Koniec ze stulejka. Zaczynam nowe życie.

icmp

New member
Witam panowie !
Mam 27 lat chcę się z wami podzielić swoimi doświadczeniami se stulejką. U mnie stulejka zaczęła się pojawiać gdy miałem 12 lat. Nikomu o tym nie mówiłem myślałem że to normalne w moim wieku że coś takiego się dzieje. Napletek jeszcze w tedy schodził z żołędzia a tak jak by miał lekki opór.Potem zacząłem się dowiadywać co to może być, w którejś gazecie przeczytałem że mam coś podobnego, ale wstydziłem się komukolwiek o tym powiedzieć a żałuje że tak długo z tym zwlekałem. U mnie stulejka prawdopodobnie powstawała w wyniku braku dostatecznej higieny. ( jak byłem młodszy często jeździłem na wieś na wakacje do dziadków a jak wiecie na wsi kiedyś luksusów nie było. Nie raz i ciepłej wody nie było o czystość zbyt rzadko się dbało). Z wiekiem stulejka postępowała już nie mogłem ściągnąć napletka, a przy mocniejszych próbach z sunięcia na napletku pojawiały się malutkie rany które przy gojeniu sie zacieśniały i tak powstała u mnie stulejka całkowita. Dziś miałem zabieg usunięcia tego dziadostwa, teraz wiem że nie było sensu zwlekać. Podczas zabiegu (nieznaczny) ból czułem tylko przy podawaniu znieczulenia, a potem juz jakoś poszło zabieg trwał dosłownie 20 minut (obrzezanie) nic nie czułem gdy lekarz ciął. Po zabiegu leżałem jeszcze godzinkę w pokoju obok sali operacyjnej.
PS do tych którzy jeszcze się nie zdecydowali : panowie warto !!!! naprawdę warto nawet podejście do życia mi się zmieniło. Zaczynam od dzisiaj nowe życie

Koszt zabiegu 1000 zł ale co tam w porównaniu z tym jak się zaje***** teraz czuję !!!!! :D :D :D :D :D :D :D
 

Qmaty

New member
Dokładnie Panowie ! ja gorzej wspominam wizyty u dentysty niż zabieg obrzezania. Co prawda nie miałem stulejki całkowitej, ale lekkie zwężenie napletka z krótkim wędzidełkiem, mimo iż mogłem uprawiać seks, podczas którego nie czułem żadnego bólu ani dyskomfortu, to mimo tego coś w głowie siedziało i psychika dawała znać że wypadało by coś z tym zrobic... i zrobiłem, jestem w tygodnie po zabiegu, wszystko ładnie wygojone, sam lekarz się dziś na kontroli dziwił że to tak ładnie wygląda po krótkim czasie :) a ja wręcz narcystycznie zachwycam się widokiem mojego penisa :D
 

M292

New member
U mnie zabieg był bolesny aż czasem nogi mi musieli trzymać :) niestety w pewnym momencie przestało działać znieczulenie miejscowe (w trakcie szycia) i trzeba było zrobić kolejny zastrzyk w prącie ze środkiem znieczulającym.Ważne też jest nastawienie może w trakcie zabiegu tak byłem nastawiony na ból że każdy dotyk odczuwałem jak ból. Około 10 godzin po zabiegu zdjełem opatrunek i tu trzeba mieć mocne nerwy ból przy zdejmowaniu opatrunku ja spryskiwałem Octeniseptem i łatwiej odchodził opatrunek. Po zdjęciu opatrunku trzeba liczyć się z nieciekawym widokiem - sporo krwi na białym opatrunku na przeciętym zjadaczu chleba robi wrażenie u mnie jako że zdarzyło mi się honorowo oddać krew taka ilość na bandażu nie zrobiła wrażenia,bo oddając krew honorowo straciłem jej dużo więcej niż w trakcie zabiegu i po nim. Z pozytywów po zabiegu mogłem normalnie oddać moc nic nie bolało nie piekło co przy stulejce z powodu częstych stanów zapalnych cewki się często zdarzało. Niestety nie obyło się bez komplikacji pojawiła się po operacji duża oponka (zdjęcia i tę kwestie poruszam we wcześniejszym wątku) .Oponka jest na tyle duża że nie mam możliwości nasunięcia prącia ale przynajmniej jest dojście łatwiejsze do szwów i rany i nic nie muszę ściągać.
Mimo moich problemów i tak warto zdecydować się na zabieg już możliwość normalnego zrobienia siu siu bez wrednego szczypania po oddaniu moczu jest tego warta.A na inne pozytywne efekty czekam z niecierpliwością wszak to dopiero 2 dni po zabiegu. :D
 

Tomaszzz

New member
mam 24 lata
jestem prawie pól roku po zabiegu... stulejkę miałem cale życie...

zdecydowanie się na zabieg było najgorsza decyzja mojego życia
więcej z tego problemow obecnie wynika niż pożytku

dziękuję.
 

