Strona 3 z 6 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 52

Wątek: 24h po zabiegu

  1. #21
    Member
    Dołączył
    mar 2019
    Posty
    89
    Oznaczenia postów
    Okej udalo mi sie załatwić numer do mojego lekarza i zadałem kilka pytań smsowo wiem ze:
    1.penis powinienem mieć do góry (szkoda ze nie powiedział po zabiegu no ale coz)
    2. Leki powinienem dokupić na 1.5 dnia
    3. Opatrunki nie są konieczne
    4. Żołądź NIE powinien być odkryty.
    I co do 4 dostałem odpowiedź ze powinienem go próbować lekko nasuwac ile da rade

    Pytanie : macie jakieś pomysly jak łatwiej będzie go nasunac? Jak tak spróbowałem to nie ze ból tylko to jakby się nie rusza. No może trochę. Ale ta opuchlizna chyba w tym przeszkadza. Będę próbował wywołać lekki wzwod może wtedy będzie latwiej. Co o tym myślicie? Czy może macie lepszy pomysł?
    Aussleitner,Batarian

  2. #22
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2019
    Posty
    29
    Oznaczenia postów
    Czytałem tu już naprawdę różne teorie dotyczące zsuniętego napletka po zabiegu i jedni mówią, że koniecznie nasuwać, u innych sama opuchlizna schodzi i potem nasuwają. U mnie też się nie rusza, byłem u lekarza, który mi to naciągnął, ale wystarczy ściągnąć do mycia albo jeden wzwód i znowu masz odsunięty z oponą, tak jak ja teraz znowu. Ja miałem tak jak ty cały czas odsunięty i przynajmniej dobrze się żołądź zahartowała, teraz po kilkunastu dniach już się przystosowała i nie czuję bólu, bo pierwsze dni to była masakra.

    Generalnie z dużą opuchlizną chociażby nie wiem jak ciągnął na żołądź to nie naciągniesz tego. Trzeba wcisnąć dwoma palcami główkę do dołu i pociągnąć napletek jednocześnie, wtedy powinno zaskoczyć - mój lekarz tak zrobił u mnie. Nie ukrywam, że to bolesne (zwłaszcza przy wrażliwej żołędzi) , ale warto się pewnie poświęcić.

  3. #23
    Member
    Dołączył
    mar 2019
    Posty
    89
    Oznaczenia postów
    Coś czytalem ze komuś na sorze rąk naciagneli. Teraz zabawne pytanie jak bardzo musze wcisnąć haha. Pewnie i tak sprobuje gdzies za 2h ale czekam na twoj odpowiedz. Jak tak dzisiaj się bawilem w lekkie naciąganie no to prawda. Jak puściłem to sportem wracał chociaż niewiem czy nasunalem chociaż 1 cm. Trzymałem i po czasie puszczelek z myślą że moze coś zostaje ale chyba nie ^^ zoledz tez mi się bardzo zahartowal tak jak u ciebie. O ile nie wyniknie z tego nic złego to mogę powiedzieć ,że dobrze ze go tak uodpornilem wiec zobaczymy.
    Dz za info

  4. #24
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2019
    Posty
    6
    Oznaczenia postów
    Panowie moja rada:
    Umyć się pod prysznicem w niebyt cieplej wodzie na sam koniec skierować strumień zimnej wody na (tylko z uwagą nie na penisa aby tam się z ranami nic nie stalo) tylko żeby ta zimna woda oplywala penisa. Jak wiadomo w w zimnym penis się kurczy i maleje. Mi to bardzo pomogło dzięki temu mogłem nasunac napletek na zoladz i dzięki temu oponka znikła. A co do naciagania jeszcze próbowałam złapać blisko nasady i napierac ewentualnie stronami nie wiem jak to wytłumaczyć musisz próbować

  5. #25
    Member
    Dołączył
    mar 2019
    Posty
    89
    Oznaczenia postów
    Cytat Zamieszczone przez obrzezanyobrzezany Zobacz posta
    Panowie moja rada:
    Umyć się pod prysznicem w niebyt cieplej wodzie na sam koniec skierować strumień zimnej wody na (tylko z uwagą nie na penisa aby tam się z ranami nic nie stalo) tylko żeby ta zimna woda oplywala penisa. Jak wiadomo w w zimnym penis się kurczy i maleje. Mi to bardzo pomogło dzięki temu mogłem nasunac napletek na zoladz i dzięki temu oponka znikła. A co do naciagania jeszcze próbowałam złapać blisko nasady i napierac ewentualnie stronami nie wiem jak to wytłumaczyć musisz próbować
    Gdyby ktoś chciał wiedzieć to:
    Próbowałem z ta woda. Bylem bliżej niż normalnie wiec napewno to ułatwia. Jednak mam za małe jaja (na tym forum można to uznać dosłownie ale to akurat metafora ) wie odpuszczam sobie dzisiaj. Jutro przez dzień sprobuje coś ruszyć i wieczorem. Zobaczymy. Może stopniowo będzie łapać coraz więcej. Let's hope..

