Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 25

Wątek: Zmotywujcie mnie...

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2012
    Posty
    19
    Oznaczenia postów

    Zmotywujcie mnie...

    W tym roku skończę 18 lat. O stulejce dowiedziałem się dosyć późno bo w grudniu zeszłego roku, czyli jako 17latek! Myślałem że tak ma być, że jeszcze się rozwinie, czas wyleczy ranę, ale trochę mnie to niepokoiło. Szukałem w internecie i dowiedziałem się że mam stulejkę. Mamy maj. 5 miesięcy zwlekam z zapisaniem się do urologa. Nie mam nawet jeszcze skierowania. O tym problemie wie tylko moja przyjaciółka, z którą przeżyłem swój pierwszy raz. Było ok, bo w gumie. Trochę bolało przy wkładaniu.

    Boję się, nie ukrywam. Boję się, że będą jakieś nieodwracalne konsekwencje po zabiegu, albo że mój penis będzie wyglądał jeszcze gorzej. Że będę musiał chodzić na zabiegi poprawkowe. Przecież ja po zabiegu nie wyjdę z domu, z nikim nie będę chciał rozmawiać do momentu całkowitego zagojenia ran i ustania bólu. Ci co mają ten problem wiedzą jak to siada na psychikę faceta. U mnie chyba aż za bardzo. Stałem się ograniczony na kontakty z kobietami itd itp etc...

    jak w temacie..

    i tak na ten zabieg się zapiszę, muszę, ALE ILE JESZCZE BĘDĘ CZEKAŁ? ;x

  2. #2
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2011
    Posty
    5
    Oznaczenia postów

    Re: Zmotywujcie mnie...

    Cytat Zamieszczone przez stulejorz9486
    W tym roku skończę 18 lat. O stulejce dowiedziałem się dosyć późno bo w grudniu zeszłego roku, czyli jako 17latek! Myślałem że tak ma być, że jeszcze się rozwinie, czas wyleczy ranę, ale trochę mnie to niepokoiło. Szukałem w internecie i dowiedziałem się że mam stulejkę. Mamy maj. 5 miesięcy zwlekam z zapisaniem się do urologa. Nie mam nawet jeszcze skierowania. O tym problemie wie tylko moja przyjaciółka, z którą przeżyłem swój pierwszy raz. Było ok, bo w gumie. Trochę bolało przy wkładaniu.

    Boję się, nie ukrywam. Boję się, że będą jakieś nieodwracalne konsekwencje po zabiegu, albo że mój penis będzie wyglądał jeszcze gorzej. Że będę musiał chodzić na zabiegi poprawkowe. Przecież ja po zabiegu nie wyjdę z domu, z nikim nie będę chciał rozmawiać do momentu całkowitego zagojenia ran i ustania bólu. Ci co mają ten problem wiedzą jak to siada na psychikę faceta. U mnie chyba aż za bardzo. Stałem się ograniczony na kontakty z kobietami itd itp etc...

    jak w temacie..

    i tak na ten zabieg się zapiszę, muszę, ALE ILE JESZCZE BĘDĘ CZEKAŁ? ;x
    Słuchaj, nie jesteś już 12sto latkiem żeby prowadzić Ciebie za rączke do doktorka, opisujac twoja historie, można stwierdzić że pewnie masz troszke plastyki do zrobienia... z medycznego punktu widzenia to błahostka. Ja miałem zabieg w sobote, w poniedziałek byłem już w pracy i rzucałem cieżarami, naprawde nie ma sie czego bać, gorzej to wyglada na zdjeciach (forach) niż ma sie w rzeczywistości, czym szybciej pójdziesz tym szybciej znikną ewentualne blizny same plusy nie?
    Nie wyjdziesz do ludzi? przestań, pokazujesz sie publicznie z fujarką wyciagnietą? bo czegoś tu nie rozumiem

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    kwi 2012
    Posty
    2
    Oznaczenia postów

    Re: Zmotywujcie mnie...

    Jeżeli wiesz, że z Twoim małym jest coś nie tak - nie czekaj, tylko zgłoś się do lekarza po skierowanie. Im wczesniej to załatwisz, tym lepiej dla Ciebie. Ja zwlekałem prawie 9 lat. Żałuję tego bardzo, ponieważ wiele za ten czas straciłem. Teraz jestem po całkowitym obrzezaniu - i jestem mega szczęśliwy. Szkoda, że po rozum do głowy tak późno przyszedłem. Nie bój się, lekarze nie takie rzeczy widzieli

  4. #4
    Member
    Dołączył
    maj 2012
    Posty
    93
    Oznaczenia postów

    Re: Zmotywujcie mnie...

    Jedyną motywacją jest chyba to że mamy gorąco i dziewczyny wiadomo jaki jest ubiór.

  5. #5
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2012
    Posty
    1
    Oznaczenia postów

    Re: Zmotywujcie mnie...

    Cytat Zamieszczone przez stulejorz9486
    W tym roku skończę 18 lat. O stulejce dowiedziałem się dosyć późno bo w grudniu zeszłego roku, czyli jako 17latek! Myślałem że tak ma być, że jeszcze się rozwinie, czas wyleczy ranę, ale trochę mnie to niepokoiło. Szukałem w internecie i dowiedziałem się że mam stulejkę. Mamy maj. 5 miesięcy zwlekam z zapisaniem się do urologa. Nie mam nawet jeszcze skierowania. O tym problemie wie tylko moja przyjaciółka, z którą przeżyłem swój pierwszy raz. Było ok, bo w gumie. Trochę bolało przy wkładaniu.