KrysiaGazownia

New member
A dla mnie decyzja to jak splunąć. Jadę na stół i już.
Nie wiem z czym macie problemy tak samo jak idę do Urologa mówię z czym problem gatki w dół i badanie i nie mam żadnego wstydu.
Wstyd to mieć taki problem będąc dorosłym człowiekiem.
Więc panowie nie zwlekajcie bo tacy chirurdzy pewnie co tydzień mają kilku pacjentów z takim problemem więc dla nich to normalka ;d
 

dam0914

New member
Dokładnie, dla nich to chleb powszedni. Patrząc teraz z perspektywy czasu nie wiem jak mogłem się tak stresować samego powiedzenia rodzicom (mam 17 lat).
O dziwno powiedziałem matce bo z ojcem mam dziwne relacje. To dziwne że wziął mnie do swojego kolegi lekarza który powiedział ze on nie widzi problemu, żebym sobie dziewczynę znalazł haha. Ale ok on jest chirurgiem. Powiedział że może mnie skierować również do kolegi urologa tylko ze na urlopie...

Mieliśmy przyjść za 3 dni. Ojciec już taki jest że o mnie zapomniał na 3 miechy... (w sensie o moim problemie). Nie mając 18 lat nic nie można załatwić więc wiecie jak to jest.
W końcu wziąłem sprawy w swoje ręce, matka też już miała dość. Umówiłem się prywatnie na wizytę, potem zabieg.
Z ojcem nie gadałem na ten temat więcej, nawet nie wiedział że miałem zabieg tego dnia tylko się pytał czemu nie ide szkoły to mu dopiero matka powiedziała...

Więcej nerwów zjadłem przez to wszystko. A może jeszcze przez zabieg bo w moim przypadku był bolesny.
Ojcu tego nie zapomnę ale cóż...

Fajną dziewczynę poznałem także morale od razu w górę ;d

Wygadałem się ale musiałem bo z nikim o tym nie rozmawiałem a tylko matka w temacie.

Także nie zwlekajcie!
 

Tomaszzz

New member
z wizyt u urologa, i samego zabiegu mam dobre wspomnienia...

po zabiegu... masakra... najgorsze pól roku mojego życia...

zdecydowanie nie polecam krojenia fajki
 

Tomaszzz

New member
problem byłby jeszcze większy:)

mam gronkowca złocistego... w momencie ataku tejże bakterii na żołędziu robią mi się rany które cholernie bolą... jedynie napletek sprawia ze nie odczuwam tego aż tak... bo żołądź nie jest bezpośrednio narażony na dotyk

każde dotkniecie rany powstałej przez gronkowca (nawet wacikiem, chusteczka) powoduje krwawienie i ból... jakby ktoś przypalał i kół jednocześnie żołądź...

aha... dodam ze ustrojstwa nie da się pozbyć:) chyba ze pozbędę się fajki...

faktycznie ze jestem sam sobie winny... nie poszedl bym na zabieg nie mial bym z tym problemu...
pozdro
 

icmp

New member
Tomaszzz napisał:
problem byłby jeszcze większy:)

mam gronkowca złocistego... w momencie ataku tejże bakterii na żołędziu robią mi się rany które cholernie bolą... jedynie napletek sprawia ze nie odczuwam tego aż tak... bo żołądź nie jest bezpośrednio narażony na dotyk

każde dotkniecie rany powstałej przez gronkowca (nawet wacikiem, chusteczka) powoduje krwawienie i ból... jakby ktoś przypalał i kół jednocześnie żołądź...

aha... dodam ze ustrojstwa nie da się pozbyć:) chyba ze pozbędę się fajki...

faktycznie ze jestem sam sobie winny... nie poszedl bym na zabieg nie mial bym z tym problemu...
pozdro
A jak wyglada ten gronkowiec

tak jak to ??
 

Tomaszzz

New member
czerwone plamy a na nich biała wydzielina... To co wstawiles to na forum nic nie widać a po wklejeniu do przeglądarki górka jest za mała... Jutro poszukam w dropboxie może mam górkę objawow
 
Do góry