Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9

Wątek: 9 godzin po...nie jest dobrze

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    3
    Oznaczenia postów

    9 godzin po...nie jest dobrze

    Witam
    Dzisiaj miałem obrzezanie całkowite. Sam zabieg był średnio przyjemny, byłem donieczulany w trakcie, ale bezpośrednio po był ok. Zabieg w Lublinie u dr Siwka. Potem podróż do domu, ponad 100 km za kierownicą. Mniej więcej w połowie trasy zaczął się ból. Po przyjeździe było gorzej, tabletki przeciwbólowe, leżenie na plecach i jakoś szło, ale...i tu problem. Piszecie o opuchliźnie i takie tam, u mnie problem jest inny, członek jakby się "schował". Do tego stopnia, że zszedł opatrunek. Została tylko gaza u góry. Krew się nie leje, ale jest potężny dyskomfort, a sikam wręcz poziomo! Nigdy nie miałem ogromnego członka, ale teraz to już przesada. Czy ktoś tak miał, że członek się "schował"? Na zmianę opatrunku jadę dopiero w piątek, ale chyba tyle nie wytrzymam.

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    288
    Oznaczenia postów

    Re: 9 godzin po...nie jest dobrze

    Może ze strachu ci sie kurczy. Ja pierwszego dnia byłem taki zestresowany i tak sie bałem zeby nim nigdzie nie zahaczyc ze miałem kompletny brak erekcji nawet gdybym oglądał piękne piersi na żywo.
    A co do opatrunku to wyluzuj, sam sobie zmień, delikanie powolutku, nie ma co sie męczyc bo sam wiem jak to uwiera gdy sie zsunie. Jak by ci sie przykleił to delikatnie zmocz wodą opatrunek i po kłopocie.

    Ja miałem zmieniany opatrunek pół godziny po zabiegu wiec ty po 9 nie masz co się bać.
    I ewntualnie sie trochę wyluzuj, albo ubierz ciepło zeby si się tak nie chował, bo czesto z zimna tak jest.

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    3
    Oznaczenia postów

    Re: 9 godzin po...nie jest dobrze

    Dzięki...może to to. Ale boli i piecze cały czas praktycznie. Powiem szczerze, że teraz z perspektywy tych kilku godzin po, nie zdecydowałbym się znowu na obrzezanie. Tyle lat byliśmy z moją stulejką razem i nauczyliśmy się żyć ze sobą a teraz jak odeszła zostawiła po sobie ból i pustkę (dosłownie). Trochę staram się żartować, ale naprawdę nie fajnie się czuję.

  4. #4
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2012
    Posty
    452
    Oznaczenia postów

    Re: 9 godzin po...nie jest dobrze

    Bol przejdzie, weź ketonal forte i powinno pomóc od razu :P, I nie stresuj się tak, posłuchaj muzy, zrelaksuj się ;P

  5. #5
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów

    Re: 9 godzin po...nie jest dobrze

    maniekTOja opatrunek możesz sam zmienić oszczędzając czas i pieniądze na podróż. Przecież nie będziesz jeździł za każdym razem na zmianę opatrunku :shock: Mi też się tak kurczył Wacek że prawie go nie było ale myślę że to ze stresu chyba. Z sikaniem też miałem kłopot bo strumień leciał jak chciał ale unormowało się z czasem. Jesteś kilka godzin po zabiegu i musi szczypać, boleć trochę i ogólnie czujesz dyskomfort, to normalne.

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2013
    Posty
    6
    Oznaczenia postów

    Re: 9 godzin po...nie jest dobrze

    Co tu dużo mówić...pierwsze godziny są najmniej przyjemne....ale potem jest już z każdym dniem coraz lepiej.. tak że relax

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    3
    Oznaczenia postów

    Re: 9 godzin po...nie jest dobrze

    Dzięki Panowie!
    Jestem po pierwszej nocy, prawie doba po. Noc była nieprzyjemna, zwłaszcza nocne erekcje (swoją drogą dotąd nie byłem świadomy, że mój przyjaciel w nocy jest aż tak ożywiony, no ale skoro mózg śpi to gdzieś w końcu ta krew musi odpływać ). Wzwody bolące i, że tak powiem bardzo intensywne Rano na opatrunku trochę krwi było głównie przy wędzidełku i do niego był przyklejony opatrunek. Jeszcze piecze dookoła na szwach, ale ból się wyraźnie zmniejszył, więc chyba wszystko jest na dobrej drodze i trzeba cierpliwie czekać po prostu. W tej chwili największy dyskomfort jest od nadwrażliwej żołędzi, która ociera o opatrunek. No i zasadniczy problem z którym pisałem - mały nadal bardzo nieśmiały i "schowany". Nie wiem czy ktoś tak jeszcze miał, ale już trochę spokojniej czekam.

  8. #8
    Senior Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    288
    Oznaczenia postów

    Re: 9 godzin po...nie jest dobrze

    Jak bys miał problemy ze wzwodami, problem zeby go opanować to przyłoż cos zimnego co jaj i juz :-D
    Ja spałem z zamrożona puszka red bulla i wystarczyło tylko na kilka sekund przyłożyć i od razu klap :-D

  9. #9
    dag
    dag jest nieaktywny
    Member
    Dołączył
    sty 2013
    Posty
    48
    Oznaczenia postów

    Re: 9 godzin po...nie jest dobrze

    Dobrym sposobem na szybkie pozbycie sie wzwodu jest napięcie całego ciała ( im więcej mięśni tym lepiej) na wstrzymanym oddechu na jakieś 10-15 s . Organizm potem potrzebuje więcej krwi na dotlenienie pracujących mięśni i od razu kolega trochę opadnie .

Podobne wątki

  1. Po 1.5 roku jest dobrze czy nie ?
    Przez blackpeter w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 07-03-13, 13:19
  2. 11 miesiąc po zabiegu i chyba nie jest dobrze
    Przez blackpeter w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 08-02-12, 13:00
  3. 5 godzin po zabiegu ;)
    Przez damy rade w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 123
    Ostatni post / autor: 12-02-11, 16:25
  4. 4 dni po, czy wszystko dobrze ?
    Przez wstydzioszek w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 11-02-11, 20:49
  5. Będzie dobrze czy fuszerka?
    Przez DrDick w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 31-10-10, 22:08

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35