5 miesięcy temu miałem operację plastyki napletka i wydłużenia wędzidełka (które ostatecznie zostało prawie usunięte). Dziś wszystko jest OK - nic mnie nie boli, seks w porządku, skóra zsuwa się i schodzi bez problemu. Jedynie została dość widoczna blizna - w niczym mi nie przeszkadza, po prostu wizualnie średnio to wygląda. Zgodnie z zaleceniami lekarza przez 3 miesiące smarowałem Contractubexem, który już się skończył. Zastanawiam się, czy jest sens jeszcze czymś smarować lub udawać się do lekarza, czy też cieszyć się tym co jest i zamknąć ostatecznie stulejkowy rozdział w swoim życiu?
A wygląda to tak: https://imgur.com/a/CHZ1s

Dziękuję z góry za sugestie i porady.