  6. #26
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2019
    Posty
    3
    Oznaczenia postów
    Jeżeli oponka jest duża to owiń ją bandażem i uciskaj w tym czasie weź sobie książkę czy grę na telefonie i uciskaj ją. Mi to pomogło i po 30 minutach zmalała na tyle, że po zimnej kąpieli bez problemu mogłem nasunąć. Po kilku dniach znikła totalnie

  7. #27
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2019
    Posty
    29
    Oznaczenia postów
    https://imgur.com/a/emR3vv0 - rzuci ktoś okiem? Już prawie 2 tygodnie po. Martwi mnie przede wszystkim oponka. O ile napletek od strony wedzidelka dobrze idzie tak od strony przedniej jest zblokowany w jednym miejscu poniżej żołędzi (jakby przyklejony lub po prostu go brak). Niepokojąco wygląda też zażółknięta żołądź.

    https://imgur.com/a/GZalQjA
    Ostatnio edytowane przez aussleitner ; 12-03-19 o 16:53

  8. #28
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2019
    Posty
    29
    Oznaczenia postów
    Minęło już trochę od zabiegu, w ciągu ostatnich dni naciągałem i bawiłem się oponką (uciskałem ją jak radził pawelz). Do tego moczyłem w rumianku i smarowałem regularnie specjalną maścią od lekarza na oponkę właśnie. Widzę mega poprawę, opona sflaczała, znacznie się zmniejszyła. Dzisiaj nie wytrzymała tego i dzisiaj udało mi się samemu naciągnąć ją na żołądź bez żadnego bólu. Kwestia czasu i nie czytajcie jakichś bzdur, którzy piszą tutaj niektórzy, że konieczna interwencja sor, bo potrzeba czasu i naszej pracy przy penisie.

    Na marginesie to zaczęły wypadać szwy, a nadwrażliwość żołędzi już znacznie zmalała. Czuję mega przyjemność z erekcji, nic mnie nie ciągnie. Powoli nie wytrzymuje napięcia i mam ochotę spustu, ale jestem wytrwały, bo chcę żeby to się ładnie zagoiło. Pierwsze dni to istna męka i ból, ale w rezultacie na pewno nie żałuję zabiegu.

  9. #29
    Member
    Dołączył
    mar 2019
    Posty
    89
    Oznaczenia postów
    Cytat Zamieszczone przez aussleitner Zobacz posta
    Minęło już trochę od zabiegu, w ciągu ostatnich dni naciągałem i bawiłem się oponką (uciskałem ją jak radził pawelz). Do tego moczyłem w rumianku i smarowałem regularnie specjalną maścią od lekarza na oponkę właśnie. Widzę mega poprawę, opona sflaczała, znacznie się zmniejszyła. Dzisiaj nie wytrzymała tego i dzisiaj udało mi się samemu naciągnąć ją na żołądź bez żadnego bólu. Kwestia czasu i nie czytajcie jakichś bzdur, którzy piszą tutaj niektórzy, że konieczna interwencja sor, bo potrzeba czasu i naszej pracy przy penisie.