    Boję się, nie ukrywam. Boję się, że będą jakieś nieodwracalne konsekwencje po zabiegu, albo że mój penis będzie wyglądał jeszcze gorzej. Że będę musiał chodzić na zabiegi poprawkowe. Przecież ja po zabiegu nie wyjdę z domu, z nikim nie będę chciał rozmawiać do momentu całkowitego zagojenia ran i ustania bólu. Ci co mają ten problem wiedzą jak to siada na psychikę faceta. U mnie chyba aż za bardzo. Stałem się ograniczony na kontakty z kobietami itd itp etc...

    jak w temacie..

    i tak na ten zabieg się zapiszę, muszę, ALE ILE JESZCZE BĘDĘ CZEKAŁ? ;x
    Czesc stulejorz9486. Mi udalo sie usunac stulejke w wieku 17 lat (prawie 18), usunalem ja dokladnie 2 tygodnie temu a 18 lat bede mial 26 maja. Dowiedzialem sie o mojej stulejce ponad dwa lata temu, bylem u lekarza, powiedzial mi ze mam stulejke niepelna i ze zadne zabiegi nie sa mi potrzebne, przepisal mi taka masc i musialem smarowac i sciagac napletek 2 razy dziennie. Na poczatku szlo nawet nawet i widzialem male efekty ale potem kompletnie to olalem. Dopiero w tym roku zmotywowalem sie i postanowilem ze to zlikwiduje sam, bez zadnych zabiegow, kremow. Zawsze jak sie mylem to polewalem penisa goraca woda i sciagalem napletek, to samo robilem przy masturbacji i jak penis spoczywal. Zajelo mi to jakies 2-3 miesiace (nie cwiczylem tego codziennie, czasami brakowalo mi motywacji), i tak jak pisalem, 2 tygodnie temu podczas mycia sie, zauwazylem ze napletek juz prawie schodzi do konca i udalo mi sie, wtedy pierwszy raz ujrzalem moj zoladz, bylem zadowolony, naprawde Na poczatku mialem malutkie problemy z wedzidelkiem poniewaz troche mnie bolal jak moj penis "stal" ale cwiczylem to 2-3 dni i wszystko juz jest ok, jestem naprawde bardzo zadowolony. Wiec ja na Twoim miejscu bym sie nie zastanawial tylko bym sie za to wzial bo w przyszlosci bedziesz zalowal. Jak masz stulejke niepelna to rob tak jak ja (goraca woda + sciaganie napletka), jesli masz stulejke pelna to niestety jedyna mozliwosc to zabieg. Powodzenia

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    kwi 2012
    Posty
    6
    Oznaczenia postów

    Re: Zmotywujcie mnie...

    Zmotywuję Cię tak : idź na zabieg, bo za jakiś czas tak Ci zarośnie, że nie będziesz mógł zrobić siusiu 8)

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2012
    Posty
    19
    Oznaczenia postów

    Re: Zmotywujcie mnie...

    odbiegając trochę od tematu motywacji powiem jak to jest u mnie.

    napletka nie mogę ściągnąć w ogóle. po prostu mam odkrywa on żołądź na średnice ok 2cm. wystarczająco by się odlać. jedyną interesującą rzeczą jaką zauważyłem, że część wewnętrzna napletka jest jakby przyrośnięta delikatnie do żołędzia, taką małą skórką. powiedzcie mi jak to jest z tym obrzezaniem, co to znaczy obrzezanie całkowite?

  8. #8
    Junior Member
    Dołączył
    kwi 2012
    Posty
    6
    Oznaczenia postów

    Re: Zmotywujcie mnie...

    Całkowite obrzezanie jest wtedy, gdy całego "grzyba" masz na wierzchu, skóra która wcześniej go okrywała zostaje usunięta - żołądź jest cały czas odsłonięty. Mówisz, że teraz są to 2 centymetry. Ale wraz z upływającym czasem zrobią się kiedyś 2 milimetry. Czy podczas stosunku czy podczas rękodzieła, napletek będzie narażony na mikro pęknięcia, które gojąc się będą się zabliźniać i tym samym powiększać stulejkę. A poza tym pomyśl, ile syfu gromadzi się pod skórą, jeśli nie możesz jej zsunąć by się porządnie umyć. Syf ten to przede wszystkim pozostałości moczu i spermy, tzw. mastka.

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2012
    Posty
    19
    Oznaczenia postów

    Re: Zmotywujcie mnie...

    I w ogóle nie ma się napletka?

  10. #10
    Junior Member
    Dołączył
    kwi 2012
    Posty
    24
    Oznaczenia postów

    Re: Zmotywujcie mnie...

    Cytat Zamieszczone przez stulejorz9486
    I w ogóle nie ma się napletka?
    Nie? Google albo forum poczytaj to się dowiesz, ale idź do lekarza a nie czekasz na cud , On Ci powie co i jak i zdecydujesz czy obrzezanie całkowite bez napletka czy częściowe a może plastyka

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Uwierają mnie szwy!
    Przez qwerty8321 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 09-02-14, 02:59
  2. Pytania które mnie dręczą...
    Przez Tom3k w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 17-09-11, 19:40
  3. Mam bardzo duzy dla mnie problem
    Przez bogusz2 w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 24-06-11, 11:18
  4. Stulejka co i jak u mnie ?!?!
    Przez DzejBi w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 02-02-11, 17:20
  5. Nurtuje mnie pytanie pewne
    Przez Ueue w dziale Krótkie wędzidełko
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 02-09-10, 16:06

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36