznaczenia postów
    Idż lepiej do lekarza niech to obejrzy i Ci doradzi. Z wzwodami niestety nie ma cudownej metody i trzeba to przetrwać.

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2017
    Posty
    8
    Oznaczenia postów
    Jesli chodzi o wzwody to zastosowalem cos niekonwencjonalnego. Ustawilem budzik w telefonie aby budzil mnie co 30m i pozwolilo lekko sie wyspac. Lepsze to niz totalny brak snu. Upierdliwe tak, ale wole taki alarm niz ten naturalny

  5. #5
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2017
    Posty
    8
    Oznaczenia postów
    Mały update.

    Ostatnia (6) noc była zaskakująco inna. Miałem w planie mniej więcej budzić się raz na godzinę, i tak uspakajać małego, co też na początku zrobiłem, ale niestety budzenie i bycie świadomym nie spowodowało jego skurczenia jak w poprzednich dniach, wręcz odwrotnie, tak się naprężył jak za starych dobrych lat kiedy był sprawny, i co gorsza zaczęły mi w głowie chodzić dziwne myśli, żeby nie powiedzieć czułem sie nieźle podniecenony. Niestety nie mogłem sobie ulżyć jak zawsze, więc trwałem w tym statnie godzinami, potem udało mi się zasnąc, ale obudziłem się jeszcze sam 2 razy, tak samo rozbudzony jak wcześniej. Nie pomagało też myślenie o czymś innym czy bawienie sie komórką. Czy macie jakiś sposób na pomniejszenie towarzysza? Jakieś okłady lodowe może? Psikanie octaniseptem żeby poszczypało nic nie dawało...

    Druga sprawa, chyba wczoraj już naciągnęło się co miało, bo pomimo tak silnego wzwodu nic mnie tym razem nie bolało, może leciuto, ale to nic w porównaniu z wczesniej, nie leciała też krew. Pojawiło się za to co innego, bół nasieniowodów w mosznie, pewnie od tego że nonstop się tam gotowało do rozładunku, przez całą noc, a do niego nie dochodziło. Dlatego też dzisiaj jak to sie mówi "bolą jajka".

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2017
    Posty
    8
    Oznaczenia postów
    Minęły kolejne 2 dni.

    Siódma noc była już spokojniejsza, towarzysz stawił się 3 razy i poszedł spać razem ze mną, w końcu po tygodniu się w miare wyspałem.

    Ósma noc tylko raz się obudziłem i zasnąłem, wyspałem się jeszcze lepiej niż w cześniej.

    Generalnie koszmar jest już historią, trzeba to jakoś przetrwać.

    Powodzenia innym wojownikom.

  7. #7
    Member
    Dołączył
    lip 2017
    Posty
    37
    Oznaczenia postów
    Po zabiegu najlepiej kłaść się spać na boku z podciągniętymi nogami. Dzięki temu momencie erekcji skóra się aż tam mocno nie napina.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37