    Na marginesie to zaczęły wypadać szwy, a nadwrażliwość żołędzi już znacznie zmalała. Czuję mega przyjemność z erekcji, nic mnie nie ciągnie. Powoli nie wytrzymuje napięcia i mam ochotę spustu, ale jestem wytrwały, bo chcę żeby to się ładnie zagoiło. Pierwsze dni to istna męka i ból, ale w rezultacie na pewno nie żałuję zabiegu.
    To moze ja też napisze co u mnie słychać.
    W czwartek 14.03 byłem na wizycie kontrolnej (po 7 dniach) na oponę miałem już strupka po jakby otarcia (możliwe ze przez chodzenie z penisem w dół przez pierwsze dwa dni), oraz przy szwach lekarz mi to zdrapal aż tak nie bolało krew nie leciała. Oczywiście tego od "przodu" nie dotykał to podobno ma działać jak szwy czy cus i na sile tego nie odrywam. Kolejna wizyta 04.04
    Na moje pytanie co z oponka. Ja leżałem a on robił co miał zrobić żeby sprawdzić i ogarnąć co tam słychać.
    Pokazał mi jeszcze raz penisa gdy tak jakby go posciskal i spytał czy dalej tak źle wygląda. Oczywiście bylo lepiej. Lekarz powiedział ze wszystko okej wszytko ładnie się goi (co w sumie trochę mnie zdziwilo)(poprzedniej osobie z tego co usłyszałem zerwał się 3 szwy i musieli doszyc) no ale stwierdził że widać ze napletek nie był nasuwany (ale nie brnal dalej, ja nie zaprzeczalem bo poprostu nie dałem rady ^^)antybiotyk xyvelam kazał odstawić. Teraz tylko łyka cyclo 3 fort i psika octenisepten.
    Co do oponki powiedział ze "no ta opuchlizna musi sobie zejsc) wiec pewnie nie jest to coś strasznie dziwnego dla niego
    Zebrałem się na odwagę zapytać czemu mi nie powiedział żeby nosić penisa do góry odpowiedział ze no powinno sie na początku tak go układać przez pierwszy tydz no ale już jestem po tym. Noo niezbyt satysfakcjonujaca odpowiedz no ale ok nie naciskalem :P.
    Co teraz robie:
    Próbuje nasuwac napletek, od czasu do czasu w wolnej chwili uciskam lekko opuchlizne i próbuje lekko nasuwac.
    Niestety lekki problem w okolicy szwow miejscami pojawiają sie wybrzuszenia tak jakby lekko szwy się wyciagaly wiec nie mogę zbyt chętnie nasuwac napletek.
    Ja mam szwy nie rozpuszczalne do ściągnięcia po 30 dniach od zabiegu. Ty masz pewnie te rozpuszczalne wiec pewnie dlatego mogą wychodzić (chyba że też mąż te co ja?)
    Strupka dalej mam (najpierw jest biały śluz potem krzepnie) prawdopodobnie jutro już będę tak na luzaku zrywal jednego

    Co do penisa wydaje się okej nie boli jak chodzę ani nic ciekawi mnie jeszcze to ze czasami gdy idę się odlac to czuje ze mocz leci mi do członka i nie wylewa się? Oo no ale problemem jest to ze ścianki cewki moczowej się jakby blokuja. Przy pierwszym razie miałem octenisept to psiknalem no to blokada się rozpuścila i poszło. Nie zdarza się to raz za razem no ale od 2 dni może 3 razy? Nwm dlaczego

    Aussleitner : powiesz mi proszę kiedy miałeś zabieg? Data
    Co z zazolknietym żołędziem?
    Tez się zastanawiales jak ja o co chodzi z tym przodem od strony wezidelka - jak to może się nasuwac skoro tam coś jakby blokował - chyba że to nie o to ci chodziło :P
    Robiłeś coś z tym? :P
    I ostatnie pytanie pomaga ci to uciskanie jak mówił pawelz?
    Pozdro super ,że u ciebie wszystko dobrze i kończysz sprawę zdrowia dla gościówy
    Let's hope ze cala grupa stulejarzy nie będzie miała problemów

    -----
    Edit ale się rozpisałem

  10. #30
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2019
    Posty
    29
    Oznaczenia postów
    Ta żołądź to chyba moje przewrażliwienie To przyblokowanie to nie blokada w rowku zażołędnym, ale po prostu cięcie mojego doktora. Myślałem, że niemożliwym jest zaciągnięcie napletka skoro go po prostu nie wystarcza z jednej strony, ale przecież lekarz to zrobił, więc mogę i ja. W wolnym czasie po pracy przez kilka dni zacząłem stosować tę radę i zacząłem się bawić oponką, uciskałem ją mocno rękami, naciągałem w jedną i drugą stronę. Oponka właśnie na tyle sflaczała i się zmniejszyła, że udało się odprowadzić napletek na swoje miejsce. Potem już za każdym razem nie miałem takich problemów. Żałuję tylko, że wcześniej mi się to nie udało, bo oponka owszem się zmniejszyła, ale jeszcze nie zeszła całkowicie. Oby się to wchłonęło pod napletkiem, bo podobno tak goi się najlepiej. Dzięki temu też, że chodzę z zasłoniętą żołędzią mogę zupełnie normalnie funkcjonować bez żadnego bólu przy chodzeniu. Sposób pawelz może nie jest aż tak skuteczny na dłuższą metę, ale jeżeli ma to pomóc w przywróceniu napletka do sprawności, na pewno warto spróbować. Jeżeli napletek nie będzie zasłonięty moim zdaniem trudniej ta oponka schodzi i tak też pisali ludzie. Dzięki, mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej bez żadnych komplikacji.

Strona 3 z 6 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38