Czesc,

to mój kolejny wątek tutaj (przyznam, że wolałbym tu nie pisać wcale).

4 lipca mialem zabieg u lek. Leszczynskiego w LUX MED w Warszawie, zdecydowanie nie polecam. Zabieg nieudany, plastyka spaprana, napletek nie schodzi. 2500 w dupie (tyle wyszla calosc: zabieg, wizyta, wizyta u innych, jak juz podejrzewazlem, ze zjebana sprawa, antybiotyki, 3tyg na L4 itd). Opisywalem sprawe tu: Nie schodzi napletek 10 dni po zabiegu

Liczylem, czekalem, trenowalem, nic nie schodzi.
Postanowilem, ze zrobie podejscie nr dwa. Nie bede ukrywal, ze liczy sie kasa. I czas. Chce miec to za soba.

Pod uwage w danej chwili biore dwie mozliwosci zabiegu:
dr n. med. Stępnik Dariusz - Beskidzkie Centrum Medyczne Bielsko Biała (za darmo)
lub
lek. med. Jacek Drabina lub lek. med. Mirosław Fortuna w Ars-Medica Kraków (płatne)

U dr Stępnika w Bielsku sprawa wygląda tak: wizyta prywatna 110 zł + zabieg z NFZ bez długiej kolejki, czyli za darmo. Zajebiście.
U Panów Drabiny lub Fortuny wygląda tak: wizyta 100zł + zabieg prywatnie ok. 700zł. Już gorzej, ale i tak dobra cena, wydaje mi sie.

Jestem z Katowic, wiec mi wszystko jedno gdzie pojade, Bielsko wydaje mi sie ciekawe, ale opinie w necie lekarz ma takie sobie, aczkolwiek ma je z 2008-2010. Pojawia się w necie też wątek superwizjera tvn i aresztowania pod zarzutem przyjecia lapowki (nieslusznie). Mało szczegółów. Opinie Panów Drabiny i Fortuny - zajebiste.

Co Panowie sądzicie o tych lekarzach?
Ktoś miał doświadczenia jakieś złe lub dobre?

Nie chce kolejny raz mieć spapranego Kolegi, chce plastykę (wędzidełko obcięte mam, myślę że trzeba mocniej naciąć).
Kasa ważna, jak pisałem, ale jak trzeba to wydam…

Proszę o pomoc, rady, doświadczenia.

pozdrawiam,
crs